Akcje Nio w poniedziałek drożeją o ponad 18% na giełdzie Hongkongu (HKEX). To już siódma z rzędu wzrostowa sesja walorów spółki. Łącznie od początku sierpnia notowania firmy zyskały 55%.
Nio to jeden z chińskich liderów w produkcji samochodów elektrycznych. Koncern oferuje pojazdy z segmentu premium, konkurujące między innymi z Teslą. Nio szczyci się między innymi opracowanym systemem wymiany baterii w kilka minut.
Wykres: Kurs akcji Nio w ostatnich tygodniach na giełdzie w Hongkongu (HKEX)

Źródło: TradingView.
Nowy model, nowa fala wzrostu kursu akcji
Akcje spółki złapały wiatr w żagle po zaprezentowaniu najnowszego samochodu SUV o nazwie ES8 w czwartek 21 sierpnia. Model ten został wyceniony na 309 tys. juanów (około 160 tys. PLN) w ramach abonamentu, co sprawia, że jest to jeden z najtańszych samochodów w katalogu koncernu. Cena ta jest o około 25% niższa względem poprzednika z tej samej serii.
Dla porównania luksusowe SUV-y ze stajni Nio kosztują zazwyczaj od 340 tys. do 770 tys. juanów, czyli od około 170 tys. do 400 tys. złotych, na rynku chińskim.
Wspomniany plan abonamentowy oparty jest na obniżenie kosztu początkowego i miesięcznych opłatach. Dzięki temu klienci mogą wymienić lub ulepszyć zestawy baterii wraz z upływem czasu. Nowy SUV ES8 ma wejść na rynek pod koniec września bieżącego roku.
Nio ES8

Źródło: Nio.
Zmiana strategii biznesowej Nio
Nio do tej pory skupiało się na oferowaniu samochodów z wyższej półki. Nowy ES8 jest propozycją przeznaczoną dla szerszej grupy klientów. Eksperci branżowi uważają, że jest to próba zmierzenia się z intensywną konkurencją na dynamicznym chińskim rynku.
Rywale dotychczas oferujący pojazdy z niższych segmentów zwiększają jakość i poprawiają parametry, próbując dorównać “high-endowym” konkurentom.
Z kolei Nio próbuje swoich sił dostosowując ofertę w kierunku “niższych” kategorii cenowych. Koncern prowadził niedawno dwie tańsze marki, aby poszerzyć grono odbiorców. Są to: Onvo, skierowana do szerokiego rynku “masowego”, a także Firefly, adresowana do młodych klientów z miast.
Czytaj także: Akcje giganta tanieją mimo dobrych wyników. Były szef firmy nie kryje zdziwienia
Nio mierzy się z serią wyzwań
Ostra konkurencja na chińskim rynku to tylko jeden z wielu wyzwań stojących przed Nio. Kłopotem są również wyższe cła na eksport i presja regulacyjna na rynkach takich jak UE. Skłoniło to koncern do przyspieszenia realizacji planów globalnej ekspansji.
Przed kilkoma dniami firma Nio ogłosiła, że w latach 2025–2026 wejdzie na trzy nowe rynki. Będzie to między innymi Singapur, czyli pierwszy kraj w regionie Azji Południowo-Wschodniej. Właśnie tam Nio wprowadzi swój pierwszy model z kierownicą po prawej stronie, pod marką Firefly.
Zobacz również: Akcje Dino toną o 8%. Wyniki spółki rozczarowały inwestorów
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
11 miesięcy temu
Czy to jest aż takie przełomowe i szałowe, wrażenie robi jak kolejny bezpłciowy suv na rynku.