Ethereum powalczy wkrótce o kluczowy poziom? Uważaj! Korea Północna ma nowy sposób na kradzieże kryptowalut. Podsumowanie dnia
Co wydarzyło się przez ostatnią dobę? Obserwujemy wzrosty kursu ETH.

Co wydarzyło się przez ostatnią dobę? Obserwujemy wzrosty kursu ETH.

Zaczynamy to podsumowanie od tego, co dzieje się na rynku Ethereum.
Kurs ETH rośnie. W nocy z wtorku na środę przebił ponownie poziom 2600 USD. Obecnie za 1 ETH płaci się ok. 2640 USD. Kluczowe będzie przebicie okolic 2700-2800 USD.
Od dwóch miesięcy ETF-y ETH kupują ether.
Korea Południowa może znieść ograniczenia dot. firm z rynku kryptowalut, co umożliwi im skorzystanie z m.in. ulg podatkowych. Kluczowe jest tutaj uznanie takich spółek za "firmy venture".
Obecnie firmy działające w sektorze „aktywów wirtualnych” są wyłączone z rządowej klasyfikacji "venture", co ogranicza ich dostęp do różnych ulg podatkowych i wsparcia finansowego. Ministerstwo stwierdziło, że proponowana zmiana prawa odzwierciedla „zmianę postrzegania” branży aktywów cyfrowych i oznacza ustanowienie „zabezpieczeń prawnych i instytucjonalnych” mających na celu ochronę użytkowników. W ogłoszeniu stwierdzono, że „rząd obecnie koncentruje się na wspieraniu branży aktywów cyfrowych”.
Pozostajemy na półwyspie koreańskim. Korea Północna odchodzi od ataków hakerskich i skupia się bardziej na innej strategii kradzenia kryptowalut - cyberprzestępcy starają się o etaty w amerykańskich firmach IT i tak kradną cyfrowe aktywa oraz hakują systemy spółek.
Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) dodaje, że Korea Północna wykorzystuje potem kryptowaluty, by finansować swoje programy rakietowe.
Wszystko dzieje się w czasie, gdy Departament Skarbu USA nałożył sankcje na dwie osoby i cztery podmioty zamieszane we wspomniany proceder: grupa miała infiltrować firmy kryptowalutowe.
OFAC nałożyło również sankcje na obywatela Rosji, Gayka Asatryana, za rzekome wykorzystanie jego firm do zatrudnienia dziesiątek północnokoreańskich pracowników IT na mocy długoterminowych umów podpisanych z północnokoreańskimi firmami handlowymi.
Nowa Zelandia zakazuje bitomatów i wprowadza limit 5000 USD na zagraniczne przelewy - wszystko w ramach walki z praniem pieniędzy i przestępczością finansową.
W komunikacie minister sprawiedliwości Nicole McKee omówiła pakiet reform, który obejmuje całkowity zakaz bitomatów i wprowadzenie limitu 5000 USD dot. międzynarodowych przelewów gotówkowych. Twierdzi, że chodzi o zablokowanie transferów nielegalnych funduszy.
Utrudnimy również przestępcom zamianę gotówki na aktywa wysokiego ryzyka, takie jak kryptowaluty, poprzez zakazanie bitomatów. Ten rząd poważnie podchodzi do zwalczania przestępców, a nie do wiązania legalnych firm niepotrzebnymi formalnościami
- przekazała minister.
Według kwietniowego raportu nowozelandzkich służb, przestępcy coraz częściej wykorzystują bitomaty, aby szybko zamieniać gotówkę na kryptowaluty i wysyłać je za granicę w celu zapłaty za narkotyki lub w celu przeprowadzenia innych transakcji związanych z oszustwami.
Dane Coin ATM Radar pokazują, że w całym kraju działa obecnie ponad 220 bitomatów.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję