Linie lotnicze Lufthansa Group ogłosiły zamiar usunięcia 20 tys. lotów krótkodystansowych z letniego rozkładu, w tym obejmujących Polskę.
Paliwo lotnicze na wagę złota. Lufthansa zmienia strategię
Brutalne konsekwencje geopolityki wpłynęły na przepustowość Grupy, która jest w ten sposób zaoszczędzi 40 tys. ton paliwa lotniczego, którego cena podwoiła się od czasu wybuchu konfliktu w Iranie.
Konflikt na linii USA-Iran zdemolował globalny łańcuch dostaw energii.
Czytaj także: Ceny paliw przed kolejnym spadkiem? TACO Trumpa rządzi rynkiem ropy. Ekspert ostrzega przed „katastrofą”
Dla Lufthansy, której główną strategią jest operowanie na niskich marżach w segmencie europejskim, taka zmienność to finansowy cios.
„Średnioterminowe planowanie tras na nadchodzące miesiące jest aktualizowane z uwzględnieniem redukcji zdolności przewozowych i zostanie opublikowane pod koniec kwietnia lub na początku maja”, przekazano w komunikacie.
„Obejmie to optymalizację oferty lotów krótkodystansowych na cały sezon letni, zapewniając w ten sposób stabilność rozkładu lotów w danym okresie”, dodano.
Warto zauważyć, że decyzje Lufthansy uderzają także rykoszetem w polski rynek lotniczy, ponieważ z siatki połączeń z Frankfurtu znikają połączenia do Bydgoszczy i Rzeszowa.
Sytuacja jest poważna, o czym informuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA).
Doniesienia są alarmujące, gdyż IEA ostrzega, że zapasy paliwa lotniczego na kontynencie wystarczą na jedynie 6 tygodni.
Europa stoi przed widmem realnych braków paliwowych. Ministrowie transportu krajów UE szukają alternatywnych źródeł paliwa lotniczego, rozważając import z USA.
Zobacz również: „Kolejna fala spadków” na GPW nadchodzi? Ekspert: „Mogą być bardziej dotkliwe niż w Stanach Zjednoczonych”
Akcje Lufthansa Group lecą w dół
Reakcja giełdy i inwestorów na doniesienia o odwołanych 20 000 lotach była dość łatwa do przewidzenia.
Akcje Deutsche Lufthansa AG odnotowały spadek o ponad 1,1%, do poziomu około 7,70 EUR.
Choć zanurkowanie akcji lotniczego giganta o nieco ponad 1% nie wydaje się czymś wielkim, to szerszy obraz maluje dość pesymistyczną wizję.
Analitycy wskazują na silne sygnały sprzedaży zarówno w krótkim, jak i długim terminie.
Inwestorzy spoglądają dziś na Lufthansę, nie jak na lidera rynku, ale jak na zakładnika geopolitycznych decyzji. Kapitalizacja spółki realnie topnieje pod ciężarem piętrzących się kosztów operacyjnych.
Całkowite przerzucenie tych kosztów na pasażerów jest równoznaczne z całkowitym załamaniem popytu.
Warto zaznaczyć, że nie tylko Lufthansa jest w patowej sytuacji, ponieważ podobne kroki planują KLM, czy United Airlines.
Nie zmienia to jednak faktu, że to niemiecki gigant, jako lotniczy hub Europy, traci najwięcej na wizerunku stabilnego partnera.
Jeżeli konflikt na Bliskim Wschodzie potrwa do końca 2026 roku, możemy spodziewać się kolejnych cięć połączeń lotniczych i dalszych erozji spółek branży lotniczej.
„W odniesieniu do lotów przewidzianych w letnim rozkładzie lotów Grupa spodziewa się w dużej mierze stabilnych dostaw paliwa. Lufthansa podejmuje w tym celu szereg działań, w tym fizyczne zakupy paliwa lotniczego oraz zabezpieczanie cenowe”, przekazała spółka.
Wykres. Kurs akcji Deutsche Lufthansa AG

Źródło: TradingView
Czytaj także: Ceny paliw przed kolejnym spadkiem? TACO Trumpa rządzi rynkiem ropy. Ekspert ostrzega przed „katastrofą”
Zobacz również: Utrudnienia w komunikacji lotniczej coraz większe. Problemem będą nie tylko wyższe ceny
Źródło: Lufthansa Group.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję