Akcje Alphabet
Wczoraj już na samym starcie sesji akcje Alphabet zaczęły drożeć. Kurs spółki skoczył o 2%, ale tego impetu z biegiem sesji nie zachował. Cena w kolejnych godzinach handlu została nieco skorygowana. Niemniej, na zamknięciu i tak była o 1% wyższa niż dzień wcześniej.
Kurs akcji Alphabet

Wtedy wzrost był wyraźniejszy. W trakcie środowej sesji akcje Alphabet podrożały o 2,5%. Wówczas udało się osiągnąć symboliczny kamień milowy. Dzięki temu kapitalizacja rynkowa spółki przebiła tą należącą do Apple. Wczoraj ta różnica dodatkowo się pogłębiła, bo akcje Apple od początku tego roku tylko tracą na wartości. Przez 5 dotychczasowych sesji w 2026 roku kurs producenta iPhone'ów spadł o niecałe 5%. Wczorajsze otwarcie sugerowało, że zjazd może być jeszcze większy, ale z biegiem sesji notowania spółki nieco się odbiły.
Kurs akcji Apple

Niemniej, przewaga Alphabet w kapitalizacji jest już wyraźna. Mowa o 3,94 bilionach USD, względem 3,84 bilionów USD, którymi może pochwalić się Apple.
Alphabet nie wyprzedził Apple tylko w jedną noc. To efekt kompletnie odmiennych, giełdowych trendów, w które wpadły obydwie spółki. Różnica w trajektorii ich kursów jest bowiem dużo bardziej dobitna, gdy spojrzymy na szerszy obrazek. Przez ostatnie 12 miesięcy akcje Apple na zmianę taniały i drożały. W efekcie są dziś tylko o 3% droższe niż były dokładnie rok temu.
W przypadku Alphabet mówimy z kolei o wzroście rzędu aż 66% w tym samym okresie. To prawdziwa deklasacja i jednocześnie zdecydowanie najlepszy wynik w całym gronie technologicznych molochów zaliczanych do tzw. Wspaniałej Siódemki. Dla porównania, druga najlepsza pod tym względem Nvidia zaliczyła wzrost kursu na poziomie 39%.
Czytaj także: Trump wstrząsa rynkami! Koniec dywidend i buybacków. Ekspert: „Wygląda to tak jakby USA szykowały się na poważną wojnę”
Dlaczego akcje Alphabet tak drożeją?
Tak wyraźna przewaga Alphabet pod względem wzrostu kursu wynika przede wszystkim ze strategii, jaką spółka przyjęła wobec kluczowych i rozwijających się gałęzi branży technologicznej. Szczególnie imponujące jest to, jak firma skupiła się na sztucznej inteligencji, która przez minione kilkanaście miesięcy była i wciąż jest głównym motorem napędowym wzrostu całej giełdy.
Google wyraźnie rozwinęło swój model AI - Gemini. Jego trzecia odsłona okazała się jedną z najlepszych na rynku. O tym, jak Google dzięki niej przeskoczył konkurencję, już pod koniec listopada pisał Wall Street Journal.
A na tym nie koniec, bo spółka podchodzi do rozwoju sztucznej inteligencji kompleksowo. Duży nacisk kładzie nie tylko na rozwój modeli, ale także podzespołów niezbędnych do funkcjonowania tego typu botów i aplikacji. Do tej pory ewidentnym liderem pod tym względem była Nvidia. W pewnym momencie mówiono nawet o potencjalnym zagrożeniu monopolem spółki na takie podzespoły.
W ostatnich miesiącach coraz więcej spółek ma skłaniać się właśnie ku chipom TPU produkowanym przez Alphabet. W listopadzie zrobiło się o tym szczególnie głośno, bo na jaw wyszły informacje, że taką chęć wyraziła sama Meta. To pokazało, że Nvidia wcale nie ma aż tak dominującej pozycji rynkowej na tej płaszczyźnie.
Czytaj także: SpaceX nie leci jeszcze na Marsa, ale może wylądować na giełdzie. Ile może być warte IPO SpaceX?
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję