Szwedzki gigant, którego wycena zależy przecież od lojalności konsumentów, popadł w niemałe kłopoty.
H&M, czyli zautomatyzowana ekskluzywność dla każdego konsumenta
Urząd dokładnie przeanalizował akcje promocyjne organizowane w sklepach online H&M. Schemat działania był prosty - platforma prezentowała niższe ceny dla tzw. klubowiczów oraz wyższe dla pozostałych użytkowników. Brzmi jak elitarny program lojalnościowy? Nic bardziej mylnego, bo w rzeczywistości z tej oferty mógł skorzystać dosłownie każdy. Jedynym wymogiem technicznym, aby uzyskać status klubowicza, była błyskawiczna rejestracja poprzez podanie adresy e-mail.
Zgodnie z unijnym i polskim prawem, gdy przedsiębiorca informuje o obniżce, na każdym etapie prezentowania oferty produktu - w tym w jego szczegółowym opisie - musi pojawić się cena aktualna oraz najniższa, która obowiązywała w okresie 30 dni przed obniżką. Mechanizm ten ma zabezpieczać konsumentów przed fałszywymi obniżkami.
Co istotne, dokładnie takie same wymogi dotyczą ofert udostępnianych w ramach klubów i programów lojalnościowych, jeśli komunikaty o rabatach kierowane są do określonych produktów lub ich grup. Analiza UOKiK wykazała, że sklep online H&M nie we wszystkich przypadkach prawidłowo podawał te dane. Przez to konsument pozbawiony był punktu odniesienia i nie potrafił zweryfikować atrakcyjności promocji.
Zobacz również: UOKiK przeszukał biura Lidla! Kolejna zmowa. Przedsiębiorcy mogli utrudniać kierowcom zmianę pracodawcy
Peek & Cloppenburg - kiedy kod rabatowy generuje błędy logiczne
Jeszcze ostrzej UOKiK potraktował platformę Peek & Cloppenburg, badając sposób prezentacji obniżek cen w sklepach internetowych oraz aplikacji mobilnej. Urząd zarzuca sieci odzieżowej, że nie zawsze informuje o najniższej cenie towaru z ostatnich 30 dni przed wprowadzeniem rabatu, a jeśli już to robi, bywa to skrajnie niejasne dla konsumenta.
Widząc na karcie produktu komunikat „30-dniowa najlepsza cena: xx PLN” można zupełnie nie zrozumieć, do czego ta wartość się odnosi. Przepisy mówią jasno - informacja o cenie musi być jednoznaczna, aby nie budzić wątpliwości i umożliwiać łatwe porównanie.
Prawdziwym uderzeniem są jednak zarzuty dotyczące organizowania fałszywych promocji. Mamy z nimi do czynienia, gdy ceny prezentowane jako obniżone są równe lub nawet wyższe od najniższej ceny z 30 dni przed obniżką. Klasyczny przykład z bazy danych urzędu: sklep oferował spódnicę z rzekomym rabatem -43%. Cena po obniżce wynosiła 199,99 PLN, wcześniejsza cena „oryginalna” to 349,99 PLN, natomiast „30-dniowa najlepsza cena” również wynosiła 199,99 PLN. Matematyka nie kłamie - korzyść cenowa wynosiła dokładne zero.
Zobacz również: UOKiK uderza w znaną firmę! Ponad 2 mln PLN kary. Darmowe produkty firmy wcale takie nie były
Błędy z cenami mogą sporo kosztować odzieżowych gigantów
W biznesie za błędy płaci się realną gotówką. Za niewłaściwe informowanie o obniżkach cen przedsiębiorcom grożą wysokie kary finansowe sięgające aż 10% rocznego obrotu. Dla globalnych koncernów to ryzyko utraty setek milionów PLN, zaś dla akcjonariuszy realny sygnał do schodzenia z pozycji. Dzisiejsze zarzuty wobec e-sklepów to kolejny element szeroko zakrojonej ofensywy Prezesa UOKiK związanej z dyrektywą Omnibus. Jak podkreśla sam Tomasz Chróstny:
Nieustannie monitorujemy sposób, w jaki sklepy prezentują promocje. Przypominam, że również kupujący online muszą być poinformowani o najniższej cenie, jaka obowiązywała w okresie 30 dni przed wprowadzeniem danej obniżki. Taka informacja powinna znajdować się w każdym miejscu, w którym jest to komunikowane. Uważnie przyglądamy się także fałszywym obniżkom. Dochodzi do nich, gdy rzekomo promocyjna cena jest równa lub nawet wyższa od najniższej ceny w okresie 30 dni przed obniżką
Warto zaznaczyć, że niedawno podobne zarzuty usłyszały placówki stacjonarne Żabki Nano oraz Black Red White. Cyfrowy Dziki Zachód w ecommerce powoli się kończy, dlatego algorytmy (a raczej firmy za nimi stojące) będą musiały się w końcu nauczyć uczciwości wobec konsumentów.
Zobacz również: UOKiK uderza w masę firm w Polsce! W ich produktach wykryto szkodliwe substancje
Źródło: UOKiK
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję