Obława, której nikt nie potrafi potwierdzić
W tej historii brakuje wszystkiego, co odróżnia informację od dobrze opakowanej pogłoski. Nie wiadomo, kto miał zarządzić kontrole, ilu pracowników miałoby w nich uczestniczyć ani gdzie dokładnie mieliby się pojawić. Wiadomo za to, że 25 lipca przypada w sobotę.
Schemat nie jest nowy, bo podobną akcję zapowiadano 24 kwietnia, bo wtedy również 25 dzień miesiąca wypadał w sobotę. Później ostrzeżenia wracały w maju. Kontrolerzy ruszają więc regularnie, a przynajmniej w nagłówkach, bo na miejsce nie docierają.
Prawdziwy przepis napędza fałszywy alarm
Obowiązek rejestrowania odbiorników rzeczywiście istnieje. Poczta Polska może prowadzić kontrole i zainteresować się radiem w samochodzie, ale dotyczy to jedynie pojazdu zarejestrowanego na firmę. W aucie używanym prywatnie takie zagrożenie nie występuje.
W 2026 roku miesięczna opłata za odbiornik radiowy wynosi 9,50 zł. Za niezarejestrowane urządzenie może zostać naliczona trzydziestokrotność tej stawki, czyli 285 zł.
Nie wystarczy też zdjęcie radia wykonane przez szybę. Trzeba ustalić, czy odbiornik działa, czy został zarejestrowany i jak długo był używany. Dopiero później może ruszyć postępowanie zakończone decyzją.
Niewielu zna przepisy dotyczące abonamentów RTV, Poczta Polska kojarzy się z urzędem, kontrolą i awizem znalezionym po terminie. Tyle wystarczy by zaniepokoić obywatela, a faktyczne powody do obaw może mieć niewielu.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję