Reklama
Reklama
Reklama

UOKiK przeszukał biura Lidla! Kolejna zmowa. Przedsiębiorcy mogli utrudniać kierowcom zmianę pracodawcy

W logistycznym uniwersum, w którym algorytmy i łańcuchy dostaw decydują o giełdowej wycenie gigantów, zasady właśnie zostały poddane dogłębnej weryfikacji. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przeprowadził efektowny rajd na biura sieci Lidl oraz kluczowych graczy sektora TSL. Powodem tak szeroko zakrojonej akcji jest zmowa wymierzona w kierowców.

UOKiK przeszukał biura Lidla! Kolejna zmowa. Przedsiębiorcy mogli utrudniać kierowcom zmianę pracodawcy i pogarszać ich warunki zatrudnienia | Gospodarka
MICHAEL M. SANTIAGO/Getty AFP/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Cyfrowa logistyka czy analogowy układ, czyli kto trafił pod lupę urzędników?
    1. Kary, które mogą zresetować niejedną firmę 

      Jednym z obowiązków Prezesa UOKiK jest czuwanie nad przestrzeganiem prawa zarówno wśród małych przedsiębiorców, jak i międzynarodowych gigantów.

       

      Cyfrowa logistyka czy analogowy układ, czyli kto trafił pod lupę urzędników?

      Dlatego też urzędnicy, wyposażeni w oficjalne zgody sądowe i działający w asyście policji, przeszli do zdecydowanej ofensywy, realizując niezapowiedziane przeszukania w centrali sieci Lidl oraz biurach powiązanych przewoźników transportowych.

      Na celowniku znalazła się logistyczna śmietanka obsługujące tego dyskontowego giganta. 

      Czytaj też: Pracownicy domów aukcyjnych sami podbijali ceny dzieł sztuki. UOKiK ujawnił nieuczciwe praktyki

      Sprawa dotyczy znanej firmy Omega Pilzno, spółki z dynamicznej grupy Van Group (w tym także Van Cargo, Kurier w Łukowie oraz Podlasie w Łukowie), Firmę Transportowo-Spedycyjną Zbigniew Ratajczak w Bogucinie oraz przedsiębiorstwo Dar-Pol Dariusz Kulesza w Ochudnie.

      Reklama

      Zarówno gigant, jak i firmy logistyczne podejrzewane są o stosowanie zmowy kadrowej

      Podejrzenie dotyczy nielegalnego porozumienia, którego celem było zamrożenie rynku pracy i ograniczenie elastyczności zatrudnienia. Według wstępnych ustaleń urzędników UOKiK przewoźnicy obsługiwali strategiczne centra dystrybucyjne sieci Lidl mogli ustalić, że nie będą rywalizować ze sobą o kierowców zawodowych.

      W praktyce oznaczało to nałożenie twardej blokady na transfery pracowników,  firmy po prostu nie zatrudniały kierowców przechodzących z firm uczestniczących w zmowie kadrowej. Ustaleń tych dokonywano bezpośrednio lub za pośrednictwem sieci handlowej. 

      Najbardziej intrygująca jest domniemana rola samego Lidla. Według ustaleń korporacja nie musiała być jedynie biernym obserwatorem. Urzędnicy podejrzewają sieć o stworzenie realnych mechanizmów egzekwowania tej zmowy, działających niczym system uprawnień dostępowych.

      Jeżeli kierowca zmieniał pracodawcę na innego przewoźnika z grupy, Lidl mógł blokować mu fizyczny wjazd na teren swoich centrów dystrybucyjnych.

      Co więcej, zmowa miała obejmować także zakaz przejmowania mniejszych podwykonawców przez większych spedytorów, co całkowicie dławiło naturalną rynkową konkurencję. 

      Reklama

       

      Zobacz również: UOKiK uderza w masę firm w Polsce! W ich produktach wykryto szkodliwe substancje

       

      Kary, które mogą zresetować niejedną firmę 

      Dla branży TSL obecna sytuacja nieodłącznie powiązana z funduszami to potencjalny czarny łabędź, zdolny zatrząść wycenami.

      Na tym etapie postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym podmiotom.

      To klasyczny zwiad i analiza zabezpieczonych dysków oraz dokumentów. Jeżeli jednak zebrane dowody potwierdzą tezy urzędników, ruszy pełne postępowanie antymonopolowe, a na stole pojawią się gigantyczne zarzuty oraz kary. 

      Reklama

       

      Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie - są przede wszystkim nielegalne. W ich wyniku pracownicy nie mogą zmienić miejsca zatrudnienia, a pracodawcy nie muszą poprawiać warunków pracy, np. podwyższać wynagrodzenia czy przyznawać dodatkowych świadczeń.

      Podczas przeszukań w siedzibach Lidla i firm przewozowych zebraliśmy materiał dowodowy, który obecnie analizujemy — podkreślił prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.


      Warto zaznaczyć, że stawki kar są w tym przypadku astronomiczne i mogą trwale uszkodzić bilanse finansowe spółek. Przedsiębiorstwom grozi sankcja do 10% ich rocznych obrotów, co dla wielkich graczy oznacza straty liczone w dziesiątkach milionów PLN.

      Co więcej, menedżerowie odpowiedzialni za kreowanie takich antykonkurencyjnych mechanizmów mogą zostać ukarani karami indywidualnymi do 2 mln PLN na osobę.

       

      Zobacz również: Zmowa cenowa w polskich sklepach. Prezes UOKiK: „Pięć lat przepłacania”. Sprawdź, czy straciłeś pieniądze

       

      Reklama

      Źródło: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.


      Jeremi Krok

      Jeremi Krok

      Dziennikarz w FXMAG z ponad 7-letnim doświadczeniem w branży. Specjalizuje się w tematyce walut, giełdy, kryptowalut i nowych technologii. Były redaktor prowadzący hAI Magazine - pierwszego drukowanego magazynu o sztucznej inteligencji w Polsce. Interesuje się przyszłością finansów na styku technologii i globalnych trendów. Po godzinach prowadzi kanały w social mediach, gdzie wskrzesza wierzenia Słowian z wykorzystaniem nowoczesnych technologii.

      Obserwuj autoraLinkedInInstagram


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane