ETF-y nadal inwestują w Bitcoina i Ethereum. Turcja planuje uderzyć w rynek kryptowalut? Podsumowanie dnia
Na rynku ponownie widać ciekawe zjawisko: ETF-y wykorzystują niepokoje geopolityczne do zwiększania swojej ekspozycji na bitcoina i ethera.

Na rynku ponownie widać ciekawe zjawisko: ETF-y wykorzystują niepokoje geopolityczne do zwiększania swojej ekspozycji na bitcoina i ethera.

Za nami pełen emocji dzień. zaczniemy od sytuacji na rynku ETF-ów kryptowalut.
ETF-y nadal kupują BTC i ETH. 23 czerwca ETF-y zainwestowały 350,6 mln USD w BTC i 100,7 mln USD w ETH. Zwłaszcza w przypadku Ethereum pokazuje to kontynuację trendu zakupowego. W poprzednim tygodniu tylko w piątek 20 czerwca bilans ruchów ETF-ów ETH wyszedł na minus. Samo Fidelity nabyło teraz w imieniu swoich klientów ether za 60,5 mln USD.
Powyższe zjawisko pokazuje, że klientów ETF-ów nie zrażają geopolityczne zawirowania na Bliskim Wschodzie. Dziś rano wyceny bitcoina i etheru odbiły po tym, jak Donald Trump ogłosił, że Izrael i Iran zgodziły się na zawieszenie broni.
Kurs bitcoina powrócił do poziomów powyżej 105 000 USD, ethera - powyżej 2400 USD.
Blockchainowy detektyw ZachXBT odkrył, że pewien kryptowalutowy oszust ukradł parę mln USD w cyfrowych aktywach. W jaki sposób? Nie okradł giełdy, ale podszywał się pod jej wsparcie techniczne. Ofiarą byli klienci Coinbase. Wszystko działo się w listopadzie zeszłego roku.
Przestępcą okazał się “Daytwo”, czyli, jak dziś już wiemy, Christian Nieves, który stworzył własne "centrum telefoniczne". Wraz ze współpracownikami zmuszał swoje ofiary do zakładania na phisingowej stronie "portfela Coinbase". W ten sposób grupa przejmowała cyfrowe aktywa.
Co gorsza, Nieves jest, jak się okazało, uzależniony od hazardu - grał w blockchainowym kasynie. Wiele wskazuje na to, że stracił prawie wszystkie skradzione środki.
Daytwo ma problem z hazardem. W blockchainie widać, jak jego depozyty w kasynie stają się mniejsze, gdy traci środki. Ostatnio sytuacja zaostrzyła się do tego stopnia, że zaczął kraść środki wspólnikom
- wskazał ZachXBT.
Turcja przygotowuje się do wprowadzenia surowszych przepisów dotyczących transakcji kryptowalutowych. Oficjalnie wszystko w celu zwalczania prania pieniędzy i przestępstw finansowych.
Jeżeli nowe regulacje resortu finansów wejdą w życie, platformy kryptowalutowe będą zobowiązane do gromadzenia szczegółowych informacji o pochodzeniu i celu każdego transferu. Do tego ich klienci będą musieli przygotować opis transakcji.
Ministerstwo chce także wprowadzić dzienne i miesięczne limity transferów stablecoinów. Chodzi o to, by zapobiec szybkiemu odpływowi nielegalnych środków. Użytkownicy będą mogli wypłacić tylko 3000 USD dziennie i 50 000 USD w stablecoinach miesięcznie.
Minister skarbu i finansów Mehmet Şimşek twierdzi, że celem jego resortu jest ograniczenie działalności przestępczej przy użyciu kryptowalut.
Japońska Agencja Usług Finansowych (FSA) chce na nowo regulować rynek kryptowalut - w taki sposób, by umożliwić powstanie japońskich ETF-ów i wprowadzić stały 20-procentowy podatek od dochodów z aktywów cyfrowych.
Regulator chce uznania kryptowalut za „produkty finansowe” i sprawić, by rynek ten podlegał pod zapisy ustawy o instrumentach finansowych i giełdzie.
Zmiana sprawi, że w Japonii będzie można założyć ETF-y inwestujące w bitcoiny. Do tego zmieni to obecne, progresywne opodatkowanie zysków z rynku kryptowalut. Dziś inwestorów obowiązuje progresywny system (maksymalna stawka: 55%). Nowe prawo sprawi, że inwestorzy zawsze będą płacić stawkę 20%.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję