Na inflację wciąż oddziałuje m.in. efekt ceł. Mimo lekkiego ochłodzenia rynku pracy, Jerome Powell ocenił amerykańską gospodarkę jako solidną i odrzucił obawy o stagflację. Co na to Europa?
Po ostatnim posiedzeniu Komitetu FOMC, stopy procentowe pozostają w przedziale 3,50–3,75 proc. Bank centralny USA nie zdecydował się na ich zmianę drugi raz z rzędu. Decyzja ta jest zgodna z oczekiwaniami rynku. Szef Fedu Jerome Powell zaznaczył, że obecnie politykę monetarną Stanów Zjednoczonych można uznać za umiarkowanie restrykcyjną, a Fed ma przestrzeń, by poczekać na dalszy rozwój sytuacji gospodarczej.
– Inflacja w USA w lutym wyniosła 2,4 proc. Kluczowym czynnikiem pozostają nadal cła, których efekt stopniowo przenika przez łańcuchy dostaw, przyczyniając się do utrzymywania inflacji powyżej 2 proc., czyli wyżej, niż wynikałoby to z samego poziomu stóp procentowych. Według Powella krótkoterminowe oczekiwania inflacyjne wzrosły głównie z powodu rosnących cen ropy, natomiast długoterminowo pozostają one stabilnie zakotwiczone na poziomie celu inflacyjnego wynoszącego 2 proc. – mówi Dominik Baldowski, wealth manager z Finax.
Uwaga rynków przenosi się teraz do Europy, gdzie obraduje Europejski Bank Centralny. Oczekuje się, że ECB pozostawi główną stopę procentową bez zmian, czekając na rozwój sytuacji na rynku ropy oraz kwestii dotyczących inflacji.
Wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie
Głównym źródłem niepewności pozostaje konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie. Cena amerykańskiej ropy WTI wzrosła do około 95 dolarów za baryłkę, co oznacza wzrost o niemal 50 proc. od początku konfliktu.
Zdaniem Powella, wyższe ceny energii będą w krótkim okresie oddziaływać proinflacyjnie, natomiast ich długoterminowy wpływ na konsumpcję i wzrost gospodarczy pozostaje niejasny. Szef Rezerwy Federalnej USA podkreślił, że jest jeszcze za wcześnie, aby dokładnie oszacować skalę i czas trwania gospodarczych skutków konfliktu oraz jego wpływ na zachowania konsumentów.
– Według Fedu rynek pracy stopniowo się schładza. W ostatnim miesiącu amerykańska gospodarka straciła około 92 tys. miejsc pracy, a wiele dużych firm ogłosiło zwolnienia. Bank centralny oczekuje, że stopa bezrobocia może osiągnąć na koniec roku poziom 4,4 proc. Mimo to Powell nadal ocenia ogólną kondycję gospodarki jako solidną. Prognoza wzrostu PKB została nieznacznie podniesiona – do 2,4 proc. z 2,3 proc. w grudniowych szacunkach, podniesiono również prognozę inflacji PCE na 2026 i 2027, jednak według FED cel inflacyjny zostanie osiągnięty w 2028 r. – podkreśla Dominik Baldowski.
Ekspert z Finax zaznacza, że Fed balansuje obecnie pomiędzy dwoma sprzecznymi celami: próbą ograniczania inflacji poprzez wyższe stopy procentowe oraz potrzebą utrzymania stabilności na rynku pracy. Jeremy Powell odrzucił jednocześnie obawy o stagflację, podkreślając, że taki scenariusz oznaczałby połączenie wysokiej inflacji i silnego wzrostu bezrobocia, często do poziomów dwucyfrowych, czego obecnie w USA nie obserwujemy. Zaznaczył także, że obecna sytuacja nie jest porównywalna z kryzysem lat 70.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję