- Z czego mogą wynikać problemy finansowe podczas emerytury?
- Jakie nawyki nie sprzyjają oszczędzaniu pieniędzy?
Brak pieniędzy na emeryturze: będzie ciężko?
Około 45% Amerykanów zmierzy się z brakiem pieniędzy na emeryturze, wynika z badania Morningstar Center for Retirement and Policy Studies. Dotyczyć będzie to nawet tych, którzy wcześniej pomyśleli o inwestowaniu swoich oszczędności. Dlaczego?
Badanie uwzględnia takie czynniki jak pogorszenie zdrowia, czy koszty związane z domami opieki. W sumie aż 55% samotnych kobiet może doświadczyć braku środków na emeryturze. Dla porównania ten problem może dotknąć 40% samotnych mężczyzn i 41% par.
Zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez Corebridge Financial i The Longevity Project, dwie trzecie Amerykanów obawia się, że zabraknie im pieniędzy bardziej niż śmierci, 58% martwi się utratą niezależności, a 52% obawia się, że będzie obciążeniem dla rodziny – czytamy na stronie ośrodka.
Spencer Look, zastępca dyrektora ośrodka twierdzi, że na znalezienie się w takiej sytuacji najbardziej narażone są osoby, które w ogóle nie oszczędzały na okres emerytalny. Mimo to jednak doradcy finansowi uważają, że nawet ci, którzy myśleli o tym w odpowiednim czasie, również nie mogą być pewni swojej przyszłości.
Pierwszym z powodów jest fakt, że po przejściu na emeryturę nawyki związane z wydawaniem pieniędzy u większości ludzi pozostają takie same lub zmieniają się na ich niekorzyść. Oznacza to, że większa ilość wolnego czasu sprzyja rozrywce i podróżom, zwłaszcza w pierwszych latach emerytury.
Rezultatem jest wyższa stopa wypłaty, która może zepchnąć cię do wyższego przedziału podatkowego – dodaje ekspert.
Innym równie często popełnianym błędem jest dokonywanie transferów finansowych, które są mniej optymalne pod względem kosztów, czasu, ryzyka lub celowości, co w konsekwencji prowadzi do płacenia wyższych podatków lub utraty przyszłych zysków. Może to obejmować decyzję o wypłacie wysokiej kwoty z rachunku inwestycyjnego w celu spłaty kredytu hipotecznego lub zakupu domu.
Także ryzyko sekwencyjne, które podkreśla podatność portfeli inwestycyjnych na słabe wyniki w określonych okresach, szczególnie w pierwszych latach emerytury nie sprzyja kumulacji finansów w czasie emerytalnym.
Ostatnim z błędów jest posiadanie akcji i obligacji, które nie są wystarczająco zdywersyfikowane. Rozwiązaniem na to są między innymi obligacje rządowe, które pozwalają na uniknięcie naruszenia portfela w czasie złego okresu na rynku. Istotne jest również ryzyko inwestycji - ekspozycja na nadmierne ryzyko może wiązać się z szybką utratą pieniędzy.
Zobacz również: Najlepsze konto osobiste październik 2024. Jak i ile można zyskać na złożeniu rachunku osobistego?
Co z emeryturą Polaków?
„Badanie świadomości emerytalnej i postaw wobec systemu emerytalnego Polaków do 30. roku życia” przeprowadzone przez dr hab. Katarzynę Sekścińską z Uniwersytetu Warszawskiego wykazało, że 15% osób do 30. roku życia w Polsce myśli o swojej emeryturze co najmniej raz w miesiącu. Jednocześnie prawie 40% osób nie poświęca temu tematowi dużej ilości uwagi, a 24% nigdy się nad nim nie zastanawia.
Młodzi dorośli zaczynają myśleć o emeryturze, gdy przytrafi im się coś złego, wchodząc w nowe etapy życia, obserwując doświadczenia innych, ale także pod wpływem drobnych konkretnych bodźców (np. zadanie na studiach, audycja w radio) – czytamy w badaniu.
Wyniki badania są zbliżone do tych z poprzedniego roku, co może wskazywać na brak zmian w świadomości emerytalnej wśród młodych Polaków. To z kolei prowadzi do niemożności wypracowania nawyków sprzyjających kumulacji pieniędzy „na przyszłość”.
Zobacz również: Polacy masowo się zapożyczają! 31,6% więcej udzielonych pożyczek, dane BIK
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
1 rok temu
czuję się jak na planecie małp... może człowiek ma siano w głowie mając 20-30 lat, ale później zaczyna się kombinowanie, jeśli sam sobie nie ogarnie dochodu pasywnego to zginie marnie, jakieś emerytury? fundusze? zapomnijcie! była kasa w OFE, nie ma kasy w OFE, jest PPK za parę lat zrobią z nim to samo i piszę to mieszkając w UK, mamy tu tzw. pension potrącają tobie 3%, pracodawca dorzuca 6%, rząd jeszcze 1% i wychodzi na to że wkładając 3% razem masz 10%, tylko że jakiś fundusz który tym zarządza nie koniecznie musi mieć zyski a może generować koszta za samą obsługę i tak jak miałem w jednym 5k funtów po roku zniknęło mi 300 funtów bo miał straty (w banku nawet bez lokaty nic bym nie stracił), jedyny plus że można będzie wybrać wszystko na raz w wieku 55 lat, kasa jest zamrożona i nie wiesz jak ją inwestują, mam bliżej niż dalej ale dla kogoś kto ma do emerytury 30 lat to będzie tragedia, o ile teraz coś za to kupisz to za 30 lat nawet jeśli rząd ci dołoży drugie tyle będzie to warte 10% obecnej wartości. no i te straszenie "Może to obejmować decyzję o wypłacie wysokiej kwoty z rachunku inwestycyjnego w celu spłaty kredytu hipotecznego lub zakupu domu" nie dajcie się nabrać róbcie dokładnie tak, spłacasz hipotekę, jesteś wolny, nie dowalą stopami procentowymi że nagle będziesz musiał płacić 2x większe raty a jak nie podołasz to cyk licytacja i ani domu ani pieniędzy, chcesz kupić nieruchomość za gotówkę? śmiało, wartość nie musi wzrastać o 20% rocznie i tak będzie więcej niż jakakolwiek lokata a biorąc pod uwagę że mieszkasz na swoim oznacza że nie spłacasz kredytu jakiemuś cwaniakowi i kiedyś to będzie twoje, teraz zamiast raty sobie płacisz komuś rent, bańka kiedyś pęknie? prędzej tobie bąbel pod nosem... jedyny powód chwilowej stagnacji jest taki że nikt nie chce być frajerem i zamiast brać wysoko oprocentowany kredyt czeka na 0%, kiedyś tak samo było z "frankowiczami" udzielali kredytów jak frank był najtańszy w historii ale teraz dla twojego "dobra" żebyś nie "ryzykował" już nie udzielają bo jeszcze spadnie i będziesz płacił mniejsze raty, wiecie że w 2004 kiedy Polacy mogli emigrować do UK płaca minimalna wynosiła prawie 5 funtów? teraz jest to niecałe 12 funtów czyli 2x więcej, różnica jest taka że można było kupić dom za 20k a teraz ten sam dom kosztuje już 150k, matematykę zostawiam dla was