względem złotego rozpoczął czwartkową sesję od spadków. W ostatnim czasie dla tej pary walutowej to norma. Jak kurs może zmieniać się w najbliższym czasie? Co będzie miało na to największy wpływ?
Kurs euro najniżej od 7 lat
Na moment pisania tego tekstu, czyli w czwartkowy poranek 13 lutego 2025 roku kurs euro względem złotego znajduje się na poziomie 4,158. Gdy ostatnim razem był na takim pułapie, Rosja nie uchodziła jeszcze za światowego agresora, za to szykowała się do przyjęcia milionów turystów w ramach mistrzostw Świata w piłce nożnej, które miały rozpocząć się za niecałe 2 miesiące.
Spośród ostatnich 8 sesji aż 7 z nich zamknęło się na spadkach kursu EUR/PLN. Jeszcze w ubiegły wtorek za jedno euro trzeba było zapłacić 4 złote i 23 grosze. Dziś ta cena jest o 7 groszy niższa. To tak naprawdę kontynuacja dłuższej tendencji spadkowej kursu euro względem złotego, którą obserwujemy od końcówki listopada. Pod koniec tamtego miesiąca euro było znacznie droższe, kosztowało 4 złote i 35 groszy.
Czytaj także: Kurs dolara znów poleciał. Ma być tylko gorzej
Kurs euro znów spada - dlaczego?
Kurs euro względem złotego spada już od jakiegoś czasu, ale te ostatnie zmiany są wyjątkowo dynamiczne. Co za nimi stoi? Przyczyn jest oczywiście wiele, bo na rynek walutowy oddziałuje mnóstwo czynników, ale w tym wypadku możemy wskazać jeden najważniejszy powód. To pokłosie coraz to kolejnych informacji, które pozwalają nam wierzyć, że już niedługo dojdzie do zakończenia wojny na Ukrainie.
Informacje o potencjalnych negocjacjach docierają do nas już od kilku dni. Konkretny sygnał inwestorzy dostali jednak wczoraj. Oficjalnie potwierdzono bowiem, że Donald Trump odbył dwie rozmowy telefoniczne. Jedną z nich przeprowadził z Zełenskim, a drugą z Putinem. Prezydent USA wprost przyznał, że dotyczyły one głównie pokoju na Ukrainie, choć nie tylko. Stwierdził też, że były bardzo produktywne.
Zgodziliśmy się na ścisłą współpracę, w tym na odwiedzanie swoich narodów. Zgodziliśmy się również na natychmiastowe rozpoczęcie negocjacji przez nasze zespoły - przyznał Trump.
Z wpływem potencjalnych rozmów pokojowych na kurs euro względem złotego zgadza się chociażby Adam Fuchs, analityk Walutomatu. Fachowiec podkreśla jednak, że czynników działających na korzyść złotego jest więcej:
Oczywiście magnesem dla globalnych inwestorów jest perspektywa zamrożenia konfliktu za naszą wschodnią granicą. Nie możemy jednak zapominać, że na korzyść rodzimej waluty cały czas działa też restrykcyjna polityka monetarna, która jest zasadniczym wyróżnikiem na tle regionu, kontynentu, czy w ogóle tzw. rozwiniętych gospodarek. Właśnie silna gospodarka to kolejny argument za rodzimą walutą, międzynarodowe organizacje prognozują dla Polski w tym roku ponad 3% wzrost PKB, za który w dużej mierze ma odpowiadać ulubiona przez inwestorów kategoria, czyli inwestycje.
Czytaj także: Euro tańsze o 11 groszy w 2025 roku! Nadchodzi odbicie EUR/PLN?
Co dalej z kursem euro?
Jak w przyszłości może kształtować się kurs euro względem złotego? Jak zauważa Fuchs, ostatnie notowania już mogły zaskoczyć część ekspertów. Wobec tego nie może wykluczyć kolejnych spadków, tym bardziej w obliczu czynników działających na korzyść naszej rodzimej waluty, o których mowa jest wyżej:
Szczerze powiedziawszy po przełamaniu kluczowego wsparcia w rejonie 4,24-4,25 zł byłem przekonany, że kurs euro wybierze uwielbianą przez siebie konsolidację. Tymczasem
znalazł się już blisko 10 groszy niżej i doszło do tego w oszałamiającym tempie. Całkiem naturalnym zachowaniem po tak gwałtownym ruchu byłaby korekta, która może zawrócić kurs euro powyżej 4,20 zł. Jednak ostatnie tygodnie powinny nas nauczyć, że nie możemy lekceważyć rynkowej atrakcyjności złotego. Jeśli PLN będzie kontynuował trend umacniania, to ważna strefa wsparcia jest już blisko, bo przy 4,14-4,15 zł. Po jego pokonaniu przyjdzie kolej na chyba jeszcze istotniejszy rejon poniżej 4,10 zł. W tym miejscu z pewnością zaczną się rozważania o okrągłych 4 zł (widzianych ostatnio przed dekadą) - wyjaśnia analityk Walutomatu.
Czytaj także: Kurs franka przeceniony o 4 grosze. Funt walczy z najniższymi poziomami od pandemii
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję