- Nowy pomysł Sławomira Mentzena
- Sławomir Mentzen chce zrobić państwową rezerwę kryptowalut
- Ile Sławomir Mentzen zarobił na bitcoinie?
Partnerem artykułu jest giełda kryptowalut KRAKEN.

Sławomir Mentzen o podatku od sprzedaży kryptowalut
Sławomir Mentzen przez lata swojej aktywności dał się poznać jako zwolennik wolnego rynku, któremu raczej nie po drodze z podatkami. W trakcie swoich kampanii często poruszał temat podatkowego prawa w Polsce, zwracając uwagę na jego skomplikowanie. Nie raz twierdził, że dla osób przedsiębiorczych jest ono niesprawiedliwe. Tym razem zrobił to ponownie, niejako oferując swoją "kiełbasę wyborczą" inwestorom specjalizującym się w krypotwalutach.
Zwolnijmy sprzedaż kryptowalut z podatku dochodowego! Podatku od sprzedaży kryptowalut jest bardzo łatwo uniknąć, wystarczy wyjechać z Polski do państwa, gdzie tego podatku nie ma, np. do Niemiec (powyżej roku) lub do Dubaju. Polska ma do wyboru zwolnić krypto z PIT lub zmusić mnóstwo młodych, ambitnych, majętnych i zaradnych Polaków do emigracji podatkowej. - napisał na X.com
Mentzen podsumował swój pomysł stwierdzeniem, że dla niego tak naprawdę to żaden wybór, a decyzja powinna być oczywista - należy zwolnić sprzedaż krypotwalut z PIT. Mało tego, polityk przyznał, że zamierza szybko przejść od słów do czynów.
Niedługo przedstawię projekt ustawy zwalniającej sprzedaż kryptowalut po roku od zakupu z podatku dochodowego - zarzekł się Mentzen
Warto nadmienić, że wpis spotkał się z bardzo pozytywną reakcją środowiska, co jest zresztą zupełnie zrozumiałe, bo zyskają na tym wszyscy zainteresowani. Post w pół doby zyskał 5 tysięcy polubień, ponad 500 udostępnień i całą masę komentarzy, w tym również od cenionych finfluencerów.
Czytaj także: W jakie dni bitcoin drożał najmocniej?
Państwowa rezerwa bitcoina
Ewidentnie widać, w jakich wyborców na ten moment celuje Mentzen, bo jego ostatnie pomysły dotyczą głównie kryptowalut. Nieco ponad tydzień temu przedstawił inny pomysł z nimi związany i trzeba powiedzieć sobie jasno, że dużo bardziej szalony od zerowego podatku. Kandydat na prezydenta przyznał bowiem, że chce stworzyć państwową rezerwę bitcoina!
Proponuję, żeby Polska trzymała swoje rezerwy walutowe również w bitcoinach. Może to komuś teraz wydawać się abstrakcyjne, ale za kilka lat znowu się okaże, że to była zupełnie oczywista do podjęcia decyzja - tłumaczył Mentzen
Przy czym zwolnienie z podatku od sprzedaży kryptowalut wydaje się pomysłem do zrealizowania, to stworzenie strategicznej, państwowej rezerwy bitcoina dla wielu brzmi jak scenariusz sciene-fiction. By taki pomysł w ogóle przeforsować, potrzebna jest sejmowa większość, bo Mentzen, nawet jeśli zostanie prezydentem, nie będzie miał takiej mocy sprawczej. Na ten moment wątpliwe jest, by znalazło się tylu chętnych. Dla polityków starszej daty ten pomysł pewnie wydaje się dziecinną, zabawną fantazją. Prawdopodobnie minie jeszcze sporo czasu, nim takie pomysły będą brane na poważnie. Dość powiedzieć, że do tej pory tylko 2 kraje świata uznały bitcoina za oficjalną walutę - Salwador i Republika Środkowoafrykańska.
Co ciekawe, Mentzen nie zaczął sypać pomysłami dotyczącymi kryptowalut akurat pod nadchodzące wybory. Jak przyznał, już w 2018 roku, gdy starał się o zostanie prezydentem Torunia, postulował zainstalowanie koparek bitcoina we wszystkich tamtejszych szkołach. Mało tego, założył, że generowane przez nie ciepło pozwoli ogrzewać budynki, co miało również odbić się na mniejszych rachunkach. Na pewno nie tych za prąd.
Czytaj także: Czy Bitcoin BTC przebije 100 000 USD? Będzie cofnięcie?
Mentzen jest milionerem dzięki bitcoinowi
Wiara Mentzena w bitcoina i rynek kryptowalut nie wzięła się znikąd. Nie jest też tymczasowym hobby na potrzeby wyborcze. Mentzen prywatnie inwestuje w kryptowaluty już od wielu lat. Jak przyznaje, zaczął już w 2013 roku, kiedy cena bitcoina oscylowała wokół 600 dolarów amerykańskich. Polityk miał wówczas przeznaczyć wszystkie swoje oszczędności na ich zakup. Dziś może z dumą opowiadać, że miał rację. Co zresztą robi, wymierzając prztyczki w nos tym, który się z nim nie zgadzali.
Te bitcoiny, które posiadam, to zarobiłem na nich tylko i wyłącznie dlatego, że nie słuchałem polityków, Komisji Nadzoru Finansowego, która od 10 lat ostrzegała wszystkich, żeby nie inwestować w kryptowaluty - stwierdził swego czasu na antenie Polsatu
Jak gruby jest więc krypto-portfel Mentzena? Jak twierdzi, ma w swoim posiadaniu dokładnie 33,7 BTC. Dziś, nieco zaokrąglając trzeba za jedną sztukę tej kryptowaluty zapłacić około 387, 5 tysiąca złotych. Szybkie mnożenie uświadamia nam, że polityk tylko w bitcoinie ma ulokowane ponad 13 milionów złotych! Skoro sam zbił na nim taką fortunę, trudno się dziwić, że tak w niego wierzy.
Niemniej, należy na koniec zaznaczyć, że kryptowaluty to aktywa bardzo ryzykowne i spekulacyjne, poddane wysokiej zmienności. Inwestowanie w nie powinno być rozsądnym, świadomym procesem.
Czytaj także: Ile na Bitcoin zarobił Sławomir Mentzen? W Kanale Zero padły zdumiewające kwoty
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję