Reklama
Reklama
Reklama

Bańka AI pęknie? Inwestorzy analizują Microsoft. Korekta jest konieczna

Finałowy tydzień stycznia przyniósł rynkom nową dawkę zmienności, która na poziomie zmian tygodniowych głównych indeksów może nie być tak widoczna, jak na poszczególnych sesjach. W centrum uwagi były wyniki spółek, które położyły się cieniem na rynkach akcji, gdy rynek surowcowy kończył tydzień skokową przeceną na rynku metali.

Bańka AI pęknie? Inwestorzy analizują Microsoft. Korekta jest konieczna
unsplash
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Bańka AI pęknie? Inwestorzy analizują Microsoft
    1. DJIA ma za sobą dziewiąty miesiąc zwyżek w serii
      1. Pęknięcia bańki spekulacyjnej na rynku metali
        1. Korekta jest konieczna

          Wydarzeniami bez większego znaczenia okazały się styczniowe posiedzenie FOMC i ogłoszenie nazwiska kandydata na nowego szefa Rezerwy Federalnej przez prezydenta USA. Cieniem na indeksach amerykańskich położyła się rekcja rynku na wyniki kwartalne spółki Microsoft, której poprawny raport finansowy został przeczytany w kontekście pytań o nakłady na sztuczną inteligencją przy znanych wątpliwościach, co do szybkości zwrotu z tych inwestycji.

          W centrum uwagi był popyt na usługi chmurowe, które postrzegane są jako jeden z frontów walki między spółkami masowo inwestującymi w infrastrukturę na potrzeby generatywnej AI. W rekcji na wyniki akcje Microsoftu zanotowały jeden z największych spadków w ostatnich latach.

          Bańka AI pęknie? Inwestorzy analizują Microsoft

          Przecena spółki była równoważona zwyżkami innych walorów z koszyka MAG7, który mierzony ETF-em Roundhill Magnificent Seven zyskał 0,81 procent, ale właśnie spadek Microsoftu był najbardziej dyskutowanym tematem na rynku, gdyż wzmocnił pytania o konieczności pęknięcia bańki spekulacyjne na spółkach wiązanych z segmentem sztucznej inteligencji.

          DJIA ma za sobą dziewiąty miesiąc zwyżek w serii

          Patrząc na tygodniowe zmiany głównych indeksów warto odnotować skromne przesunięcia, które nie przeszkodziły średnim przedłużyć hossy na kolejny miesiąc. DJIA, S&P500, Nasdaq Composite i niemiecki DAX skończyły styczeń zwyżkami, gdy francuski CAC zanotował spadek o ledwie 0,2 procent.

          Poszczególnie indeksy kreśliły w styczniu nowe maksima i nowe ATH, ale na plan pierwszy wybił się wzrost DJIA, który ma za sobą dziewiąty miesiąc zwyżek w serii. Rynkowi statystycy policzyli, iż od 1901 roku indeks zdołał ugrać ledwie sześć takich serii, co w pięciu przypadkach owocowało kolejnym miesiącem wzrostów.

          Indeks był też 6 razy – a więc w 100 procent przypadków - wyżej dwóch miesiącach od takiej serii i wreszcie w pięciu na sześć przypadków notował pozytywną zmianę po trzech miesiącach od wykreślenia wzrostowej serii oraz w czterech na sześć po pół roku od zakończenia serii.

          Reklama

          Sumując, nerwowa końcówka stycznia, która zdaje się zachęcać rynki do korekty optymizmu oglądana przez pryzmat historii indeksu DJIA – dodajmy postrzeganego jako dość nudna średnia przy indeksach tej wielkości, co Nasdaq 100 czy S&P500 – pozwala oczekiwać jakiejś formy kontynuacji zwyżek.

          Inaczej mówiąc, dość poprawny styczeń jest bazą do umiarkowanego , ale jednak optymizmu wobec rynków w kolejnych dwóch miesiącach i kolejnych dwóch kwartałach, nawet jeśli nie będą to fajerwerki zmian procentowych.

          Pęknięcia bańki spekulacyjnej na rynku metali

          Problemem w tym optymistycznym układzie sił stają się inne segmenty rynku. W końcówce tygodnia doszło do pęknięcia bańki spekulacyjnej na rynku metali.

          Na pierwszy rzut oka całość zamieszania może jawić się jako rozgrywka dużych graczy, którzy domknęli zyskiem pozycje krótkie, ale na poziomie elementarnym jest jednak problematyczna, bo zapewne uruchomi cały mechanizm likwidowana pozycji już nie tylko na rynku poszczególnych metali, ale też na rynku spółek związanych z rynkiem metali.

          W praktyce, trzeba liczyć się ze skokowym wzrostem awersji do ryzyka, które może przesączyć się na inne rynki surowcowe, a z rynków surowcowych na rynki wschodzące, gdzie przeceny mogą połączyć się z ucieczką inwestorów od walut gospodarek wschodzących.

          Efektem byłoby skokowe umocnienie dolara, które samo w sobie będzie napędzało presję na rynki surowce i wreszcie powiększało presję na rynki akcji.

          Korekta jest konieczna

          Dlatego, od pierwszych sesji lutego warto oczekiwać przedłużenia okresu większej zmienności, jaka pojawiła się na giełdach w finałowym tygodniu stycznia i jednak powrotu pytań o konieczność korekty, która jest stanem naturalnym dla giełd.

          Reklama

          Mówiąc o potencjalnych spadkach nie warto zapominać, iż w każdym roku rynki akcji przechodzą jakąś formę korekty, która zabiera indeksom po kilka procent, więc ewentualne przeceny nie będą zaskoczeniem, a raczej realizacją standardu obserwowanego w przeszłości.

           


          Adam Stańczak

          Adam Stańczak

          Przed rozpoczęciem współpracy z DM BOŚ szef analiz w jednym z biur maklerskich. Od kilku lat komentator Prosto z Rynku oraz twórca biuletynu Rynki walutowe i zagraniczne. Związany z rynkiem kapitałowym od lat 90-tych.


          komentarze

          Komentarze

          Sortuj według:  Najistotniejsze

          • Najnowsze
          • Najstarsze

          Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

          Reklama
          Reklama

          Najnowsze

          Polecane