Akcjonariusze Tesli staną jutro przed ciężkim wyborem: przekazaniem Elonowi Muskowi pakietu do 878 mld USD w akcjach lub podjęciem ryzyka jego odejścia z firmy.
Dlaczego Musk może odejść? Oczekiwania prezesa Tesli
Obecna wycena Tesli jest bardzo wysoka. Napędzają ją przede wszystkim obietnice na temat przekształcenia spółki w giganta sztucznej inteligencji.
W przyszłości spółka ma dostarczać miliony autonomicznych robotaksówek i robotów humanoidalnych. Zarówno zarząd, jak i część inwestorów są przekonani, że jedynie Elon Musk jest w stanie urzeczywistnić tę wizję.
W przypadku sukcesu, w dekadę wycena Tesli miałaby urosnąć do około 8,5 bln USD.
Sam Musk miał postawić sprawę członkom zarządu jasno - jeśli nie dojdzie do porozumienia, priorytety przesunie na swoje inne liczne projekty.
To firmy, takie jak SpaceX, która produkuje rakiety kosmiczne czy zajmujący się sztuczną inteligencją xAI i neurotechnologiczny Neuralink.
Przewodnicząca zarządu, Robyn Denholm, ostrzegła akcjonariuszy, że odrzucenie pakietu płacowego dla Muska może oznaczać jego odejście.
Zastrzeżenia i ryzyka
Główni akcjonariusze i eksperci od wynagrodzeń ostrzegają, że propozycja Elona Muska to ogromne ryzyko.
Problemem jest nie tylko skala, ale i uzależnienie przyszłości spółki od jednego człowieka z potencjalnymi, choć licznymi konfliktami interesów.
Z drugiej strony Krishna Palepu z Harvard Business School twierdzi, że interes akcjonariuszy jest zachowany.
Argumentuje to płatnościami, które są ściśle zależne od wzrostu wartości. Natomiast same zgromadzone akcje Musk będzie musiał trzymać przez 5 lat.
Zobacz również: Perplexity kontra Amazon. Giganci AI skaczą sobie do gardeł. Sprawa wylądowała w sądzie
Konsekwencje sprzeciwu wobec Elona Muska
Elon Musk ma przede wszystkim silną pozycję negocjacyjną. Wynika ona z dzisiejszej wysokiej wyceny spółki na poziomie około 1,5 bln USD.
Przewyższa ona znacząco fundamenty powoli kulejącego segmentu aut elektrycznych. W ogromnej mierze opiera się również na obietnicach autonomii i robotyki.
Groźba odejścia i związany z nią szok kursowy dają Muskowi możliwość stawiania wysokich żądań. Inwestorzy wraz z odejściem Muska mogliby przestać wierzyć w obietnice spółki, co znacząco by obniżyło jej obecne wyceny.
Akcjonariusze staną więc przed trudnym wyborem decydując się na utratę wizji spółki i potencjalną silną korektę na akcjach lub na wypłatę wysokiego pakietu dla prezesa.
Obecnie za akcje Tesli musimy zapłacić około 451 USD.
W tym roku ich cena wzrosła o prawie 12%.
Wykres. Kurs akcji Tesla na NASDAQ

Źródło: TradingView.
Czwartkowe głosowanie w sprawie pakietu
Musk podchodzi do czwartkowego głosowania z około 15% głosów. Gdy Tesla była zarejestrowana w Delaware nie głosował własnymi akcjami przy poprzednich pakietach.
Po rejestracji w Teksasie rada wskazuje, że może to zrobić zgodnie z stanowym prawem. Poprzedni pakiet dla Muska za 2018 roku w wysokości 56 mld USD (obecnie wart 128 mld USD) początkowo został odrzucony przez sędziego w odpowiedzi na pozew akcjonariuszy.
Tesla natomiast odwołała się od tej decyzji i zadeklarowała przekazanie Muskowi około 40 mld USD w akcjach jako pierwszy krok realizacji poprzedniego pakietu.
Prawo obowiązujące w Teksasie utrudnia składanie pozwów. Wymaga ono, aby akcjonariusze pozywający dyrektorów lub kadrę kierowniczą posiadali łączne udziały wynoszące co najmniej 3%.
Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny, największy zewnętrzny inwestor Tesli, oficjalnie ogłosił niedawno, że zagłosuje przeciwko pakietowi wynagrodzeń dla Elona Muska.
Firma Baron Capital zapowiedziała z kolei, że poprze pakiet wynagrodzeń Muska.
Tabela. Udział Elona Muska w głosowaniu nad własnym pakietem wynagrodzeń

Źródło: Reuters.
Zobacz również: Załamanie akcji Netflixa, problemy Apple i oczekiwania wobec Tesli. Dzieje się na giełdzie w USA
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję