Kurs Bitcoina (BTC/USD, BTC/PLN) i Ethereum (ETH/USD, ETH/PLN) rośnie. Zaskakujący wyrok w ważnej sprawie sądowej!
Na rynku widzimy dziś - zapowiadane przez nas wczoraj - ożywienie.

Na rynku widzimy dziś - zapowiadane przez nas wczoraj - ożywienie.

Tak jak pisaliśmy wczoraj, na rynku widzimy dziś odbicie. Spójrzmy na to, co ma miejsce.
Kurs bitcoina zaczął rosnąć, podobnie jak etheru. Zapowiadały to już wczorajsze zakupy ETF-ów. Dziś BTC znajduje się powyżej 116 000 USD, a ether 3800 USD.
Na rynku ETF-ów widzimy powrót kupujących. Fundusze ETH zanotowały ponownie dodatni bilans - 35,1 mln USD.
Zakończyła się też seria sprzedaży na parkiecie ETF-ów BTC.
Ława przysięgłych wydała wyrok w sprawie Romana Storma. Po aż czterech dniach debat uznała, że jest winny, ale tylko jednego postawionego mu zarzutu - nielegalnego realizowania transferów pieniężnych.
Pozostałe dwa zarzuty dotyczyły pomocy w omijaniu sankcji, jakie nałożyły na wrogie sobie państwo USA, oraz prania pieniędzy. W tych kwestiach ławnicy nie osiągnęli jednomyślności.
W całej sprawie chodzi o to, że Storm stworzył Tornado Cash, mikser kryptowalut, który umożliwia anonimizowanie przesyłu środków, ale w praktyce pomagał m.in. przestępcom w praniu skradzionych kryptowalut. Korzystali z niego hakerzy Grupy Lazarus, która współpracuje z Koreą Północną i pomaga temu krajowi zdobywać cyfrowe aktywa, które potem są wydawane na rozwój broni jądrowej. W praktyce Tornado Cash ułatwiało więc unikanie sankcji nałożonych na reżim Kimów przez Amerykanów.
Storm pozostaje na wolności, nie wiadomo jeszcze kiedy zostanie ogłoszony wyrok sądu. O jego aresztowanie apelowała prokuratura, ale sędzia, która prowadzi sprawę, odrzuciła ich sugestię.
Współzałożyciele nieistniejącej już usługi kopania kryptowalut HashFlare, Siergiej Potapenko i Iwan Turõgin, zwrócili się do amerykańskiego sędziego o uchylenie im kary więzienia. Zrobili to po przyznaniu się do winy - dokonania oszustwa. Prokuratorzy chcą dla nich 10 lat pozbawienia wolnośći za zorganizowanie piramidy finansowej o wartości wielu milionów USD.
Obaj domniemani przestępcy zostali aresztowani w Estonii w listopadzie 2022 roku i już w tym kraju spędzili 16 miesięcy w więzieniu. Następnie zostali przeniesieni do Stanów Zjednoczonych. Tam przyznali się do winy - zawiązania spisku, który miał na celu popełnienie oszustwa. Jak na razie zostali zwolnieni z zakładu karnego za kaucją, a rozprawa w ich sprawie została wyznaczona na 14 sierpnia.
Prawnicy Potapenko i Turõgina argumentowali, że kłamstwo ich klientów polegało tylko na tym, że obaj zawyżyli potencjał wydobywczy HashFlare. Klienci firmy otrzymali jednak kryptowaluty o wartości znacznie przewyższającej ich początkowe inwestycje. To ostatnie wynikało jednak ze wzrostu wycen kryptowalut.
O skali sprawy mówią suche dane: HashFlare sprzedało 440 000 inwestorom "kontrakty górnicze" o wartości 577 milionów USD. Wszystko działo się w latach 2015–2019. Potapenko i Turõgin publikowali fałszywe raporty dot. zwrotów z inwestycji. W praktyce owe zyski wypłacali za pomocą środków nowych osób, które dopiero dołączały do projektu.
Prokuratorzy skupili się właśnie na skali rzekomego scamu i tym, że większość "dochodów", czyli wpłat inwestorów, szefostwo projektu przeznaczyło na finansowanie swojego „ekscentrycznego stylu życia”.
Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) i Dubaj dążą do rozwoju rynku kryptowalut. Urząd Papierów Wartościowych i Towarów (SCA) oraz Urząd Regulacji Aktywów Wirtualnych w Dubaju (VARA) ogłosiły swoje strategiczne partnerstwo w celu ujednolicenia podejścia do regulacji branży.
Rzecznik VARA powiedział portalowi Cointelegraph, że zmiany formalizują porozumienie między dwoma organami.
W istocie, [wcześniejsze] porozumienie z 2024 roku było punktem wyjścia. Obecne partnerstwo jest jego formalną i funkcjonalną realizacją
– przekazała VARA.
Nowa umowa ustanawia mechanizm wzajemnego uznawania licencji SCA i VARA. Władze dodają, że nie oznacza to jednak automatycznego „paszportowania” licencji między jurysdykcjami.
O co dokładnie chodzi? Przykładowo, dostawca usług finansowych (VASP) licencjonowany przez jeden organ może być teraz uznawany przez drugi. Po prostu procedura "oceny AML/CFT, gotowość operacyjna i dostosowanie nadzoru" będą teraz prostsze. Rzecznik VARA doprecyzował, że eliminuje to konieczność przechodzenia przez „oddzielne, potencjalnie sprzeczne” procesy zatwierdzania, co „zmniejsza ryzyko operacyjne i przyspiesza wprowadzanie produktów na rynek”.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję