Najgorętszy sektor 2026 roku znów w grze
Efektem jest czytelne rozejście głównych rynków rozwiniętych, które zagrały w przeciwnych kierunkach. Na Wall Street na plan pierwszy wybiły się zwyżki Nasdaqa Composite o 1,7 procent i S&P500 o 1,2 procent, gdy DJIA spadł o 0,5 procent. W Europie niemiecki DAX stracił 2,8 procent, gdy francuski CAC oddał blisko 2 procent.
Dla oddania przebiegu tygodnia należy odnotować, iż zwrot nastąpił we wtorek i środę, gdy retoryka prezydenta Donalda Trumpa i faktyczna wymiana ciosów między USA i Iranem uległy zaostrzeniu. Szczególnie dynamiczna była pod tym względem sesja środowa, która przesądziła o tygodniowych spadkach w Europie, gdy Wall Street zdołała zbudować przeciwwagę dla impulsu spadkowego popytem w sektorze technologicznym operującym w cieniu oczekiwanego debiutu na rynku amerykańskim koreańskiego producenta półprzewodników – SK Hynix – postrzeganego jako poszerzenie pola, na którym mogą grać inwestorzy szukający swojej szansy w najgorętszym sektorze 2026 roku.
Wojna o Cieśninę Ormuz wraca na rynki. Ceny ropy znów straszą recesją
Ożywienie wojny na Bliskim Wschodzie i ryzyko ponownego zamknięcia żeglugi w Cieśninie Ormuz oznacza, iż na rynki wracają problemy, które inwestorzy uznali za rozwiązane. Doskonale widać to po rynku ropy, który dzięki zawieszeniu walk między Iranem i USA znalazł się w czerwcu na poziomach sprzed wybuchu wojny i był jednym z fundamentów wymarszu indeksów na historyczne maksima. Powrót wojny oznacza, iż dobra końcówka II kwartału – zagrana w kontekście czerwcowych spadków ropy o około 20 procent – musi zostać zrewidowana, jeśli nie skorygowana.
Niemniej, inwestorzy mają jednak świadomość, iż na chwilę obecną żadna ze stron konfliktu nie jest w stanie wygrać wojny w sposób szybki i zdecydowany, więc w bliskim terminie powinien wrócić temat zawieszenia walk i szukania rozwiązania dyplomatycznego, którego częścią będzie zapewne otwarcie żeglugi w Cieśninie Ormuz oraz zlikwidowanie ryzyka zwyżek cen ropy, Na poziomie rynkowym chodzi o to, żeby wysokie ceny ropy nie pchnęły Fed w stronę koniecznych podwyżek stóp procentowych oraz nie wywołały recesji, która jest największym wrogiem każdego rynku byka.
Paradoksalnie, im więcej będzie potencjalnych spadków na rynkach akcji i zwyżek cen ropy, tym większe szanse na to, iż na rynek wróci idea TACO-Trade, a więc zakładów o pojawienie się mechanizmu TACO, w którym prezydent USA zwyczajnie zmięknie obawiając się spadków cen akcji na Wall Street i wywołania bessy o poważnych konsekwencjach gospodarczych.
Wielki test odporności Wall Street
W bliskim terminie powrót ostrej fazy konfliktu na Bliskim Wschodzie będzie walczył o uwagę inwestorów z sezonem publikacji wyników kwartalnych. Na pierwszy ogień pójdą wyniki banków. W istocie, z 30 spółek z indeksu S&P500, które wyślą raporty kwartalne na rynek w bieżącym tygodniu przeszło połowa będzie związana z sektorem finansowym.
Problem w tym, iż spółki bankowe radziły sobie dobrze w czerwcu i lipcu – w ostatnich tygodniach ETF Invesco KBW Bank zyskał przeszło 11 procent – więc wyniki muszą być dobre, by rajd byków miał szanse na kontynuację.
Patrząc na to, jak rynek przyjął wyniki spółek PepsiCo i Delta Airlines – każda spadła po opublikowaniu dobrego raportu – istnieje ryzyko sprzedania faktów.
Testem rynkowej odporności na realizację zysków będzie też przyjęcie raportów spółek GE Aerospace, Johnson&Johnson czy UnitedHealth Group, które pokażą zasadność rotacji kapitałów z sektora technologicznego na szeroki rynek i poszerzenia hossy na inne sektory. Wreszcie wyniki ASML Holding i Taiwan Semiconductor Manufacturing będą pierwszym testem przyjęcia wyników spółek związanych z sektorem półprzewodników.
Mieszanka wzrostów cen ropy, wojny na Bliskim Wschodzie i wysoko postawionej poprzeczki oczekiwań wobec spółek jest gwarantem większej dawki zmienności na rynkach w kolejnych trzech tygodniach, która pozwoli też odpowiedzieć na pytania o to, jak ukształtuje się kondycja giełd w III kwartale i generalnie w całej drugiej połowie bieżącego roku.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
13 dni temu
Note, there are many fake bitcoin mining/clouding out there. I have been a victim once, but now a certified blockchain consultant, and I know better. The whole plan was so smooth, I could not doubt it. Bitcoin is actually a great investment option, but one thing I discovered over time is that it is not possible to mine Bitcoin, so don’t be deceived. I invested $25000 in a particular website called Eureka Mining Block. I monitored the profit-yielding but was told to open a new blockchain account to receive my payout. A public wallet was imported into the account, and I was made to believe that was my profit. The bitcoin was labelled non-spendable, and it took me 3 years to be able to access it without the knowledge of company. The non-spendable bitcoin is the scam out there now, and a lot of people are falling victim to it. I found Jones (a recovery expert and trader) on Quora, who helped me access a significant part of my investment, together with the profit, without the knowledge of the company. You can reach him through his email: (boleynmagichackers (@) outlook (.) com)