“Lepsze dostosowanie się do dynamicznego rynku” - to, jak podała stacja CNBC ma być oficjalny powód redukcji zatrudnienia w Microsoft.
Rzecznik Microsoft podkreślił, że zwolnienia nie są związane z wynikami finansowymi firmy. Te w pierwszym kwartale 2025 roku - jak informują przedstawiciele firmy - są lepsza od oczekiwanych. Za pierwszy kwartał tego roku zysk netto wyniósł 25,8 mld dolarów.
“Kontynuujemy wdrażanie zmian organizacyjnych niezbędnych do jak najlepszego pozycjonowania firmy w celu osiągnięcia sukcesu na dynamicznym rynku” - czytamy w oświadczeniu dla CNBC.
Microsoft zwolni 6 tysięcy osób
Amerykańska firma z branży IT planuje zwolnić 3% pracowników. Pracę łącznie ma stracić blisko 6 tysięcy osób. Redukcja ma dotyczyć pracowników na wszystkich szczeblach, w różnych zespołach i oddziałach firmy. Tylko w głównej siedzibie firmy w Waszyngtonie pracę ma stracić niemal 2 tysiące osób, w tym blisko 1,5 tysiąca pracowników biurowych.
To już kolejna duża korekta zatrudnienia w amerykańskiej firmie. W 2023 roku pracę straciło w niej blisko 10 tysięcy osób.
W czerwcu 2024 roku Microsoft zatrudniał na całym świecie 228 tysięcy osób.
Czytaj też: Porozumienie, które nie wyjaśnia niczego? Przyglądamy się umowie Chin z USA
Kryzys branży IT?
Choć oficjalnym powodem zwolnień w Microsoft nie są problemy finansowe, to zastanawiające jest to, że firma jest kolejną, która planuje duże zwolnienia.
Pod koniec kwietnia świat obiegła informacja, że Intel zmniejszy liczbę stanowisk o 20%.
Co istotne, to nie pierwsza redukcja zatrudnienia firmy z Kalifornii. W 2024 roku Intel zwolnił 15% załogi. Z 124 800 etatów pozostało 108 900. Teraz ta liczba może ulec zmniejszeniu o kolejnych 36 180 etatów w oddziałach firmy na całym świecie.
Eksperci zajmujący się nowymi technologiami, jako jeden z problemów, który może powodować konieczność zwolnień, podają rosnącą konkurencję.
Chodzi zarówno o konkurujące ze sobą firmy amerykańskie, jak w przypadku Intela - firmę Nvidia, która ogłosiła w tym roku, że rozpocznie produkcję swoich superkomputerów AI na terenie Stanów Zjednoczonych. Fabryki mają powstać w dwóch stanach: Arizonie i Teksasie. Spółka chce zainwestować aż 500 miliardów dolarów. Powstać ma blisko 93 tysiące metrów kwadratowych powierzchni, w których zatrudnienie może znaleźć nawet kilkaset osób.
Konkurencja z Chin rośnie w siłę
W momencie, gdy amerykańskie firmy z branży IT optymalizują koszty, aby uzyskać wyższy zysk poprzez redukcję etatów, coraz odważniej na światowe rynki wkraczają konkurenci z Chin, którzy zaczynają “rozpychać się” w branży zdominowanej do tej pory przez amerykańskie konsorcja. Przykładem jest DeepSeek, który zaczął podbijać rynek związany ze sztuczną inteligencją, inwestując kolejne miliony dolarów w rozwój swoich projektów.
W latach 2014-2023 w Chinach przyznano 38 210 patentów na rozwiązania związane z AI - wynika z raportu Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO). Stany Zjednoczone pozostały daleko w tyle. W tym samym czasie uzyskały zaledwie 6276 patentów na rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją.
Zobacz również: Przełom w branży krypto. Znana giełda dołącza do elity rynku
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję