Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Na rynku walutowym cały czas obserwujemy utrzymujący się trend wzrostowy dolara amerykańskiego. Para EURUSD notowana jest obecnie na najniższych poziomach obserwowanych od stycznia tego roku, a wczorajsza sesja okazała się szczególnie brzemienna w skutkach dla polskiego złotego, który w stosunku do waluty rezerwowej świata osłabił się i wybił na poziomy 4,4000.

 

 

Obecne otoczenie makro nie służy naszej rodzimej walucie. Z jednej strony obserwujemy powrót jastrzębiej retoryki bankierów centralnych FED, którzy coraz chętniej opowiadają się za dalszym podnoszeniem stóp procentowych. Wczoraj Neel Kashkari zaznaczył, że takie dodatkowe podwyżki mogą być jeszcze konieczne, a on sam nie jest pewien, czy poziom zacieśniania jest wystarczający (a to również sugerował ostatni wykres słupkowy bankierów FED, którzy dostrzegali możliwość dokonania jeszcze jednej podwyżki).

 

To jednak nie wszystko, ponieważ na rynku drugą siłą, która niweluje bycze zapędy inwestorów oraz opóźnia odbicie sentymentów wokół euro, jest ropa naftowa. Kluczowy surowiec energetyczny świata notowany jest w strefie 95 dolarów za baryłkę, co nie jest obojętne dla kreacji inflacji na świecie. Dla przypomnienia, ostatni odczyt dynamiki miesięcznej inflacji CPI w USA był w większości napędzany właśnie przez wysokie ceny paliw. Sytuacja na rynku ropy jest napięta, a niskie dane o zapasach surowca w Stanach Zjednoczonych również ograniczają możliwość zmian tej sytuacji.

Reklama

 

Narastające czynniki kreujące presję na rynkach oraz aprecjację USD dotkliwie osłabiają polskiego złotego na rynku FX. Zaskakująca decyzja RPP o obniżeniu stóp procentowych o 75 pb cały czas wydaje się zniechęcać kapitał zagraniczny do alokacji kapitału w polskiej walucie. Sytuacja ta również nie wydaje się mieć sposobności do poprawy w przyszłą środę, kiedy to RPP podejmie kolejną decyzję w sprawie stóp procentowych. Na ten moment wydaje się jednak, że przestrzeni do dalszych obniżek na ten moment nie ma (o czym wspominał również Prezes Glapiński w komentarzu medialnym), ale utrzymanie stóp również wydaje się nie być wystarczające, aby powstrzymać PLN od dalszej deprecjacji w średnim terminie.

 

Zobacz także: Polska gospodarka “szoruje po dnie”. Nowe dane pokazują obraz stagnacji i kryzysu w przemyśle

 

Złoty pozostaje słaby. Przed godziną 10:40 za dolara płacimy 4,4050 zł, za euro 4,6300 zł, za funta 5,3570 zł, za franka 4,7882 zł.

Nota prawna

Reklama

Mateusz Czyżkowski

Mateusz Czyżkowski

Z XTB związany od 2021 roku, w którym zajmuje stanowisko Analityka Rynków Finansowych. Rynkami kapitałowymi zajmuje się aktywnie od 2019 roku. W 2020 roku koordynował jeden z największych w Polsce projektów związanych z funduszami Private Equity oraz Venture Capital organizowanym przez Klub Inwestora Szkoły Głównej Handlowej.

Obserwuj autoraLinkedIn


komentarze

Komentarze

Sortuj według:  Najistotniejsze

  • Najnowsze
  • Najstarsze

Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

Reklama
Reklama

Najnowsze

Polecane