Reklama
Reklama
Reklama

Rezerwa Federalna postawi na AI? Bankierzy ostrzegają. Warsh niebawem zastąpi Powella

Świat finansów obserwuje wybór nowego szefa Fed ze sporym niepokojem. Kevin Warsh, kluczowa postać nadchodzącej ery w amerykańskim banku centralnym, stawia wszystko na jedną kartę. Warsh wierzy, że sztuczna inteligencja wywoła bezprecedensowy skok produktywności, otwierając drogę do głębokich cięć stóp procentowych. Koledzy z Fed ostrzegają jednak, że to bardzo ryzykowna gra.

Rezerwa Federalna postawi na AI? Bankierzy ostrzegają. Warsh niebawem zastąpi Powella
Li Yuanqing/Xinhua News/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Kevin Warsh i technologiczny optymizm za miliardy USD
    1. Ryzyko inflacyjnego ciosu podbródkowego 

      Kevin Warsh nie jest typowym bankierem analizującym wyłącznie zakurzone wykresy z przeszłości.

       

      Kevin Warsh i technologiczny optymizm za miliardy USD

      Urzędnik patrzy w przyszłość z entuzjazmem godnym wizjonera z Doliny Krzemowej. Jako postać, która już wkrótce może dyktować warunki na globalnych rynkach finansowych, forsuje śmiałą tezę.

      Czytaj też: Kurs dolara spadł o 20 groszy. Obawy powróciły, kim jest nowy prezes Fed?

      Twierdzi on, że sztuczna inteligencja nie jest tylko kolejną nowinką technologiczną, ale katalizatorem największej fali wzrostu produktywności w naszych czasach. To podejście budzi zachwyt na Wall Street, gdzie indeksy technologiczne biją rekordy, a inwestorzy pompują miliardy USD w infrastrukturę.

      Logika Warsha jest prosta. Jeśli AI pozwoli firmom produkować więcej i szybciej przy drastycznie niższych kosztach, to presja inflacyjna po prostu wyparuje pod naporem podaży.

      Reklama

      W takim scenariuszu Fed mógłby utrzymywać stopy procentowe na znacznie niższych poziomach, stymulując gospodarkę bez obaw o gwałtowny wzrost cen. To wizja bardzo kusząca dla rynków, gdzie wyceny Big Techów sięgają kolejnych ATH.

      Niemniej w kuluarach Waszyngtonu narasta sceptycyzm. Czy opieranie fundamentów światowej gospodarki na technologii, która wciąż boryka się z problemem halucynacji, to wizjonerstwo? Czy może już raczej krótkowzroczna brawura?

      Aby zrozumieć obecną grę pomiędzy Fedem a Waszyngtonem, trzeba cofnąć się do lat 90. XX wieku. Wówczas na czele Fedu stał legendarny Alan Greenspan, który dostrzegał rodzącą się rewolucję internetową. Mimo twardych dowodów w statystykach Greenspan uwierzył w cyfrowy skok wydajności i powstrzymał podwyżki stóp, pozwalając amerykańskiej gospodarce rosnąć.

      Była to bardzo ryzykowna strategia, oparta bardziej na intuicji i wierze w zapewnienia rodzących się spółek technologicznych niż na tradycyjnych arkuszach Excela. Historia pokazuje, że Greenspan miał całkowitą rację, a intuicja go nie zawiodła. 

      James Bullard, szef oddziału Fed w St. Louis w latach 2008-2023 wspomina, że Greenspan mówił o produktywności w sposób, którego wielu zwyczajnie nie rozumiało. Internet w latach 90. istotnie zmienił reguły gry.

      Dziś Warsh chce powtórzyć ten manewr z AI, jednak zarówno Bullard, jak i Dennis Lockhart (szef Fedu w Atlancie w latach 2007-2017) oraz Vincent Reinhart (wysoki urzędnik Fedu w latach 1999-2007) ostrzegają, że analogie bywają zdradliwe. Greenspan wygrał, bo internet błyskawicznie zoptymalizował zarówno logistykę, jak i bankowość. 

      Reklama

       

      rezerwa federalna postawi na ai bankierzy ostrzegaja warsh niebawem zastapi powella grafika numer 1rezerwa federalna postawi na ai bankierzy ostrzegaja warsh niebawem zastapi powella grafika numer 1

      Źródło: Trading Economics.

       

      Zobacz również: Trump w Pekinie. Akcje Nvidia nie unikną hossy? CEO giganta liczy na porozumienie USA-Chiny

       

      Ryzyko inflacyjnego ciosu podbródkowego 

      Największym lękiem doświadczonych bankierów jest scenariusz, w którym Fed tnie stopy, czekając na „cud AI”, który jednak nie następuje w czasie.

      Reklama

      Jeżeli Warsh poluzuje politykę zbyt agresywnie, a efektywność nie wzrośnie, to nadmiar gotówki na rynku wystrzeli inflację w kosmos, jak chociażby poziomy z 2021 roku.

      Obecne napięcia geopolityczne wokół Iranu, które cały czas podbijają cenę ropy, tworzą środowisko, w którym taki błąd byłby katastrofalny, zarówno dla oszczędności Amerykanów, ale także siły nabywczej USD.

      Jeżeli Warsh się pomyli, to kosztami tych błędów zostaną obciążeni zwykli konsumenci, a nie twórcy algorytmów z Doliny Krzemowej i właśnie o to toczy się dziś gra.

       

      Zobacz również: Powrót krzemowego króla? Umowa z Apple, nowe procesory i ogromny wzrost akcji Intela

       

      Reklama

      Źródło: PB.


      Jeremi Krok

      Jeremi Krok

      Dziennikarz w FXMAG z ponad 7-letnim doświadczeniem w branży. Specjalizuje się w tematyce walut, giełdy, kryptowalut i nowych technologii. Były redaktor prowadzący hAI Magazine - pierwszego drukowanego magazynu o sztucznej inteligencji w Polsce. Interesuje się przyszłością finansów na styku technologii i globalnych trendów. Po godzinach prowadzi kanały w social mediach, gdzie wskrzesza wierzenia Słowian z wykorzystaniem nowoczesnych technologii.

      Obserwuj autoraLinkedInInstagram


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane