Jednym z obowiązków Prezesa UOKiK jest czuwanie nad przestrzeganiem prawa zarówno wśród małych przedsiębiorców, jak i międzynarodowych gigantów.
Cyfrowa logistyka czy analogowy układ, czyli kto trafił pod lupę urzędników?
Dlatego też urzędnicy, wyposażeni w oficjalne zgody sądowe i działający w asyście policji, przeszli do zdecydowanej ofensywy, realizując niezapowiedziane przeszukania w centrali sieci Lidl oraz biurach powiązanych przewoźników transportowych.
Na celowniku znalazła się logistyczna śmietanka obsługujące tego dyskontowego giganta.
Czytaj też: Pracownicy domów aukcyjnych sami podbijali ceny dzieł sztuki. UOKiK ujawnił nieuczciwe praktyki
Sprawa dotyczy znanej firmy Omega Pilzno, spółki z dynamicznej grupy Van Group (w tym także Van Cargo, Kurier w Łukowie oraz Podlasie w Łukowie), Firmę Transportowo-Spedycyjną Zbigniew Ratajczak w Bogucinie oraz przedsiębiorstwo Dar-Pol Dariusz Kulesza w Ochudnie.
Zarówno gigant, jak i firmy logistyczne podejrzewane są o stosowanie zmowy kadrowej.
Podejrzenie dotyczy nielegalnego porozumienia, którego celem było zamrożenie rynku pracy i ograniczenie elastyczności zatrudnienia. Według wstępnych ustaleń urzędników UOKiK przewoźnicy obsługiwali strategiczne centra dystrybucyjne sieci Lidl mogli ustalić, że nie będą rywalizować ze sobą o kierowców zawodowych.
W praktyce oznaczało to nałożenie twardej blokady na transfery pracowników, firmy po prostu nie zatrudniały kierowców przechodzących z firm uczestniczących w zmowie kadrowej. Ustaleń tych dokonywano bezpośrednio lub za pośrednictwem sieci handlowej.
Najbardziej intrygująca jest domniemana rola samego Lidla. Według ustaleń korporacja nie musiała być jedynie biernym obserwatorem. Urzędnicy podejrzewają sieć o stworzenie realnych mechanizmów egzekwowania tej zmowy, działających niczym system uprawnień dostępowych.
Jeżeli kierowca zmieniał pracodawcę na innego przewoźnika z grupy, Lidl mógł blokować mu fizyczny wjazd na teren swoich centrów dystrybucyjnych.
Co więcej, zmowa miała obejmować także zakaz przejmowania mniejszych podwykonawców przez większych spedytorów, co całkowicie dławiło naturalną rynkową konkurencję.
Zobacz również: UOKiK uderza w masę firm w Polsce! W ich produktach wykryto szkodliwe substancje
Kary, które mogą zresetować niejedną firmę
Dla branży TSL obecna sytuacja nieodłącznie powiązana z funduszami to potencjalny czarny łabędź, zdolny zatrząść wycenami.
Na tym etapie postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym podmiotom.
To klasyczny zwiad i analiza zabezpieczonych dysków oraz dokumentów. Jeżeli jednak zebrane dowody potwierdzą tezy urzędników, ruszy pełne postępowanie antymonopolowe, a na stole pojawią się gigantyczne zarzuty oraz kary.
Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie - są przede wszystkim nielegalne. W ich wyniku pracownicy nie mogą zmienić miejsca zatrudnienia, a pracodawcy nie muszą poprawiać warunków pracy, np. podwyższać wynagrodzenia czy przyznawać dodatkowych świadczeń.
Podczas przeszukań w siedzibach Lidla i firm przewozowych zebraliśmy materiał dowodowy, który obecnie analizujemy — podkreślił prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.
Warto zaznaczyć, że stawki kar są w tym przypadku astronomiczne i mogą trwale uszkodzić bilanse finansowe spółek. Przedsiębiorstwom grozi sankcja do 10% ich rocznych obrotów, co dla wielkich graczy oznacza straty liczone w dziesiątkach milionów PLN.
Co więcej, menedżerowie odpowiedzialni za kreowanie takich antykonkurencyjnych mechanizmów mogą zostać ukarani karami indywidualnymi do 2 mln PLN na osobę.
Zobacz również: Zmowa cenowa w polskich sklepach. Prezes UOKiK: „Pięć lat przepłacania”. Sprawdź, czy straciłeś pieniądze
Źródło: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję