Co ważne, sprawa dotyczy wyłącznie klientów Santandera. Jak poinformowało biuro prasowe banku, oszuści do kradzieży pieniędzy wykorzystali bankomaty sieci współpracującej. Jak zapewniają przedstawiciele Santandera, gdy tylko sprawa została wykryta przez dział odpowiadający za bezpieczeństwo klientów karty klientów zostały zabezpieczone.
“Niezwłocznie po wykryciu zdarzenia, wszystkie karty, które zostały lub potencjalnie mogły zostać dotknięte przestępczym działaniem, zostały zabezpieczone. W banku, we współpracy z operatorem urządzeń, trwa pogłębiona analiza źródła zdarzenia – podejrzewamy zamontowanie nakładek skanujących na bankomatach sieci współpracującej. Zespoły techniczne operatora urządzeń sprawdzają wytypowane bankomaty” - przekazał bank w specjalnym komunikacie.
Czytaj też: mBank w ogniu krytyki. Sprawa dotyczy nowego ekranu logowania, z którym pojawiły się również inne zmiany
Klienci odzyskają pieniądze
Bardzo ważną informacją dla klientów Santandera jest to, że wszystkie pieniądze, które zniknęły z ich kont jeszcze w poniedziałek ponownie na nie powrócą.
“Bank, po wykryciu transakcji oszukańczych, niezwłocznie wdrożył rozwiązania uniemożliwiające przestępcom dalsze działania. Środki klientów, które zostały w ten sposób skradzione, zostaną zwrócone w poniedziałek” - poinformowało biuro prasowe Santandera w komunikacie.
Przedstawiciele banku wraz z policją apelują do wszystkich klientów banku, którzy zauważyli transakcje na swoich kontach osobistych, aby zgłaszali się bezpośrednio do banku, aby poinformować o incydencie. Można to zrobić pod numerem telefonu 1 9999. Zgłoszenie można skierować także do policji z informacją o możliwości popełnienia przestępstwa. Służby apelują, aby w takiej sytuacji zabrać ze sobą dowód osobisty, numer konta, na którym doszło do nieuprawnionej transakcji, a także, o ile to możliwe bilans transakcji, które wskazywałyby na działania złodziei.
Dziesiątki przypadków w całej Polsce
W niedzielę, po tym, jak do opinii publicznej dotarły informacje, że z kont indywidualnych klientów Santandera zaczęły znikać pieniądze, na początku wydawało się, że sprawa dotyczy jedynie osób z województwa kujawsko-pomorskiego, gdzie od soboty do policji trafiło ponad 50 zgłoszeń o incydentach na kontach. Okazuje się, że skala jest znacznie większa. Jak podają służby, do wypłacenia pieniędzy z kont klientów Santandera dochodziło także w Krakowie, Łodzi, Warszawie i Wrocławiu.
“Policjanci Biura Zwalczania Przestępczości Ekonomicznej Komendy Głównej Policji monitorują na terenie całego kraju zgłoszenia dotyczące nieuprawnionych wypłat z kont indywidualnych klientów. W tej chwili zgłoszenia dotyczą klientów tylko jednego banku. Funkcjonariusze skupiają się na przyjmowaniu zawiadomień, gromadzeniu materiałów procesowych, ich analizie oraz prowadzeniu czynności mających na celu ustalenie i zatrzymanie sprawców tych przestępstw” - poinformowała w mediach społecznościowych Komenda Główna Policji.
Jak wynika z informacji przekazywanych przez policję i przedstawicieli banku, oszuści prawdopodobnie zamontowali na bankomatach czytniki kart, dzięki którym uzyskali dostęp do kont indywidualnych klientów Santandera. Pracownicy działu zajmującego się bezpieczeństwem w banku apelują do klientów, aby ci zwracali uwagę podczas wypłacania pieniędzy, czy bankomat nie wygląda podejrzanie. Czy nie ma na nich urządzeń, których nie widzieli wcześniej.
Eksperci zajmujący się cyberprzestępczością przypominają o alternatywnych możliwościach, dzięki którym można wypłacić pieniądze z bankomatu, jak na przykład za pomocą kodu BLIK, który jest jednorazowym kodem. Dodatkowo potwierdzenie transakcji następuje w aplikacji w telefonie, co uniemożliwia przechwycenie go przez przestępców, którzy instalują skanery kart w bankomatach.
Zobacz również: Korzystasz z BLIK? Uważaj! Oszuści są zaskakująco skuteczni
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję