Wahania cen ropy i geopolityka ponownie podbiły awersję do ryzyka
Na początku tygodnia reakcja rynku była jeszcze relatywnie ograniczona – mimo braku przełomu w rozmowach USA-Iran kurs
utrzymywał się nieco poniżej 4,25, EURUSD pozostawał blisko 1,17, a rentowności SPW i stawki IRS rosły w umiarkowany sposób.
>> Czytaj także: Akcje Mostostal tracą na wartości. Wielkim wygranym akcje OPTeam. Pierwsza majowa sesja na plusie
W kolejnych dniach, wraz z nasileniem obaw o długotrwałą blokadę cieśniny Ormuz i wzrostem ceny ropy Brent z ok. 107-108 USD do ponad 120 USD za baryłkę, wyraźnie zwiększyła się awersja do ryzyka,
się umocnił, kurs EURPLN wzrósł w okolice 4,26, a na krajowym rynku obserwowaliśmy dalszy wzrost rentowności obligacji skarbowych i stawek IRS.
Czwartkowe notowania nie zmieniły już istotnie tego obrazu, natomiast piątek był dniem wolnym od handlu na krajowym rynku. W nadchodzącym tygodniu głównym czynnikiem kształtującym sytuację na rynkach finansowych pozostanie rozwój konfliktu wokół Iranu i jego wpływ na ceny ropy, ale dla krajowego rynku najważniejsze będą posiedzenie RPP i konferencja prezesa NBP, a także piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy oraz zaplanowany na ten sam dzień przegląd ratingu Polski przez S&P.

Przetwórstwo w Polsce pod presją konfliktu na Bliskim Wschodzie
Indeks PMI dla polskiego przetwórstwa zwiększył się w kwietniu do 48,8 pkt. wobec 48,7 pkt. w marcu, a tym samym ukształtował się on nieznacznie poniżej naszej prognozy (49,0 pkt.) i powyżej oczekiwań rynku (48,6 pkt.). Wzrost indeksu w kwietniu wynikał ze zwiększenia wkładów 2 z 5 jego składowych (dla czasu dostaw i zapasów materiałów), podczas gdy składowe dla bieżącej produkcji, nowych zamówień i zatrudnienia obniżyły się. Indeks PMI pozostaje poniżej granicy 50 pkt., oddzielającej wzrost od spadku aktywności, już 12 miesiąc z rzędu.

W danych na szczególną uwagę zasługuje spadek składowej dla czasu dostaw do najniższego poziomu od czerwca 2022 r., co oznacza jego znaczące wydłużenie. Jest to wynik zaburzeń w łańcuchach dostaw powiązanych z konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie. Zgodnie z metodyką badania wydłużenie czasu dostaw oddziałuje w kierunku wzrostu indeksu PMI.
Gdyby wyeliminować wpływ tego czynnika, wskaźnik PMI byłby niższy o 0,1 pkt., a więc ukształtowałby się na tym samym poziomie co w marcu.
W związku z wydłużającym się czasem realizacji zamówień, producenci gromadzili zapasy surowców, aby zabezpieczyć się przed potencjalnymi niedoborami. W rezultacie w kwietniu obserwowaliśmy wzrost składowych dla zakupów i zapasów środków produkcji.
Biorąc pod uwagę dodatnią korelację pomiędzy wskaźnikiem PMI dot. zakupów środków produkcji i dynamiką produkcji przemysłowej w zakresie dóbr pośrednich (por. wykres), w kwietniu można oczekiwać utrzymywania się podwyższonej aktywności w tym segmencie przetwórstwa przemysłowego.

Stanowi to wsparcie dla naszej prognozy zakładającej umiarkowanie szybki wzrost produkcji przemysłowej ogółem (4,3% r/r w kwietniu wobec 9,4% w marcu). Pomijając produkcję ukierunkowaną na akumulację zapasów, wskaźnik PMI wskazał na nieznaczne pogorszenie sytuacji w przetwórstwie. Po przejściowym wzroście w marcu (powiązanym częściowo z poprawą warunków pogodowych) bieżąca produkcja ponownie obniżyła się, a spadek nowych zamówień pogłębił się.
Zgodnie z raportem PMI, niektórzy respondenci wiązali ostatni spadek ze słabymi warunkami rynkowymi, niepewnością, niedoborami surowców, wyższymi cenami ropy, zmiennością rynku, a także z wpływem wojny na Bliskim Wschodzie. W takich warunkach firmy realizowały nagromadzone wcześniej zaległości produkcyjne, które zmniejszyły się w kwietniu w najszybszym tempie od lipca ub. r.
Zarówno poziom kwietniowego indeksu PMI, jak i jego struktura wskazują, że konflikt na Bliskim Wschodzie ma niekorzystny, ale na razie ograniczony wpływ na aktywność polskich firm przetwórstwa przemysłowego. Uważamy, że te negatywne efekty będą coraz bardziej widoczne w kolejnych miesiącach.
Warto jednak zwrócić uwagę, ze kwietniowe dane PMI nie sygnalizują istotnego pogorszenia perspektyw. Wskaźnik PMI obrazujący oczekiwania dotyczące produkcji w horyzoncie 12 miesięcy zmniejszył się zarówno w marcu, jak i kwietniu, ale nadal pozostaje powyżej przeciętnego poziomu odnotowanego w 2025 r. Wskazuje to na ograniczony pesymizm firm co do produkcji w horyzoncie rocznym.

Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję