Reklama
Reklama
Reklama

Dolar straci swoją pozycję w 2026 roku? Nie euro, nie jen. Ta waluta może mu ją zabrać, prognozuje bank

Dolar ma za sobą naprawdę słaby rok. Od stycznia zdążył stracić około 10% wartości względem koszyka głównych par walutowych. Mimo to wielu analityków uważa, że jego pozycja jako głównej światowej waluty nie jest zagrożona. Ale czy aby na pewno? Saxo Bank przedstawił scenariusz na przyszły rok, według którego dolar może zyskać poważnego konkurenta. I nie będzie to ani euro, ani jen.

Dolar straci swoją pozycję w 2026 roku? Nie euro, nie jen. Ta waluta może mu ją zabrać, prognozuje bank
ATTA KENARE/AFP/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Saxo Bank i jego szalone prognozy
    1. Powrót standardu złota?

      Saxo Bank i jego szalone prognozy

      Grudzień to czas, w którym banki i inne instytucje zarzucają nas nowymi prognozami na cały kolejny rok. W tym gronie oczywiście jest też Saxo Bank, ale ten nie ogranicza się tylko do klasycznych raportów. Tamtejsi analitycy co roku sporządzają także listę "Niedorzecznych Prognoz". Takich, których prawdopodobieństwo jest naprawdę niewielkie, ale jednak niezerowe.

      Jedną z tegorocznych jest scenariusz, według którego na walutowej arenie międzynarodowej wyrasta poważny rywal dla dolara. I to na dodatek z miejsca, którego Amerykanie najbardziej by sobie nie życzyli. Czy faktycznie możemy być świadkami złotego juana w 2026 roku?

       

      Powrót standardu złota?

      Przez sporą część XX wieku

      dolar
      USD/PLN
      3.80
      0.00 %
      1 tydzień
      -1.93 %
      1 miesiąc
      -6.02 %
      1 rok
      -4.79 %
      5 lat
      -6.72 %
      był powiązany standardem złota. To oznaczało, że walutę można było po ustalonym kursie wymieniać właśnie na określoną ilość kruszcu. Na początku lat 70. Amerykanie z uwagi na swoją nieciekawą sytuację ekonomiczną odeszli od tego pomysłu, bo ów standard uniemożliwiał dodrukowanie pieniędzy w stopniu przewyższającym rezerwy złota.

      Później już żadna inna z głównych walut nie była powiązana standardem złota. Zdaniem analityków Saxo Bank Chińczycy mają szanse, nikłe, ale jednak, by do tego pomysłu wrócić ze swoim juanem.

      Chiny zaskakują świat, ogłaszając zweryfikowane audytem rezerwy złota znacznie większe, niż wcześniej ujawniano. Na tyle duże, że przewyższają oficjalne rezerwy USA. Wkrótce potem Pekin wykonuje jeszcze większy ruch: ogłasza, że offshore’owy juan (CNH) jest teraz częściowo zabezpieczony złotem. W praktyce oznacza to, że posiadacze CNH mogą wymienić go na fizyczne złoto po ogłoszonym kursie konwersji, który implikuje kurs USD/CNH na poziomie około 5,00 - historyczne, skokowe umocnienie chińskiej waluty z poziomów bliskich 7,00 przed ogłoszeniem zmian. [...] Ten „złoty juan” zamienia skarbce w Szanghaju, Shenzhen i Hongkongu w centrum nowego globalnego systemu monetarnego. Oferuje coś, czego świat nie widział od dekad: walutę powiązaną z materialną rezerwą, a nie jedynie z obietnicami rządów.

      W swoim scenariuszu analitycy zaznaczają, że z uwagi na to, że mówimy o Chinach, świat byłby początkowo bardzo sceptyczny wobec tego pomysłu. Gdyby jednak okazało się, że zasoby złota Państwa Środka pozytywnie przechodzą kolejne audyty zewnętrznych instytucji, wówczas mogłoby dojść do istnego przewrotu w globalnym systemie finansowym:

      Reklama

      W miarę wzrostu zaufania do systemu coraz więcej transakcji na energii i surowcach przechodzi na złotego juana. Inwestorzy i posiadacze rezerw zmniejszają swoje zasoby amerykańskich obligacji skarbowych, a dolar słabnie, gdy jego udział w globalnych rezerwach spada o jedną trzecią.

       

      Czytaj także: Globalna gospodarka wystrzeli w 2026 roku. Filarem wzrostu ma być ślub celebrytów, twierdzi znany bank 


      Michał Fitz

      Michał Fitz

      Z wykształcenia geodeta, z pasji dziennikarz. W swoich tekstach stawia na profesjonalizm i przystępność


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane