Reklama
Reklama
Reklama

Powtórka z kryzysu w 2008 roku? Sygnał recesji płynie z rynku pracy

Bezrobocie w Stanach Zjednoczonych jest już najwyższe od blisko czterech lat, a nastroje wśród pracujących Amerykanów są fatalne. Obecnie niemal co czwarty obywatel spodziewa się, że w ciągu najbliższych pięciu lat może stracić pracę. Podobna sytuacja miała miejsce w szczycie pandemii czy w trakcie kryzysu w 2008 roku. Ekonomiści zwracają uwagę na potencjalnie niebezpieczny fenomen “samospełniającej się przepowiedni”.

Powtórka z kryzysu w 2008 roku? Sygnał recesji płynie z rynku pracy
Freepik / University of Michigan
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Coraz większe obawy o wzrost bezrobocia w USA
    1. Widmo "samospełniającej się przepowiedni"
      1. Rozdźwięk między giełdą a poglądem Amerykanów na gospodarkę

        Z danych Uniwersytetu w Michigan wynika, że postrzegane przez Amerykanów prawdopodobieństwo utraty pracy wzrosło w październiku do 22,9%. To drugi najwyższy poziom od czasu pandemii w 2020 roku i trzeci najwyższy od kryzysu finansowego z 2008 roku. Dla porównania, na początku tego roku wskaźnik ten wynosił jedynie 17%.

         

        powtorka z kryzysu w 2008 roku sygnal recesji plynie z rynku pracy grafika numer 1powtorka z kryzysu w 2008 roku sygnal recesji plynie z rynku pracy grafika numer 1
        Źródło: University of Michigan, Bloomberg, Liz Ann Sonders.

         

        Co istotne, obu wspomnianym epizodom towarzyszyła recesja, co budzi obawy ekonomistów w kontekście obecnej sytuacji. Na razie jednak o recesji w Stanach Zjednoczonych nie ma mowy, bo wzrost gospodarczy wciąż wskazuje na solidną koniunkturę.

        Jednocześnie, stopa bezrobocia pozostaje relatywnie niska: według ostatnich danych z sierpnia wyniosła 4,3%. To wciąż zbyt mało, by mówić o spowolnieniu gospodarczym. Niemniej, jest to najwyższy odczyt od października 2021 roku, czyli od blisko czterech lat.

        Reklama

         

        Stopa bezrobocia w USA.

        powtorka z kryzysu w 2008 roku sygnal recesji plynie z rynku pracy grafika numer 2powtorka z kryzysu w 2008 roku sygnal recesji plynie z rynku pracy grafika numer 2
        Źródło: TradingView.

         

        Coraz większe obawy o wzrost bezrobocia w USA

        Choć wysokie bezrobocie nie jest obecnie problemem w Stanach Zjednoczonych, to nastroje społeczne sugerują coś zupełnie innego. Aż 63% Amerykanów spodziewa się wzrostu bezrobocia w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Jest to trzeci najwyższy wynik od 2009 roku i jednocześnie dwukrotnie więcej niż odnotowano w grudniu 2024 roku.

        Z kolei inne dane ankietowe Uniwersytetu w Michigan wskazują, że w tym roku Amerykanie najbardziej pesymistycznie od czasu kryzysu z lat 2007-2009 oceniają przyszłoroczne perspektywy zatrudnienia:

        Reklama

         

        Wykres: Spodziewana przez Amerykanów zmiana w zatrudnieniu w przeciągu następnego roku.powtorka z kryzysu w 2008 roku sygnal recesji plynie z rynku pracy grafika numer 3powtorka z kryzysu w 2008 roku sygnal recesji plynie z rynku pracy grafika numer 3
        Źródło: Badania ankietowe University of Michigan.

         

        Widmo "samospełniającej się przepowiedni"

        Wniosek jest prosty: Amerykanie uważają, że na rynku pracy jest znacznie gorzej, niż wynika to z oficjalnych danych. Taka sytuacja może być potencjalnie niebezpieczna: jeśli ludzie i firmy spodziewają się wzrostu bezrobocia, mogą zacząć działać ostrożniej.

        Na przykład, firmy ograniczą zatrudnianie lub zwolnią pracowników, a konsumenci wydadzą mniej. Takie nastawienie i działania mogą spowodować faktyczny spadek aktywności w gospodarce, co przełożyłoby się na wzrost bezrobocia, potwierdzając wcześniejsze obawy. W ten sposób oczekiwania mogą stać się “samospełniającą się przepowiednią”.

        Obawy związane ze wzrostem bezrobocia wynikać mogą z tego, że już teraz Amerykanie bardzo negatywnie spoglądają na swoją sytuację finansową. Odsetek obywateli oceniających obecny stan finansów gorzej niż 5 lat temu jest najwyższy od ponad dekady:

        Reklama

         

        powtorka z kryzysu w 2008 roku sygnal recesji plynie z rynku pracy grafika numer 4powtorka z kryzysu w 2008 roku sygnal recesji plynie z rynku pracy grafika numer 4
        Źródło: Badania ankietowe University of Michigan.

         

        Gdy domowe finanse przestają się spinać, trudno oczekiwać poprawy w krótkim czasie. Amerykanie najgorzej od 13 lat oceniają swoje szanse na wzrost dochodów w ciągu najbliższych 12 miesięcy, wynika z najnowszych danych Uniwersytetu w Michigan.

         

        powtorka z kryzysu w 2008 roku sygnal recesji plynie z rynku pracy grafika numer 5powtorka z kryzysu w 2008 roku sygnal recesji plynie z rynku pracy grafika numer 5

         

        Reklama

        Równie pesymistycznie prezentują się oceny dotyczące kolejnych pięciu lat. Rekordowo wielu Amerykanów spodziewa się pogorszenia swojej sytuacji finansowej do 2030 roku. Jednak konkretnie te dane są gromadzone dopiero od 2012 roku, przez co pominięty jest m.in. okres kryzysu finansowego w latach 2007-2009.

         

        powtorka z kryzysu w 2008 roku sygnal recesji plynie z rynku pracy grafika numer 6powtorka z kryzysu w 2008 roku sygnal recesji plynie z rynku pracy grafika numer 6
        Źródło: Badania ankietowe University of Michigan.

         

        Rozdźwięk między giełdą a poglądem Amerykanów na gospodarkę

        Przywołane badania ankietowe pokazują, że wśród Amerykanów dominuje pesymizm dotyczący zarówno rynku pracy, jak i kondycji finansów osobistych. Wyraźnie kontrastuje to z bardzo silnymi wynikami amerykańskiej giełdy. Często powtarza się, że rynek akcji odzwierciedla, a nawet wyprzedza sytuację w gospodarce. W takim ujęciu giełda rysuje obraz znakomitej koniunktury w sektorze przedsiębiorstw.

        Indeks S&P 500 wzrósł w tym roku o około 13%, a to wynik ponadprzeciętny. Zwłaszcza, że średnia roczna stopa zwrotu z ostatnich kilkudziesięciu lat wynosi około 10%.

        Reklama

        Amerykańska giełda radzi sobie więc bardzo dobrze, wzrost PKB pozostaje solidny, a bezrobocie utrzymuje się na niskim poziomie. Pojawia się jednak pytanie: czy to Amerykanie nie dostrzegają dobrej koniunktury, czy może dane makroekonomiczne nie oddają pełnego obrazu rzeczywistości?

         

        Zobacz również: Zaległości za kredyty na auta w górę o 50%. Coraz więcej niespłacanych rat


        Przemysław Tabor

        Przemysław Tabor

        Zastępca redaktora naczelnego FXMAG. Tworzę też na kanale YouTube FXMAG. W swoich tekstach skupiam się na gospodarce, rynku nieruchomości, surowcach i giełdzie. Lubię pomagać czytelnikom w zrozumieniu skomplikowanych zjawisk.

        Obserwuj autoraLinkedIn


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze
        Janko

        9 miesięcy temu

        Odpowiedz
        vote_img0
        vote_img0

        Mieszkam w USA of 40 lat. Widzialem ta sinusoide - gora dol juz kilka razy. Ale dlugoterminowy trend jest w gore. I o to chodzi.

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane