Reklama
Reklama
Reklama

USA zrobiły Chinom przysługę? „To szansa dla Pekinu”, gorzej z Waszyngtonem

Rekordowe cła Donalda Trumpa nałożone na towary importowane do USA z Chin mogą okazać się doskonałą szansą dla Chin. Między innymi przez zwiększenie chińskich więzi z innymi państwami kosztem USA, twierdzą analitycy Deutsche Banku. To jednak nie jedyny problem dla Waszyngtonu.

USA zrobiły Chinom przysługę? „To szansa dla Pekinu”, gorzej z Waszyngtonem
HECTOR RETAMAL/AFP/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Chiny oberwały od Trumpa. Wyjdzie im na dobre? 
    1. Czas na współpracę? Ostatnie słowo należy teraz do Chin 

      Donald Trump podjął decyzję o nałożeniu rekordowych ceł na Chiny, ustalając stawkę na imponującym poziomie 104%

      Ruch prezydenta USA podgrzał obawy o przyszłość stosunków między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Pojawiły się również głosy, że Chiny mogą mieć trudności z osiągnięciem celu wzrostu gospodarczego, który wynosi 5% na 2025 rok.

       

      Chiny oberwały od Trumpa. Wyjdzie im na dobre? 

      Analitycy Citi obniżyli prognozę wzrostu gospodarczego Chin na 2025 rok do 4,2%. Rewizja prognozy o 0,5 punktu procentowego miała miejsce tuż po zaostrzeniu napięć w relacjach USA-Chiny, które wywołała rekordowa stawka celna na Chiny.  

      Również ekonomiści Natixis poinformowali, że bank zrewidował prognozę wzrostu PKB Chin na 2025 rok, obniżając ją z 4,7% do 4,2%.

      Innego zdania są analitycy Goldman Sachs, którzy ostrzegli, że nawet dodatkowe amerykańskie cła mają coraz mniejszy negatywny wpływ na Chiny. Podobnie analitycy Morgan Stanley nie obniżyli swoich prognoz i razem z Goldman Sachs przewidują teraz,  że wzrost gospodarczy Chin w 2025 roku wyniesie 4,5%.

      Reklama

      Eksperci Deutsche Bank zaznaczyli z kolei, że „Chiny są znacznie lepiej przygotowane na tę wojnę handlową niż poprzednim razem”. 

      W przeszłości Chiny wykorzystywały kryzysy do dokonywania ważnych zmian gospodarczych”, zaznaczyli analitycy Deutsche Banki. 

      „Po pandemii COVID-19 w odpowiedzi na rosnące amerykańskie kontrole eksportu, Chiny zaczęły bardziej polegać na sobie w zaawansowanej produkcji” dodali wskazując, że istnieje również „ogromny potencjał współpracy gospodarczej i handlowej” z rynkami wschodzącymi.

       

      Zobacz również: Uderzenie nowej fali spadków na giełdach. USA nałożyły 104% cła na Chiny

       

      Czas na współpracę? Ostatnie słowo należy teraz do Chin 

      Eksperci Deutsche Banku zauważyli, że ich zdaniem polityka Chin skupi się teraz bardziej na współpracy niż na działaniach odwetowych. Mimo to Chiny nałożyły w ubiegłym tygodniu cła w wysokości 34% na towary importowane do kraju ze Stanów Zjednoczonych. 

      Reklama

      „Chińskie cła odwetowe w piątek były ważnym sygnałem, że Chiny przygotowują się do wojny handlowe, w której uważają, że mają większą siłę nacisku. Uważamy jednak, że obserwowanie chińskiej współpracy będzie teraz ważniejsze niż działania odwetowe”, czytamy. 

      Z najnowszych doniesień wynika, że po podniesieniu stawki celnej na Chiny przez Donalda Trumpa, chiński rząd od 10 kwietnia podniesie do 84% cła na towary importowane ze Stanów Zjednoczonych. Informacja pojawiła się 9 kwietnia, w dzień wejścia w życie 104% ceł USA na Chiny. 

      „Podczas gdy Stany Zjednoczone odegrały bardzo istotną rolę w kształtowaniu globalnej architektury handlowej po II wojnie światowej i przewodziły późniejszej presji na obniżanie ceł i barier, zaczęły już wycofywać się z tej roli. Stany Zjednoczone odpowiadały jedynie za 12% wzrostu handlu w ostatniej dekadzie, znacznie mniej niż Europa Globalne Południe i Chiny”, zauważają eksperci Deutsche Banku. 

      Eksperci zauważyli, że współpraca Chin z innymi państwami nie będzie ograniczać się jedynie do regionu azjatyckiego, ale prawdopodobnie „będziemy teraz obserwować wzmożony dialog gospodarczy i handlowy między blokami spoza USA”. 

      W centrum przekształcania globalnego handlu mogą znaleźć się więc Chiny, wraz z Europą i Globalnym Południem, a potencjalnie także Azją Wschodnią oraz innymi rozwiniętymi gospodarkami.

      Chiny są dziś potęgą, przejmując pałeczkę, która przeszła z Wielkiej Brytanii do Stanów Zjednoczonych, a teraz do nich samych”, podsumowali ekonomiści Deutsche Banku. 

      Reklama

       

      Wykres. Rozkład państw przyczyniających się do wzrostu światowego handlu na przestrzeni ostatnich 10 lat

      usa zrobily chinom przysluge to szansa dla pekinu gorzej z waszyngtonem grafika numer 1usa zrobily chinom przysluge to szansa dla pekinu gorzej z waszyngtonem grafika numer 1

      Źródło: Deutsche Bank.

       

      Zobacz również: Gospodarka USA w centrum tornada. Prognozy PKB przyprawiają o dreszcze

      Reklama

      Oliwia Róża Serwa

      Oliwia Róża Serwa

      Redaktor i wydawca FXMAG. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Ignatianum w Krakowie. Magister stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Laureatka XI edycji Nagrody Młodych Dziennikarzy im. Bartka Zdunka, wygrana za reportaż „Żyj dla mnie”. Wielokrotnie nagradzana stypendiami za wyniki w nauce i wyróżnieniami za działania społeczne. Specjalistka w sprawach polityki i historii USA.

      Obserwuj autoraLinkedIn


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane