Reklama
Reklama
Reklama

Amerykańska inflacja odwraca kierunek rynków akcji, czy to tylko przystanek na drodze do nowych szczytów?

Sesje środowe na rynkach akcji zostały podporządkowane kwietniowym odczytom amerykańskiej inflacji CPI. Najbardziej oczekiwane dane makro tygodnia w każdym punkcie wypadły lepiej od oczekiwań i – co ważne – lepiej od obaw rynku.

Amerykańska inflacja odwraca kierunek rynków akcji, czy to tylko przystanek na drodze do nowych szczytów?
depositphotos.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Wskaźniki CPI mierzony M/M wzrósł o 0,3 procent, co jest wartości niższą od marcowego wzrostu o 0,4 procent. W perspektywie rocznej CPI obniżyła się do 3,4 procent z 3,5 procent w marcu. Uważniej śledzony indeks CPI-Core spadł do 0,3 procent M/M z 0,4 procent w marcu przy spadku do 3,6 procent rok do roku po marcowym odczycie 3,8 procent. Rynki bazowe odpowiedziały osłabieniem dolara, wzrostem wycen obniżek ceny kredytu przez Fed i wyniesieniem indeksów S&P500, DAX i Nasdaq Composite na historyczne maksima. Niestety, GPW nie ugrała na danych i umocnieniu złotego niczego więcej ponad konsolidację WIG20 w rejonie 2550 pkt., przy zamknięciu dnia na 2555 pkt. i finałowym spadku o 0,07 procent.

 

Na drodze popytu stanęły przecena spółek surowcowych, korekta sektora energetycznego i słabość części spółek bankowych. Finalnie, sesja sprowadziła się do potrzymania położenia WIG20 w cieniu spadku z poprzedniego piątku i zawieszenia wykresu w konsolidacji między szczytem hossy wyrysowanym w rejonie 2577 pkt. i bronionymi na ostatnich sesjach wparciami w rejonie 2530 pkt. Relatywnie skromna odpowiedź rynku na silny impuls wzrostowy z otoczenia jawi się jako ostrzeżenie, iż GPW może potrzebować korekty przed próbą testowania oporów w rejonie 2650-2600 pkt. Patrząc jednak na rynek z perspektywy technicznej popyt może wydawać się słabszy, ale na dziś strona podażowa nie odniosła grama sukcesu, a indeks WIG20 jest ciągle mniej niż 1 procent od szczytu hossy, który został wyrysowany w ostatni piątek.

 

Zobacz także: Jak fake news wpływają na gospodarkę i cykl koniunkturalny


Adam Stańczak

Adam Stańczak

Przed rozpoczęciem współpracy z DM BOŚ szef analiz w jednym z biur maklerskich. Od kilku lat komentator Prosto z Rynku oraz twórca biuletynu Rynki walutowe i zagraniczne. Związany z rynkiem kapitałowym od lat 90-tych.


komentarze

Komentarze

Sortuj według:  Najistotniejsze

  • Najnowsze
  • Najstarsze

Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

Reklama
Reklama

Najnowsze

Polecane