Reklama
Reklama
Reklama

CEO czołowych spółek boją się o życie. Tyle wydają na ochronę, a będą jeszcze więcej

Dyrektorzy generalni czołowych spółek w dzisiejszych czasach nie muszą martwić się tylko o giełdowy kurs, kwartalne wyniki finansowe czy wizerunek. Muszą martwić się też o własne życie. Jak się okazuje, największe spółki już wydają krocie na ochronę swoich szefów, ale zdaniem niektórych to wciąż za mało. W świetle ostatnich, niepokojących wydarzeń z USA Elon Musk otwarcie przyznał, że musi swoją ochronę zaostrzyć. Niewykluczone, że zrobią to też inni.

CEO czołowych spółek boją się o życie. Tyle wydają na ochronę, a będą jeszcze więcej
JULIA DEMAREE NIKHINSON/AFP/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Masz wpływ i głośno mówisz? Możesz być na celowniku
    1. Tyle na ochronę CEO wydają największe spółki

      Masz wpływ i głośno mówisz? Możesz być na celowniku

      Ameryka wciąż nie otrząsnęła się po morderstwie Charliego Kirka, do którego doszło w ubiegłym tygodniu na Uniwersytecie Utah Valley. Konserwatywny aktywista przemawiał do zebranej na uczelnianym placu młodzieży, gdy nagle został postrzelony w okolice szyi. Niestety, pomimo natychmiastowej reakcji służb, jego życia nie udało się uratować.

      Nie tyle sama śmierć Kirka była szokująca, co jej okoliczności. Głównym podejrzanym jest raptem 22-letni, zupełnie niepozorny mężczyzna, który miał strzelać z oddalonego o 130 metrów od ofiary dachu budynku. Do zabójstwa użyto broni myśliwskiej. Już same te szczegóły sprawiły, że zaczęto zastanawiać się nad tym, czy ochrona na kampusie była wystarczająca. 

      W międzyczasie w mediach zaczynały pojawiać się doniesienia studentów i uczestników wiecu, którzy te wątpliwości tylko podsycali. Nie brakowało stwierdzeń, że pomimo takiego wydarzenia ochrona na kampusie wcale nie była większa niż normalnie. Niestety, wiele wskazuje na to, że napięcia w USA są już na takim poziomie, że "standardowy" poziom ochrony nie wystarcza.

      I nie tyczy się to tylko osób bezpośrednio uwikłanych w politykę. Pod koniec ubiegłego roku w centrum Manhattanu zastrzelono bowiem CEO spółki UnitedHealthcare, Briana Thompsona.

      Niektórzy zaczęli więc bać się o życie innych znanych postaci, które w język się nie gryzą lub tych, które mają dużą moc sprawczą. Do obydwu kategorii można zaliczyć Elona Muska. W końcu jeszcze całkiem niedawno miliarder oskarżał prezydenta USA o korzystanie z pedofilskich usług Jeffreya Epsteina, z czego później się wycofał. 

      Jego wielbiciele i niektórzy akcjonariusze zaczęli publicznie wyrażać niepokój o jego bezpieczeństwo. Panika ta udzieliła się także samemu Muskowi. Ten w mediach społecznościowych przyznał, że faktycznie będzie musiał zwiększyć wydatki na swoją ochronę. A ta już kosztuje krocie.

      Reklama

       

      Czytaj także: Oskarżenia Trumpa wyssane z palca? Misterny plan spali na panewce

       

      Tyle na ochronę CEO wydają największe spółki

      W 2024 Tesla wydała na ochronę Elona Muska 2,8 mln USD. Choć można go uznać za najbardziej kontrowersyjnego z szefów gigantycznych spółek, to nie na jego bezpieczeństwo wydaje się najwięcej. Okazuje się, że prawie 4 razy tyle idzie na roczną ochronę dla Marka Zuckerberga. W 2024 roku Meta wydała na to 10,4 mln USD.

      Niewiele mniej w bezpieczeństwo swojego CEO zainwestował Alphabet. W jego przypadku mowa o rocznym wydatku rzędu 8,3 mln USD. Z kolei by zapewnić bezpieczeństwo Jensenowi Huangowi, Nvidia zainwestowała 3,5 mln USD.

      Rozbieżności na tej płaszczyźnie w zależności od spółki potrafią być naprawdę duże. Podczas gdy wyżej wypisane firmy swoje wydatki na bezpieczeństwo dla CEO księgują w milionach, to już takie Apple jest dużo bardziej oszczędne. Na ochronę Tima Cooka w 2024 roku przeznaczono "tylko" 800 tys. USD. Jeszcze mniej zainwestowano w bezpieczeństwo CEO Microsoftu. W jego przypadku mowa o rocznym wydatku na poziomie ledwo przekraczającym 50 tys. USD.

      Reklama

      Należy się spodziewać, że kwoty te w najbliższych latach wzrosną. 

       

      Czytaj także: Giełda: Google w ogniu krytyki! Przełomowy pozew może uderzyć w akcje Alphabet


      Michał Fitz

      Michał Fitz

      Z wykształcenia geodeta, z pasji dziennikarz. W swoich tekstach stawia na profesjonalizm i przystępność


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane