• Odbierz prezent
Inwestowanie i spekulacja na ETH z wykorzystaniem lewarowanych kontraktów (futures i CFD)
fot. freepik.com

Najpopularniejszy altcoin, błędnie nazywany Ethereum, ma za sobą jeszcze gorszy rok niż bitcoin. Jego zazwyczaj wyższa zmienność jest jednak czymś, czego szukają spekulanci. 

 

 

Jak spekulować na Ethereum?

Zaczynamy kolejny odcinek naszej serii edukacyjnej CFD od A do Z, której partnerem jest Dom Maklerski XTB, a która jest poświęcona lewarowanym instrumentom pochodnym. Dziś kontynuujemy rzut oka na derywaty, które dają nam ekspozycję na kryptowaluty, pozwalają wykorzystywac zarówno wzrosty, jak i spadki kursu, bez jednoczesnego posiadania samego instrumentu bazowego, czyli w tym przypadku konkretnego coina. W poprzednim odcinku wspomniałem o kontrtaktach na bitcoina, tak więc w tym nagraniu - jak nietrudno się domyślić - zajmę się najpopularniejszym i najwyżej kapitalizowanym altcoinem, jakim jest Ethereum, choć tak naprawdę powinno mówić się - Ether. Wyjaśnijmy to sobie: Ethereum to nazwa całej otwartoźródłowej platformy blockchainowej, która pozwala na tworzenie smart kontrtaktów i działających w ich obrębie zdecentralizowanych aplikacji. 

W sieci blockchain Ethereum znajdują się setki tysięcy smart kontraktów działających w różnych standardach, z których najpopularniejszym jest ERC20, pozwalający na emisję wirtualnych tokenów. Sieć Ethereum wciąż jest jedną z najczęściej wykorzystywanych do tworzenia różnych projektów NFT (choć ma sporą konkurencję w postaci lepiej skalowalnych i tańszych pod względem opłat transakcyjnych platform), czyli tzw. niezamiennych tokenów, z których każdy jest unikatowy i może zostać przypisany np. do jakiegoś pliku graficznego, wirtualnego przedmiotu w grze, a nawet może “tokenizować” jakiś fizyczny przedmiot, np. dzieło sztuki. Ethereum pozwala też na tworzenie rozbudowanych zdecentralizowanych aplikacji (często nazywanych Web3, czyli internetem nowej generacji), takich jak np. zdecentralizowane giełdy czy platformy pożyczkowe (DeFi).  

W tym odcinku skupię się natomiast na samym ETH, czyli Etherze, który jest kryptowalutą w sieci Ethereum. Za wykonanie transakcji lub zrealizowanie smart-kontraktu pobierana jest prowizja transakcyjna właśnie w postaci Etheru liczonego za pomocą tzw. jednostek Gas, których liczba jest zależna od mocy obliczeniowej koniecznej do wykonania danej operacji. Spekulantów interesują właśnie notowania Etheru, które oczywiście nie są oderwane od rozwoju całej platformy, choć nie da się ukryć, że poziom korelacji z bitcoinem jest naprawdę duży - w ostatnim roku korelacja Pearsona pomiędzy zmiennością kursu BTC i ETH (do dolara) wynosiła ponad dziewięć dziesiątych, gdzie równe 1 oznacza idealną koreralcję (ruchy cenowe 1:1).

Ethereum, podobnie jak bitcoin, jest oparte na algorytmie konsensusu Proof of Work, czyli na pracy obliczeniowej górników, co wiąże się z istotnymi ograniczeniami skalowalności i dość wysokimi kosztami transakcyjnymi.

Oczywiście najważniejszym etapem rozwoju Ethereum jest przejście na model umownie nazywany 2.0, czyli zmiana algorytmu konsensusu na Proof of Stake, czyli już bez górników i ogromnego zużycia energii elektrycznej, co też otworzy drogę do nieporówywalnie większej skalowalności. Przejście Ethereum na Proof of Stake to oczywiście bardzo złożony proces, który był już wielokrotnie przekładany, ale w czerwcu doszło do pomyślnego połączenia sieci testowej o nazwie Ropsten z łańcuchem Beacon Chain i jeśli testy przebiegną pomyślnie, to byc może już na początku przyszłego roku dojdzie do etapu nazwanego The Merge, czyli połączenie. Wtedy główna sieć Ethereum przejdzie na pełen Proof of Stake i będzie to jak dotąd największa tego typu zmiana w historii rynku kryptowalut. Z fundamentalnego punktu widzenia warto śledzić postęp i przebieg prac programistycznych. 

 

Kontrakty futures na Ethereum

Przechodząc już do tematu samych instrumentów pochodnych, dających lewarowaną ekspozycję na Ether, zaczne od rynku regulowanego i kontraktów terminowych. Futuresy na ETH (ETHN2) to najmłodszy instrument tego typu, który pojawił się na chicagowskiej giełdzie CME niecałe półtora roku temu, w lutym 2021 roku.

Jeśli chodzi o specyfikację kontraktu, to podobnie jak w przypadku futuresa na bitcoina, jest to instrument rozliczany gotówkowo, bez dostarczenia instrumentu bazowego. Mnożnik kontraktu wynosi 50 ETH, czyli przy przykładowej cenie 1 ETH na poziomie 1100 USD, wartość nominalna jednego lota (czyli 1 kontraktu) będzie równa 55 000 dolarów. Zakładając standardowy minimalny depozyt zabezpieczający na poziomie 30% (dźwignia finansowa na kryptowalutowych futuresach jest znacznie niższa ze względu na poziom ryzyka), najmniejszą pozycję otworzymy angażując do tego 16 500 dolarów, czyli jakieś 79 125 PLN, bez uwzględnienia kosztów transakcyjnych. Trzeba więc przyznać, że akurat “duży” futures na ETH raczej nie jest odpowiedni dla traderów indywidualnych. 

O końca marca tego roku CME, podobnie jak w przypadku kontraktów na BTC, oferuje też futuresa na ETH w wersji Micro (METN2), którego mnożnik to zaledwie 0,1 Ethereum. Czyli, przy cenie 1100 USD za 1 Ethera, pojedynczy kontrakt ma wartość nominalną zaledwie 110 dolarów. Przy depozycie zabezpieczającym na poziomie 30% pozycję o wolumenie 1 kontraktu otworzymy już angażując do tego 34 dolary, czyli jakieś 163 PLN. Tak więc kontrakty Micro są typowym instrumentem dla traderów indywidualnych.

 

CFD na Ethereum - specyfikacja

Jeśli chodzi o instrumenty pochodne spoza rynku regulowanego, to w ofercie większości brokerów CFD dających ekspozycję na kryptowaluty, znajdziemy kontrakty różnicowe na ETH. Jeśli chodzi o specyfikację samego kontraktu, to może się on różnić w zależności od platformy, natomiast jedno jest pewne - licencjonowani brokerzy mogą dać nam maksymalną dźwignię 2:1 na kryptowalutach, czyli inaczej mówiąc depozyt zabezpieczający 50%.

Na platformie xStation 5 od XTB również znajdziemy kontrakty na ETH. Wartość 1 lota to 1 ETH, tak więc nie mamy tu mnożnika kontraktu. Najmniejsza możliwa pozycja to pięć setnych lota, czyli 5 mikro lotów. Transakcję o takim wolumenie otworzymy przy cenie 1100 USD za ETH angażując  do tego depozyt niecałych 130 złotych, wliczając już w to prowizje transakcyjne.

W przypadku CFD na kryptowaluty trzeba jednak pamiętać o zaledwie dwukrotniej dźwigni, co oczywiście z jednej strony zwiększa nasze bezpieczeństwo na tym bardzo zmiennym rynku, ale dla niektórych może być po prostu zbyt małym lewarem. W przypadku pozycji, którą trzymamy dłużej niż sesję handlową trzeba się też liczyć z dodatkowymi kosztami utrzymania transakcji, w postaci ujemnych punktów swapowych, naliczanych zarówno przy pozycji krótkiej, jak i długiej. 

W zamian za to, mamy wygodę postaci dużej elastyczności w zarządzaniu wielkością pozycji, brak konieczności zakupu kryptowaluty na rynku spot, możliwość handlu z niskimi depozytami, rolowania kontraktów przeprowadzane za nas przez brokera, które nie wpływają na wynik transakcji (są kompensowane swapami) oraz gwarantowaną ochronę przed ujemnym saldem.

 


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk