Jak dziś zakończyła się sesja na GPW? Rynki zdecydowanie czekają na przełom na Bliskim Wschodzie. Jego obecny brak sprawia, że panuje niepewność.
Dziś najlepiej poradziła sobie spółka MCR, która zyskała 11% swojej wartości, najgorzej z kolei wypadło Paper (-8,3%).
Indeks WIG zakończył całą sesję przy 131 420,18 pkt, co oznacza spadek o ok. 1%.
Wykres. Kurs indeksu WIG

Źródło: TradingView
WIG20 o 17 spuentował dzień handlowy przy 3 578,84 pkt, co przekłada się na spadek o ok. 1%.
Wykres. Kurs indeksu WIG20

Źródło: TradingView
mWIG40 o godzinie 17 „zacumował” przy 9 033,5 pkt, co należy przeliczyć na spadek o 1,1%.
Wykres. Kurs indeksu mWIG40

Źródło: TradingView
Z kolei sWIG80 spadł do 31 222,28 pkt. Oznacza to, że indeks stracił 0,22%.
Wykres. Kurs indeksu sWIG80

Źródło: TradingView
Zobacz również: Kurs KGHM spada. CD Projekt z lekkim odbiciem. WIG napięty jak struna
Adam Stańczak, analityk i komentator DM BOŚ, wskazał w swoim raporcie, że „pierwsze wymiany na rynku kasowym przekładają się na spadek WIG20 o 0,3%”.
„W indeksie przecenia się 17 spółek. Na plan pierwszy wybija się zwyżka o przeszło 5%. Po stronie spółek przecenionych na pierwszym planie gra spółka spadająca o 1,9%. Razem z ropą rosną akcje PKN. Spadek WIG20 powiela cofnięcie niemieckiego DAX-a, więc ruch rynku można uznać za przeniesiony z otoczenia. Technicznie patrząc otwarcie luką rzuca indeks w rejon 3600 pkt, ale popyt kontruje podaż w rejonie pierwszego wsparcia”, dodał.
Pierwsza godzina sesji zakończyła się spadkiem WIG20 o 0,7%. Indeks lokuje się poniżej psychologicznej bariery 3600 pkt mimo prób odrabiania strat przez otoczenie. W istocie, DAX jest coraz bliżej punktu równowagi, gdy kontrakty na S&P500 mierzą w dzisiejsze maksima”, czytamy w jego raporcie.
Marek Rogalski, główny analityk DM BOŚ, wskazywał na tło makroekonomicznei. Jego zdaniem „inwestorzy zdaje się, że nie do końca wierzą w bezterminowy rozejm w konflikcie USA z Iranem, jaki został ogłoszony przez Donalda Trumpa we wtorek wieczorem”.
„I tak reakcje są mieszane - wczoraj dobrze radziły sobie chociażby indeksy giełdowe i kryptowaluty, ale dalej zyskiwał amerykański dolar. Czwartek przynosi układ w którym risk-off zatacza już większe kręgi - indeksy idą lekko w dół, tanieją kryptowaluty, nadal zyskuje dolar, a na surowcach kontrakt na ropę zalicza kolejną sesję wzrostową z rzędu”, dodał.
Zauważył, że „wczoraj wieczorem przedstawiciele administracji USA zaprzeczyli spekulacjom, jakoby Donald Trump planował dać Iranowi realnie od 3 do 5 dni na określenie się, czy zamierza ponownie usiąść do stołu rozmów”. Jak wspomniał dalej, „w nocy Amerykanie podali, że być może rozmowy z Iranem zostaną wznowione w piątek, choć reżim w Teheranie milczy na ten temat”.
„Pat trwa nadal i pytanie, kto pierwszy straci cierpliwość - dodatkowo „niebezpiecznie” zbliża się weekend, czyli okres, kiedy rynki finansowe nie pracują i można przeprowadzać różne zbrojne prowokacje. Iran zagroził już, że jakikolwiek ruch USA spotka się z silną odpowiedzią w postaci zniszczenia instalacji wydobycia i przesyłu ropy w państwach ościennych. Teoretycznie to tylko groźby, a wojna teoretycznie może być „zamrożona" na bardzo długo”, podsumował.
Czytaj także: Warszawska giełda z nutką czerwieni. Akcje Atende (+12%) drożeją w rekordowym tempie, JSW (+2%) zaskakuje danymi
Zobacz również: Akcje CD Projekt namieszają na rynku gier? Ekspert: „Liderzy sektora często mogą pociągnąć za sobą mniejsze podmioty”
Źródło: Bossa.pl
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję