Zapadła decyzja ws. ceł. Tym razem uderzą również w Polskę
Wojna handlowa ponownie nabiera tempa. Od 1 sierpnia kraje Unii Europejskiej i Meksyk zmierzą się z nowymi stawkami celnymi.

Wojna handlowa ponownie nabiera tempa. Od 1 sierpnia kraje Unii Europejskiej i Meksyk zmierzą się z nowymi stawkami celnymi.

Donald Trump ogłosił 30-procentowe cła na towary importowane z Unii Europejskiej i Meksyku. Nowe restrykcje handlowe zaczną obowiązywać od 1 sierpnia.
Biały Dom poinformował o nowych ograniczeniach handlowych w nowych listach. Otrzymały je Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej oraz Claudia Sheinbaum, prezydent Meksyku. Skany dokumentów, podobnie jak we wcześniejszych przypadkach, Donald Trump opublikował na platformie Truth Social.
Eskalacja napięć nastąpiła mimo postępów w negocjacjach, które miały zmierzać ku osiągnięciu porozumienia na linii UE-USA. Przedstawiciele Unii otrzymali list, choć Trump wycofał się niedawno z planu nałożenia 50-procentowych ceł na blok.
Von der Leyen opublikowała oświadczenie, w którym stwierdziła, że „cła w wysokości 30% na eksport z UE zaszkodziłyby przedsiębiorstwom, konsumentom i pacjentom po obu stronach Atlantyku”.
„Będziemy kontynuować prace nad osiągnięciem porozumienia do 1 sierpnia. Jednocześnie jesteśmy gotowi zabezpieczyć interesy UE w oparciu o proporcjonalne środki zaradcze”, dodała.
Komisja Europejska ogłosiła również przedłużenie zawieszenia ceł odwetowych na amerykańskie towary do początku sierpnia. Pierwotnie miały one wejść w życie w nocy z poniedziałku na wtorek. KE zdecydowała w ten sposób odpowiedzieć na 25-procentowe cła importowe na stal i aluminium nałożone przez Donalda Trumpa.
Odroczenie działań odwetowych przez UE sygnalizuje nie tylko chęć osiągnięcia porozumienia z USA, ale także próbę uniknięcia kolejnych ograniczeń handlowych, którymi zagroził Trump.
Całkowity import towarów z 27 państw członkowskich UE do Stanów Zjednoczonych wyniósł 553,3 mld USD w 2022 roku, podało Biuro Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych (USTR).
Import z Meksyku do USA wyniósł w tym czasie 454,8 mld USD.
Zobacz również: Trump nie wywiązał się z obietnicy. Ale ogłosił nowe cła
Dan O’Brien, główny ekonomista IIEA stwierdził, że „cła w wysokości 30% na towary z UE wysyłane do USA miałyby znaczący wpływ na niszczenie handlu”.
„Groźba, że w odpowiedzi na jakiekolwiek działania odwetowe ze strony UE, amerykańskie cła wzrosną o kolejne tyle samo punktów procentowych, jest wysoce prowokacyjna. Szanse na szerszy konflikt gospodarczy między UE a USA wzrosły”, dodał ekspert.
Giorgia Meloni, premier Włoch przekazała z kolei, że włoski rząd „jest w bliskim kontakcie z Komisją Europejską i wszystkimi podmiotami zaangażowanymi w negocjacje taryfowe”.
„Wewnętrzna wojna handlowa na Zachodzie osłabiłaby nas wszystkich w obliczu globalnych wyzwań, przed którymi wspólnie stoimy. Europa ma siłę gospodarczą i finansową, aby przedstawić swoje argumenty i uzyskać sprawiedliwe i zdroworozsądkowe porozumienie. Włochy odegrają swoją rolę. Jak zawsze”, czytamy w oświadczeniu Meloni.
Pedro Sánchez, premier Hiszpanii dodał, że „otwartość gospodarcza i handel tworzą dobrobyt, a „nieuzasadnione cła go niszczą”.
„Dlatego wspieramy i będziemy wspierać Komisję w jej negocjacjach mających na celu osiągnięcie porozumienia z USA przed 1 sierpnia. My, Europejczycy, jesteśmy największym blokiem handlowym na świecie. Wykorzystajmy tę siłę, aby osiągnąć sprawiedliwe porozumienie”, przekazał Sanchez.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz w rozmowie z niemieckim nadawcą ARD zadeklarował „silne zaangażowanie” w opracowanie porozumienia handlowego z USA. Zapowiedział, że będzie współpracował w tej sprawie z Ursulą von der Leyen oraz prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem.
Merz dodał, że 30-procentowa stawka celna na unijne towary „uderzyłaby w rdzeń niemieckiego przemysłu eksportowego”.
Zobacz również: Trump uderzył w Kanadę. Nowy rozdział wojny handlowej
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
1 rok temu
Podpisać traktat handlowy z chinami i narzucić ameryce 150% cła. Zmięknie faja, przywróci stary ład, odtrąbi sukces, a my pokażemy, że UE jest o półtorej raza niż USA i nie damy sobą miotać.