Stało się! Po ponad półtorarocznym oczekiwaniu wreszcie uświadczyliśmy cięcie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Jej podejście zaczęło się zmieniać już w ubiegłym miesiącu, a teraz wreszcie zobaczyliśmy tego wymierne rezultaty. Kredyty, również te hipoteczne, wreszcie będą tańsze.
W wyniku decyzji Rady Polityki Pieniężnej referencyjna stopa procentowa znajduje się obecnie na poziomie 5,25%. Przez ostatnie ponad półtora roku, od października 2023 roku, była utrzymywana na poziomie 5,75%. Zatem, jest to obniżka o 50 pb.
Polityka monetarna NBP
Trzeba przyznać, że mało który bank centralny z rynków rozwiniętych i rozwijających się, był przez ostatnie miesiące tak konsekwentny, jak właśnie NBP. Rada Polityki Pieniężnej długo nie ulegała publicznej presji do obniżenia stóp procentowych, choć nawoływano do tego od miesięcy. Apelowali nie tylko obywatele oczekujący tańszych kredytów hipotecznych, ale także sami politycy.
Walka o obniżkę stała się wręcz jednym z elementów kampanii wyborczej. Do prezesa NBP o cięcia stóp apelowali zarówno Szymon Hołownia, jak i Karol Nawrocki. Wszelkie prośby i wezwania na nic się zdały, a decyzyjni ekonomiści podejmowali kolejne działania tylko w oparciu o napływające dane makroekonomiczne. Te natomiast długo nie pozwalały nawet na rozmowę o cięciach. To się z czasem jednak zmieniło.
Szczególnie inflacja okazała się mniej groźna, niż pierwotnie zakładano. Wcześniejsza projekcja NBP przewidywała, że stopa inflacji pod koniec I kwartału tego roku może dojść do poziomu 5,3%. Tymczasem ostatnie odczyty nie przekraczały 4,9%, a ten najświeższy z 30 kwietnia wyniósł 4,2%. Mało tego, najnowsza projekcja zapowiada, że w III kwartale tego roku stopa inflacji może spaść do poziomu 3,5%.
Stopa inflacji w Polsce
✕Źródło: Trading Economics/ GUS
To sprawiło, że po podjęciu ostatniej decyzji o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie szef NBP, Adam Glapiński wyszedł na konferencję prasową, zapewniając, że teraz podejście RPP do polityki monetarnej będzie już dużo łagodniejsze.
Reklama
Zdaniem większości Rady zmieniła się radykalnie sytuacja. Możnaby powiedzieć żartobliwie, że przychodzę jako gołąb na czele innych gołębi. [...] Rada zmienia stanowisko na bardziej gołębie, czyli oczekuje, że sytuacja będzie zmieniać się w kierunku obniżania stóp procentowych - mówił wówczas Glapiński
Taki przekaz ze strony Rady Polityki Pieniężnej oraz kolejne, spływające dane makroekonomiczne, które nie były interpretowane negatywnie, sprawiły, że rynek zaczął przygotowywać się na majowe cięcia stóp procentowych. Banki były w zasadzie zgodne co do tego, że do obniżki dojdzie. Dywagacje dotyczyły co najwyżej tego, o ile punktów bazowych zmienione zostaną stopy.
Analitycy ING przewidywali taki scenariusz:
Oczekujemy obniżki stóp procentowych o 50 punktów bazowych do poziomu 5,25%, zgodnie z przewidywaniami, co oznaczałoby rozpoczęcie cyklu obniżek po półtorarocznej przerwie.
Podobnego cięcia oczekiwał mBank:
Reklama
Podczas kolejnego posiedzenia spodziewamy się obniżenia stóp o 50 bp. Uważamy jednocześnie, że kryteria ekonomiczne do obniżki stóp są nadal spełnione
PKO BP z kolei dopuszczało nieco ostrożniejsze podejście Rady Polityki Pieniężnej.
Oczekujemy, że RPP zdecyduje się na obniżenie stóp w maju o 50 pb., choć dopuszczamy możliwość ruchu o 25 pb.
Inflacja nie spada, ale stopy tną... bo wybory. Polska to kraj z kartonu, gdzie narodowy bank nie stoi na straży niczego, poza politycznymi interesami i jest zaprzeczeniem cywilizowanego narodowego banku.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
1 rok temu
Inflacja nie spada, ale stopy tną... bo wybory. Polska to kraj z kartonu, gdzie narodowy bank nie stoi na straży niczego, poza politycznymi interesami i jest zaprzeczeniem cywilizowanego narodowego banku.