Odnawialne źródła energii stanowią coraz większą część składową miksu energetycznego w Europie. Problem w tym, że w systemie energetycznym, w którym rośnie rola OZE, energia elektryczna jest wytwarzana coraz bardziej nieregularnie, a to ma poważne negatywne konsekwencje.
Nieregularne skoki mocy i ujemne ceny energii
“Szybkie wdrażanie energii odnawialnej w coraz większym stopniu skutkuje nieregularnymi skokami mocy, które zniekształcają ceny” - ostrzegają eksperci energetyczni z banku UniCredit.
Ujemne ceny energii w Europie Zachodniej to zjawisko coraz powszechniejsze. Powód jest prosty — kraje zwiększają produkcję energii ze źródeł odnawialnych.
Przykładów nie trzeba daleko szukać - 9 maja cena energii elektrycznej na francuskim rynku spadła poniżej zera. Nie tylko w ujęciu godzinowym, a za cały dzień.
Spoglądając w szerszej optyce: w 2024 roku we Francji ceny prądu na rynku spot były ujemne przez 4% czasu, czyli około 359 godzin, podaje ERRA. To ponad dwa razy więcej niż w 2023 roku, gdy było to 147 godzin.
Kraje, które również doświadczyły rosnącej ilości czasu z ujemnymi cenami energii elektrycznej to w szczególności Finlandia i Niemcy. W drugim z wymienionych państw ujemne ceny energii elektrycznej wystąpiły przez 457 godzin w 2024 roku, oszacowała Bundesnetzagentur. To wzrost o 51% względem poprzedniego roku.
Ujemne ceny energii — co je powoduje?
Ujemne ceny energii to efekt zalania sieci energetycznej dużą ilością energii słonecznej czy wiatrowej. W skrócie — gdy mocno świeci słońce i wieje silny wiatr, to występuje nadprodukcja energii. Przytłacza ona sieci, które często nie są w stanie wchłonąć nadwyżki mocy.
“Nieefektywne systemy przesyłu energii między krajami europejskimi zwykle uniemożliwiają przeniesienie nadpodaży w jednym kraju do krajów o niedostatecznej podaży” - skomentowali sytuację analitycy z UniCredit.
Tymczasem, prognozuje się, że rola i ilość OZE w europejskiej sieci energetycznej będzie konsekwentnie zwiększać się w kolejnych latach. Taką ścieżkę wyznaczyła zresztą Komisja Europejska.
“Oczekuje się, że moc odnawialnych źródeł energii w Europie będzie nadal rosła w nadchodzących latach. Liczba godzin z ujemnymi cenami wzrośnie, zwłaszcza w miesiącach letnich, dzięki boomowi na instalacje solarne” - ocenili ekonomiści banku UniCredit.
W dłuższej perspektywie może to prowadzić do znacznego zróżnicowania cen na rynkach. Zwłaszcza między krajami, na których występuje nadpodaż wobec tych, gdzie występuje niedobór.
To zjawisko ma miejsce już teraz — ceny energii elektrycznej z miesięcznym wyprzedzeniem we Francji są obecnie ponad czterokrotnie niższe niż porównywalne ceny w Niemczech. Powód? Nadwyżki produkcji energii wywołane przez OZE.
Czytaj także: Załamanie cen ropy. Potężny cios w rosyjską gospodarkę
OZE mogą stać się ofiarą własnego sukcesu
“Ujemne ceny energii mogą sprawić, że odnawialne źródła energii staną się ofiarą własnego sukcesu, ponieważ prowadzą do nieopłacalnych cen dla podmiotów wytwarzających energię elektryczną” - stwierdzili analitycy z UniCredit.
Zatem, jeśli firmy i inwestorzy w branży energetycznej będą odczuwać coraz silniejsze negatywne skutki zbyt niskich cen prądu, to może to prowadzić do spowolnienia rozwoju OZE w przyszłości.
Jak zaradzić problemowi ujemnych cen i nadprodukcji? Według ekspertów konieczny jest rozwój infrastruktury magazynowania energii:
“Jednym z rozwiązań, które powinno być coraz częściej stosowane, jest instalowanie akumulatorów w celu przechwytywania nadmiaru energii w okresach nadpodaży i uwalniania jej w okresach niedoboru w celu stabilizacji sieci”
Stabilniejsze sieci energetyczne miałyby również mniejsze szanse na doprowadzenie do tego rodzaju awarii, jakiej Hiszpania doświadczyła 28 kwietnia. Eksperci oceniają, że jest mało prawdopodobne, aby problem ten został rozwiązany w najbliższym czasie. Powód jest prosty: rozwój systemów magazynowania energii wymaga dużych nakładów i przede wszystkim, czasu.
“Inwestycje w magazynowanie energii prawdopodobnie staną się priorytetem przyszłych inwestycji w infrastrukturę energetyczną w całej Europie w ramach przejścia na sieć energetyczną coraz bardziej polegającą na OZE” - podsumowali analitycy z UniCredit.
Zobacz również: Tykająca bomba w gospodarce? Premier: sytuacja jest “bardzo zła, gorsza niż Grecji”
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję