Liczba „spółek zombie” w indeksie Russell 3000, które nie są w stanie spłacić swojego zadłużenia, wzrosła do 639, najwyższego poziomu od początku 2022 roku.
Zadłużenie dławi amerykańskie firmy
Agencja Bloomberg przy okazji publikacji danych przypomniała, że firmy, które zyskały to niechlubne miano, w okresie pandemii zaciągały długi przy niemal zerowych stopach procentowych.
Przypomnijmy, że stopa funduszy federalnych USA znajduje się obecnie w przedziale 4,0%-4,25%. W okresie od marca 2020 do lutego 2022 roku było to natomiast 0%-0,25%.
W tym roku sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu nie tylko przez wyższe koszty finansowania, ale także wojnę handlową, która zasiała niepewność gospodarczą wśród firm i konsumentów.
Bloomberg zauważa, że „firmy zombie”, zechcą poprawić swoją sytuację finansową, będą zmuszone podjąć działania mające na celu zwiększenie zysków lub pozyskanie kosztownego finansowania.
Firmy mogą obniżyć koszty również poprzez sprzedaż części swoich aktywów lub renegocjację zadłużenia.
W najgorszym scenariuszu mogą one bowiem stanąć w obliczu niewypłacalności.
„Nawet gdyby Fed kontynuował obniżki, koszty finansowania dla małych firm, tzw. zombie, nadal byłyby wielokrotnie wyższe od historycznych średnich”, powiedziała Liz Ann Sonders, główna strateg inwestycyjna Charles Schwab.
„Wiele z tych firm ledwo wiązało koniec z końcem przy zerowych stopach procentowych”, dodała.
W październiku wiele „firm zombie” działało w branży opieki zdrowotnej i biotechnologii.
Z danych agencji Bloomberg wynika, że tylko w ubiegłym miesiącu ogółem taki status uzyskało prawie 100 przedsiębiorstw.

Źródło: Bloomberg.
Zobacz również: Tylko 28 na 1000 nieruchomości w USA zmieniło właściciela w tym roku
Wojna handlowa i niepewny cykl obniżek Fed
W środę 6 listopada Sąd Najwyższy USA zakwestionował wprowadzanie ceł przez rząd Donalda Trumpa.
Te zostały uznane przez prezydenta Stanów Zjednoczonych jako niezbędne do przywrócenia amerykańskiej wyjątkowości i próby naprawy nierównowagi handlowej między Stanami Zjednoczonymi a partnerami handlowymi kraju.
Sędziowie zarówno o poglądach konserwatywnych, jak i liberalnych wyrazili jednak wątpliwość co do uzasadnienia przez Biały Dom ceł importowych, które w ostatnich miesiącach doprowadziły do chaosu gospodarczego na świecie.
Jak donosi BBC, Biały Dom, który wysłał na rozprawę sekretarza skarbu Scotta Bessenta, sekretarza handlu Howarda Lutnicka i przedstawiciela ds. handlu Jamiesona Greera, oświadczył, że zwróci się do innych organów jeśli sąd nie wyda wyroku na jego korzyść.
Rzeczniczka Białego Domu, Karoline Leavitt stwierdziła z kolei, że „Biały Dom zawsze przygotowuje plan B”.
Sam Donalda Trump przyznał, że przegrana w tej sprawie byłaby „katastrofą” dla kraju.
Rezerwa Federalna, która odpowiada za wysokość stóp procentowych w kraju, wpływających na koszty prowadzenia działalności firm, zasygnalizowała z kolei, że ostatnie cięcie stóp może nie oznaczać rozpoczęcia cyklu łagodzenia polityki pieniężnej.
Jerome Powell, przewodniczący Fed przyznał, że podobnie jak przy okazji poprzednich decyzji, „nic nie jest przesądzone”, a każda decyzja amerykańskiego banku centralnego będzie podejmowana po uwzględnieniu oceny sytuacji gospodarczej w kraju.
Więcej o tym pisaliśmy w artykule: Kredyty hipoteczne niespodziewanie podrożały. Nie tego oczekiwano
Wykres. Prawdopodobieństwo zmiany wysokości stóp procentowych przez Fed na kolejnych posiedzeniach wyceniane przez rynek

Źródło: CME FedWatch Tool.
Zobacz również: USA biją rekord długu. „To uderzy w cały świat – również w Polskę”, mówi ekspert
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję