Zmiana w przepisach zapowiadana jest już od kilku miesięcy. Nie wszyscy jednak do tej pory ją zaakceptowali. Sprzeciw słychać między innymi ze strony części przedsiębiorców, którzy do tej pory zatrudniali swoich pracowników na umowy zlecenie lub poprzez kontrakty B2B, mimo, że w wielu przypadkach ich pracownicy pracowali w pełnym wymiarze czasu pracy, czyli po 8 godzin dziennie, czyli jak na etacie, a mimo wszystko nie mieli prawa do urlopu, świadczeń socjalnych i innych przywilejów, które są przeznaczone dla osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Teraz to się może zmienić nawet, jeśli nie będzie chciał tego pracodawca. Wszystko dzięki zmianie w przepisach, które dają nowe uprawnienia inspektorom Państwowej Inspekcji Pracy.
Czytaj też: Cudzoziemcy z większymi prawami niż pracownicy z Polski? “To nie jest czarno-białe”
PIP będzie oceniał stosunek pracy
Państwowa Inspekcja Pracy podczas kontroli będzie mogła stwierdzić, czy wykonywana praca nie wyczerpuje znamion etatu. Jeśli tak się stanie od 1 stycznia 2026 roku będzie mogła nakazać zmianę umowy zlecenie lub kontraktu B2B na umowę o pracę. Pracodawcy, a także pracownikowi, który nie chciałby takiej zmiany będzie przysługiwał 7-dniowy okres na odwołanie do sądu od decyzji inspektora PIP.
“Uważam, że to dobre rozwiązanie. Już dziś inspekcja może interweniować, ale wymaga to długiej ścieżki sądowej. Jeśli pracownik faktycznie wykonuje obowiązki jak na etacie, to nie ma powodu, żeby latami udowadniać oczywistość. Wprowadzenie decyzji administracyjnej, która pozwoli PIP od razu zmienić umowę, to nie jest jakaś rewolucja. Raczej naprawa tego, co powinno działać od dawna. Oczywiście ważne, żeby to było robione mądrze, z poszanowaniem dla realnych różnic między typami zatrudnienia. Ale sam kierunek oceniam pozytywnie” - ocenia adwokat Marcin Ostaszewski z Kancelarii Adwokackiej Mikulewicz Ostaszewski (wyp. z 16.07.2025).
Przedsiębiorcy protestują
Część przedsiębiorców, którzy do tej pory decydowali się na zatrudnianie osób na podstawie umów cywilnoprawnych lub dzięki kontraktom B2B wyrażają swoje niezadowolenie dotyczące zmian. Podnoszą, że może to zaburzyć funkcjonowanie w niektórych sektorach, jak IT i handel, gdzie praca bez etatu stała się czymś “normalnym”. Jak tłumaczą przedstawiciele tych rynków daje to swobodę, jeśli chodzi o zatrudnienie zarówno dla pracodawców, jak i pracowników, którzy w ten sposób mogą łączyć pracę w kilku miejscach.
Jak podkreślają przedstawiciele przedsiębiorców zmiana może powodować także turbulencje na rynku pracy sezonowej.
“Rynek pracy nie jest czarno-biały. Nie wszystko da się ocenić przez pryzmat dość schematycznych przepisów. Trudno jest nagle np. wszystkich pracowników sezonowych w turystyce przenieść na etaty lub wymagać od dynamicznego sektora IT preferencji etatowych, gdy w tej branży coraz częściej stosuje się B2B. To właśnie od handlu i sektora IT odbieram najwięcej sygnałów, że jest obawa, iż zmiany będą dotykać ich pracy – podkreśla w wypowiedzi dla Bankier.pl Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Zobacz również: Praca 4 dni w tygodniu? Ekspert: “W perspektywie kilkuletniej może to być standardem”
W związku z nowymi przepisami PIP może dochodzić konieczności uiszczenia opłat przez pracodawcę, w tym podatków wynikających z umowy o pracę nawet kilka lat wstecz, gdyby inspektor stwierdził, że wykonywana praca od lat ma znamiona pracy etatowej, czyli że powinna zostać z pracownikiem zawarta umowa o pracę i to już kilka lat wcześniej.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję