Trudno nie zgodzić się dziś z twierdzeniem, że obecnie to zaawansowane algorytmy i wielkie bazy danych rządzą naszymi codziennymi wyborami zakupowymi.
Recenzje widma, czyli system ocen bez weryfikacji
Turysta planujący wymarzony urlop w Polsce lub za granica w większości ufa recenzjom w sieci. Niestety problem pojawia się wtedy, gdy te internetowe opinie okazują się zwykłą, ordynarną cyfrową iluzją.
Tomasz Chróstny, prezes UOKiK właśnie postawił spółce Nocowanie.pl poważne zarzuty naruszenia zbiorowych interesów konsumentów.
Głównym punktem zapalnym w tym sporze jest kompletny brak rzetelnych informacji o tym, czy publikowane oceny w ogóle pochodzą od osób, które faktycznie nocowały w danej nieruchomości.
Zgodnie z obowiązującym prawem, każdy duży gracz na rynku e-commerce musi wprost i przejrzyście zakomunikować użytkownikom, czy i w jaki sposób weryfikuje autentyczność swoich recenzji.
Bez tego mechanizmu konsumenci poruszają się po platformie zupełnie po omacku, ryzykując utratę ciężko zarobionych pieniędzy na obiekty o fikcyjnych standardach.
„Konsument, który rezerwuje nocleg i sugeruje się zamieszczoną opinią, powinien wiedzieć, czy właściciel portalu weryfikuje opinie i jakie procedury stosuje w tym celu. Nie spełniając tego obowiązku, spółka Nocowanie.pl może wprowadzać użytkowników swojego serwisu w błąd, a konsumenci mogą mieć mylne przekonanie, że recenzje wystawiły osoby, które faktycznie nocowały w danym miejscu”, przekazał prezes UOKiK.
Zobacz również: Zmowa przewoźników i sieciowego giganta doprowadziła do patologii na rynku pracy? UOKiK wkroczył z kontrolą
Magiczny guzik dla gospodarza. Jak znikają złe opinie?
Najbardziej zadziwiającym elementem tej biznesowo-urlopowej układanki jest fakt, że platforma Nocowanie.pl umożliwiała właścicielom obiektów całkowitą rezygnację z wyświetlania panelu ocen użytkowników.
Co to oznacza w praktyce dla konsumentów? Jeżeli dany pensjonat zaczynał zbierać masowo fatalne recenzje za np. brudną pościel lub brak obiecanych w ofercie udogodnień, to gospodarz mógł jednym kliknięciem sprawić, że cała sekcja komentarzy po prostu znikała.
Nowe krytyczne uwagi nie mogły spływać, a stare automatycznie znikały z oczu potencjalnych klientów.
Gdy sytuacja się uspokajała, panel można było błyskawicznie włączyć ponownie. Tego rodzaju żonglerka jest przykładem klasycznej manipulacji, na którą serwis pozwalał bez informowania o tym konsumentów.
„Możliwość wyłączania, a następnie włączania panelu ocen stwarza ryzyko manipulacji. Konsument widząc ofertę bez recenzji nie wie, czy ich nie było, czy też właściciel obiektu przestał je pokazywać, bo były dla niego niekorzystne. Przypominam, że zniekształcanie opinii konsumentów o produktach czy usługach, w tym ukrywanie negatywnych ocen, jest nieuczciwą praktyką rynkową”, dodał Tomasz Chróstny.
Zobacz również: Fałszywe promocje w H&M i Peek & Cloppenburg. Giganci zostaną ukarani przez UOKiK
Zasłona dymna w regulaminach
Okazuje się, że to nie koniec nieuczciwych zagrań portalu. Na podstronach ofertowych serwisu Nocowanie.pl zabrakło kluczowej informacji o tym, czy dany „gospodarz” prowadzi zarejestrowaną działalność gospodarczą, czy jest jedynie osobą fizyczną.
Dla przeciętnego turysty to fundamentalna różnica, ponieważ decyduje ona o tym, czy transakcja ma charakter umowy konsumenckiej i czy chronią go silne przepisy unijnego prawa.
Z regulaminu wynika, że serwis udostępnia jedynie technologiczną przestrzeń oraz kontakty, nie będąc bezpośrednią stroną umowy, choć jednocześnie deklaruje pomoc w znalezieniu alternatywnego noclegu w razie nagłych problemów.
Prezes UOKiK przypomina, że za takie praktyki grozi kara wynosząca nawet do 10% ubiegłorocznego obrotu, co dla każdej firmy oznacza potężny cios zarówno w finanse, jak i wizerunek.
Zobacz również: Akcje Dino na 28-procentowej przecenie. UOKiK uderza w giganta! Warunki pracy w sieci pod lupą
Źródło: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
1 miesiąc temu
Świetnie to niech jeszcze na gowork zajrzą i znanylekarz