Reklama
Reklama
Reklama

Biznes ucieka z tego kraju – boi się wojny. USA wyciągają rękę z miliardami dolarów

Wielkie korporacje chcą się ewakuować z wyspy zagrożonej agresją mocarstwa. Pomocną dłoń z miliardami dolarów wyciągają USA – chcą przyciągnąć producentów półprzewodników.

Biznes ucieka z tego kraju – boi się wojny. USA wyciągają rękę z miliardami dolarów
YASUYOSHI CHIBA/AFP/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Rośnie strach przed chińską agresją
    1. Zobacz również: Trzęsienie ziemi na Tajwanie. Wielki producent chipów ma problemy
    2. Zobacz również: Jak wybory w USA i Tajwanie mogą wpłynąć na nasze inwestycje?
  2. USA wyciągają rękę z miliardami dolarów
    1. Zobacz również: Kiedy obniżki stóp procentowych w USA? – prognozy. Inflacja i rynek pracy mocno podzieliły Fed

 

  • Tajwański biznes rozważa częściową wyprowadzkę z wyspy.
  • Rośnie strach przed chińską inwazją.
  • Dokąd tajwański biznes chce się ewakuować?
  • Jak chcą na tym skorzystać USA?

 

 

Tajwańskie korporacje na poważnie rozważają utworzenie zagranicznych siedzib. Chcą zabezpieczyć się na wypadek chińskiej agresji. Tak wynika z doniesień „Financial Times”.

 

Rośnie strach przed chińską agresją

Tajwan jest niezwykle ważny dla światowej gospodarki, gdyż odgrywa dużą rolę w łańcuchu dostaw, a także jako producent chipów i elektroniki. Niedawno wyspę nawiedziło największe od 25 lat trzęsienie ziemi, a od kilku kwartałów coraz głośniej mówi się o zagrożeniu chińską inwazją.

Reklama

Jak donosi „Financial Times”, tajwańskie korporacje rozważają ewakuację za granicę. Chcą zabezpieczyć się przed chińskim atakiem. Dawałoby im to możliwość kontynuowania działalności w przypadku ataku Chin na wyspę.

Co prawda informatorzy FT twierdzą, że to dopiero wstępne plany, jednak ta plotka pokazuje, że tajwański biznes wyczuwa zagrożenie. Tajwańskie firmy odgrywają bardzo ważną rolę w sieciach produkcyjnych, oraz w zakresie tworzenia produktów technologicznych.

 

Zobacz również: Trzęsienie ziemi na Tajwanie. Wielki producent chipów ma problemy

 

"Mamy klientów, którzy rozważają lub planują założenie drugiej siedziby" – mówi FT Rauniei Kuo, partner i szef działu family office w KPMG na Tajwanie. ‘Biznes rozważa przeprowadzkę do Azji Południowo-Wschodniej, na wypadek sytuacji kryzysowej na Tajwanie” – dodaje.

Szef tajwańskiego oddziału globalnej firmy konsultingowej powiedział FT, że wiele firm koncentruje się głównie na geograficznej dywersyfikacji produkcji, jednak już słychać dyskusje na temat zapasowych siedzib. „Mówimy im, że muszą zadać sobie pytanie, czy jeśli konflikt zmusi je do zaprzestania działalności na Tajwanie na rok, czy będą w stanie przetrwać?” - mówi.

Reklama

Według informatorów FT, wśród firm, które rozważają utworzenie drugich siedzib, są Lite-On i Qisda – produkują one komponenty i urządzenia dla urządzeń telekomunikacyjnych, motoryzacyjnych i medycznych.

Chiny od wielu dekad twierdzą, że Tajwan jest częścią ich terytorium i grożą aneksją, jeśli Tajpej będzie opierać się zjednoczeniu. Analitycy uważają chiński atak za mało prawdopodobny w najbliższym czasie. Jednak widać zwiększoną presję ze strony Pekinu, co zmusza tajwańskie firmy do snucia strategicznych planów.

 

Zobacz również: Jak wybory w USA i Tajwanie mogą wpłynąć na nasze inwestycje?

 

Najwięksi producenci chipów - podział na kraje

biznes ucieka z tego kraju boi sie wojny usa wyciagaja reke z miliardami dolarow grafika numer 1biznes ucieka z tego kraju boi sie wojny usa wyciagaja reke z miliardami dolarow grafika numer 1

Źródło: ShipHub

Reklama

 

USA wyciągają rękę z miliardami dolarów

Informatorzy FT mówią, że dla tajwańskiego biznesu najlepsze kierunki to Singapur, Japonia, Szwajcaria lub Holandia. Stany Zjednoczone są rozważane niechętnie, bo choć to główny rynek dla tajwańskich firm technologicznych, to kraj ten nie zachęca ze względów podatkowych.

Jednak rząd Stanów Zjednoczonych ujawnił, że chce przekazać 6,6 mld USD największemu na świecie producentowi chipów  - tajwańskiej firmie TSMC - aby pomogła w budowie trzech fabryk w Arizonie. Administracja Joe Bidena podejmuje wysiłki na rzecz zabezpieczenia dostaw zaawansowanych półprzewodników.

Prezydent Biden powiedział po podpisaniu wstępnej umowy z TSMC, że USA produkuje ledwie 10% chipów, co naraża kraj na „poważne zagrożenia dla gospodarki i bezpieczeństwa narodowego".

Tymczasem TSMC produkuje około 90% najbardziej zaawansowanych chipów na świecie. Prezes TSMC Mark Liu nazwał inwestycję w USA "bezprecedensową". Pierwsza fabryka TSMC w Arizonie ma zacząć działać już w I połowie 2025. W tych trzech fabrykach ma znaleźć pracę około 6 tys. osób.

Eksperci ds. łańcucha dostaw i amerykańscy urzędnicy obawiają się, że napięcia handlowe między USA a Chinami i potencjalna agresja militarna Pekinu na wyspę mogą uderzyć w przemysł produkcji chipów. Potężne trzęsienie ziemi na Tajwanie, które miało miejsce w zeszłym tygodniu, przypomniało o tym, jak wrażliwa jest branża elektroniczna.

Reklama

 

Zobacz również: Kiedy obniżki stóp procentowych w USA? – prognozy. Inflacja i rynek pracy mocno podzieliły Fed


Piotr Rosik

Piotr Rosik

Redaktor portalu FXMAG. Publicysta m.in. portalu Obserwator Finansowy. Wcześniej był m.in. wicenaczelnym portalu Strefa Inwestorów (2017-2022), redaktorem naczelnym dwutygodnika „Pieniądze&Inwestycje” (2014-16), dziennikarzem w "Gazecie Giełdy Parkiet" oraz "Rzeczpospolitej" i "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Obserwuj autoraTwitter


komentarze

Komentarze

Sortuj według:  Najistotniejsze

  • Najnowsze
  • Najstarsze

Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

Reklama
Reklama

Najnowsze

Polecane