Z danych Uniwersytetu w Michigan wynika, że postrzegane przez Amerykanów prawdopodobieństwo utraty pracy wzrosło w październiku do 22,9%. To drugi najwyższy poziom od czasu pandemii w 2020 roku i trzeci najwyższy od kryzysu finansowego z 2008 roku. Dla porównania, na początku tego roku wskaźnik ten wynosił jedynie 17%.

Źródło: University of Michigan, Bloomberg, Liz Ann Sonders.
Co istotne, obu wspomnianym epizodom towarzyszyła recesja, co budzi obawy ekonomistów w kontekście obecnej sytuacji. Na razie jednak o recesji w Stanach Zjednoczonych nie ma mowy, bo wzrost gospodarczy wciąż wskazuje na solidną koniunkturę.
Jednocześnie, stopa bezrobocia pozostaje relatywnie niska: według ostatnich danych z sierpnia wyniosła 4,3%. To wciąż zbyt mało, by mówić o spowolnieniu gospodarczym. Niemniej, jest to najwyższy odczyt od października 2021 roku, czyli od blisko czterech lat.
Stopa bezrobocia w USA.

Źródło: TradingView.
Coraz większe obawy o wzrost bezrobocia w USA
Choć wysokie bezrobocie nie jest obecnie problemem w Stanach Zjednoczonych, to nastroje społeczne sugerują coś zupełnie innego. Aż 63% Amerykanów spodziewa się wzrostu bezrobocia w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Jest to trzeci najwyższy wynik od 2009 roku i jednocześnie dwukrotnie więcej niż odnotowano w grudniu 2024 roku.
Z kolei inne dane ankietowe Uniwersytetu w Michigan wskazują, że w tym roku Amerykanie najbardziej pesymistycznie od czasu kryzysu z lat 2007-2009 oceniają przyszłoroczne perspektywy zatrudnienia:
Wykres: Spodziewana przez Amerykanów zmiana w zatrudnieniu w przeciągu następnego roku.
Źródło: Badania ankietowe University of Michigan.
Widmo "samospełniającej się przepowiedni"
Wniosek jest prosty: Amerykanie uważają, że na rynku pracy jest znacznie gorzej, niż wynika to z oficjalnych danych. Taka sytuacja może być potencjalnie niebezpieczna: jeśli ludzie i firmy spodziewają się wzrostu bezrobocia, mogą zacząć działać ostrożniej.
Na przykład, firmy ograniczą zatrudnianie lub zwolnią pracowników, a konsumenci wydadzą mniej. Takie nastawienie i działania mogą spowodować faktyczny spadek aktywności w gospodarce, co przełożyłoby się na wzrost bezrobocia, potwierdzając wcześniejsze obawy. W ten sposób oczekiwania mogą stać się “samospełniającą się przepowiednią”.
Obawy związane ze wzrostem bezrobocia wynikać mogą z tego, że już teraz Amerykanie bardzo negatywnie spoglądają na swoją sytuację finansową. Odsetek obywateli oceniających obecny stan finansów gorzej niż 5 lat temu jest najwyższy od ponad dekady:

Źródło: Badania ankietowe University of Michigan.
Gdy domowe finanse przestają się spinać, trudno oczekiwać poprawy w krótkim czasie. Amerykanie najgorzej od 13 lat oceniają swoje szanse na wzrost dochodów w ciągu najbliższych 12 miesięcy, wynika z najnowszych danych Uniwersytetu w Michigan.

Równie pesymistycznie prezentują się oceny dotyczące kolejnych pięciu lat. Rekordowo wielu Amerykanów spodziewa się pogorszenia swojej sytuacji finansowej do 2030 roku. Jednak konkretnie te dane są gromadzone dopiero od 2012 roku, przez co pominięty jest m.in. okres kryzysu finansowego w latach 2007-2009.

Źródło: Badania ankietowe University of Michigan.
Rozdźwięk między giełdą a poglądem Amerykanów na gospodarkę
Przywołane badania ankietowe pokazują, że wśród Amerykanów dominuje pesymizm dotyczący zarówno rynku pracy, jak i kondycji finansów osobistych. Wyraźnie kontrastuje to z bardzo silnymi wynikami amerykańskiej giełdy. Często powtarza się, że rynek akcji odzwierciedla, a nawet wyprzedza sytuację w gospodarce. W takim ujęciu giełda rysuje obraz znakomitej koniunktury w sektorze przedsiębiorstw.
Indeks S&P 500 wzrósł w tym roku o około 13%, a to wynik ponadprzeciętny. Zwłaszcza, że średnia roczna stopa zwrotu z ostatnich kilkudziesięciu lat wynosi około 10%.
Amerykańska giełda radzi sobie więc bardzo dobrze, wzrost PKB pozostaje solidny, a bezrobocie utrzymuje się na niskim poziomie. Pojawia się jednak pytanie: czy to Amerykanie nie dostrzegają dobrej koniunktury, czy może dane makroekonomiczne nie oddają pełnego obrazu rzeczywistości?
Zobacz również: Zaległości za kredyty na auta w górę o 50%. Coraz więcej niespłacanych rat
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
9 miesięcy temu
Mieszkam w USA of 40 lat. Widzialem ta sinusoide - gora dol juz kilka razy. Ale dlugoterminowy trend jest w gore. I o to chodzi.