Kłótnia o regulacje rynku kryptowalut trwa w Polsce od miesięcy.
Polska nadal bez kryptoregulacji
Sprawa wydawała się prosta, wystarczyło zaimplementować do naszego systemu prawnego zapisy unijnego pakietu MiCA.
Problemem okazała się jednak nadgorliwość. Polscy regulatorzy dodali do projektu zapisy, które nie spodobały się branży.
Ta miałaby być kontrolowana w pełni przez Komisję Nadzoru Finansowego, d tego doszłyby wysokie opłaty za prowadzenie działalności.
W efekcie prezydent Karol Nawrocki dwukrotnie sięgnął po weto.
Za pierwszym razem Sejm nie zdołał weta odrzucić, druga próba przed nami, ale jest pewne, że opozycja ponownie podtrzyma sprzeciw głowy państwa, wynika to z sejmowej arytmetyki.
Co ważne, za odrzuceniem musiałoby zagłosować 3/5 posłów (w obecności co najmniej połowy ustawowej ich liczby).
Tyle że PiS, Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej mają dostateczną liczbę parlamentarzystów, by zablokować wszelkie próby odrzucenia weta.
Problem w tym, że w efekcie polska branża jest w regulacyjnym klinczu. Rząd ma pomysł na regulacje, które jednak nie podobają się opozycji i prezydentowi, a jednocześnie PiS i obie Konfederacje nie mają dostatecznej liczby posłów, by „przepchnąć” swoją wersję ustawy.
„Jeżeli nie uda się odrzucić weta, będziemy dalej składali ustawy”, przekazał Dariusz Wieczorek z Lewicy.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki w czasie posiedzenia sejmowej komisji finansów publicznych oraz gospodarki i rozwoju powiedział, że weta nie uda się odrzucić.
„Myślę, że marnujemy czas […] moglibyśmy się w tym czasie i państwo, i ja, wszyscy zająć sprawami ważnymi dla Polaków, tak żeby nie mielić po raz kolejny weta, które nie ma żadnej szansy, żeby zostało odrzucone”, stwierdził.
„To jest bezpieczeństwo polskiego portfela. Jeżeli PiS i Konfederacja zagłosują przeciw [odrzuceniu weta], to biorą odpowiedzialność za brak ochrony tych środków”, ostrzegał jednak w rozmowie z „Wprost” poseł Polski 2050 Paweł Śliz.
PiS patrzy na to inaczej. Wskazuje, że obecny projekt sprawi, że w Polsce i tak nikt nie będzie rejestrować kryptowalutowej działalności, gdyż będziemy państwem ze zbyt rozbudowaną ustawą.
Zarówno posłowie z Nowogrodzkiej, jak i ich koledzy z Konfederacji wskazują, że regulacje są potrzebne, ale nie tak rozbudowane, jak te, które proponuje obecny rząd.
Stąd powstała idea, za którą stoi Sławomir Mentzen i jego współpracownicy. Chcą ustawy „MiCA plus zero”, co w praktyce oznacza wprowadzenie w naszym kraju prostych, unijnych przepisów, bez, ich zdaniem, szkodliwych dodatków.
Zobacz również: Kurs bitcoina (BTC/USD, BTC/PLN) skazany na wzrosty? Ekspert: „Sytuacja uległa szybkiemu odwróceniu”. Co dalej z ETH/USD?
Politycy się kłócą, przedsiębiorcy i inwestorzy mają problem
Problem w tym, że brak regulacji będzie miał swoje konsekwencje. Już od 30 czerwca 2026 roku polskie firmy nie będą mogły ubiegać się o licencje w Polsce, a to oznacza, że zostaną zmuszone do emigracji.
Mowa o zakładaniu nowych siedzib w krajach z MiCA, w których będą starać się o pozwolenie na prowadzenie działalności. Zresztą w praktyce już to robią.
Przykładowo, polska grupa Ari10 już zdobyła licencję w Holandii. W efekcie może działać w naszym kraju, ale na zasadzie licencjonowania.
Dla inwestorów to potencjalny problem, gdyż nadzór nad kryptofirmami będą sprawować zagraniczni regulatorzy. Może to utrudniać rozwiązywanie potencjalnych sporów np. dotyczących blokady środków.
Trudniej będzie nawet znaleźć prawnika, który byłby w stanie cokolwiek doradzić w takiej sprawie.
Dziś inwestorzy płacą za jednego bitcoina ok. 75 tys. USD, co oznacza skok o 5,5% w skali tygodnia.
Wykres. Kurs bitcoina (BTC/USD)

Źródło: Trading Economics
Czytaj także: Kurs bitcoina przez krachem? Tygodnie niepewności uderzają w rynek. Inwestorzy czekają na ostateczny kierunek BTC/USD
Zobacz również: Kurs bitcoina spadł o 50% od ATH. Ekspert ostrzega. „Prawdziwy gamechanger” zmieni kierunek BTC/USD?
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję