Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. 2,5 tysiąca złotych dodatkowych opłat
    1. Cła okazją do oszustw
      1. Import samochodów z USA mniej opłacalny?

        Rynek samochodów używanych w Stanach Zjednoczonych w ostatnich miesiącach znacznie się ożywił. Wszystko za sprawą obaw Amerykanów, że cła sprawią, że ich cena będzie rosła. 

        Większe zainteresowanie kupujących wykorzystują sprzedawcy, którzy zaczęli naliczać dodatkowe opłaty zanim auto wyjedzie z komisu. 

         

        Czytaj także: Zostało półtora miesiąca. Widmo recesji wciąż wisi nad Ameryką

         

        2,5 tysiąca złotych dodatkowych opłat

        Amerykańscy sprzedawcy samochodów używanych od miesięcy obciążają kupujących dodatkowymi opłatami windując ceny aut. Jak wynika z raportu przeprowadzonego przez platformę CoPilot aż 71% ankietowanych między lipcem 2024 a lutym 2025 potwierdziło, że było świadkiem takich praktyk ze strony dealerów. Dodatkowe opłaty, jak wyliczyli przedstawiciele platformy wyniosły średnio 640 dolarów, czyli blisko 2,5 tysiąca złotych. 

        Reklama

        Dealerzy, jak wynika z raportu naliczali wiele niezrozumiałych dla kupujących opłat. Wśród nich między innymi za: wydanie dokumentów, zabezpieczenie antykradzieżowe czy przygotowanie auta do wyjazdu na drogi publiczne.

         

        Cła okazją do oszustw

        Od momentu ogłoszenia ceł (wysokość taryf to 25% na samochody osobowe - przyp red.) na import samochodów do Stanów Zjednoczonych (Donald Trump wprowadził je od 2 kwietnia - przyp. red.) pojawiły się obawy, że nieuczciwi sprzedawcy będą chcieli wykorzystać ten moment do naliczania kolejnych opłat, wykorzystując większe zainteresowanie ze strony kupujących. Osoby zainteresowane kupnem samochodu używanego ruszyły do komisów w obawie, że przez wprowadzone taryfy ceny będą jeszcze wyższe. 

        Prezydent Donald Trump wprowadzając taryfy argumentował to brakiem równowagi w opłatach celnych. Jako przykład podał Unię Europejską, z którą do tej pory wymiana handlowa, jak przyznał prezydent Stanów Zjednoczonych nie była prowadzona na “uczciwych warunkach”. “Wspólnota” do tej pory stosowała 10% cła na auta importowane z USA. Natomiast samochody importowane z krajów Unii Europejskiej na amerykański rynek były objęte 2,5% taryfami.

        Kupujący obawiają się, że taryfy będą wykorzystywane przez nieuczciwych sprzedawców, aby doliczać kolejne opłaty, które jeszcze bardziej podniosą ceny aut.

         

        Import samochodów z USA mniej opłacalny?

        Polska jest jednym z europejskich krajów, do którego w ostatnich latach trafiało wiele aut zza oceanu. Tylko w pierwszym kwartale 2025 roku do Polski trafiło ponad 18 tysięcy samochodów używanych ze Stanów Zjednoczonych. Na razie trudno ocenić, czy ten trend zostanie zachowany.

        Reklama

        Auta z Ameryki kusiły klientów niską ceną zakupu, która wydawać się mogła atrakcyjna. Ostateczna kwota do zapłaty mogła się jednak znacznie różnić od tej, którą kupujący słyszeli od sprzedawcy. Wszystko za sprawą dodatkowych opłat związanych z formalnościami, a także sam transport samochodu do Polski. 

        Dodatkowo często auta zza oceanu wymagały w Polsce naprawy, co dodatkowo wpływało na ostateczną cenę. Spośród najpopularniejszych marek, uszkodzone nadwozie najczęściej raportowano w przypadku audi (86% przypadków), hyundaie (85%), fordy (78%), bmw (77%) i chryslery (75%).

        Eksperci zajmujący się rynkiem motoryzacyjnym uważają, że wprowadzenie ceł może wpłynąć na cenę, a co za tym idzie auta ze Stanów Zjednoczonych mogą stać się mniej konkurencyjne od tych z europejskich rynków. To w perspektywie następnych miesięcy o ile - jak podkreślają - polityka celna nie ulegnie zmianie, może doprowadzić do mniejszego zainteresowanie sprowadzaniem samochodów z amerykańskiego rynku.

         

        Zobacz również: Joe Biden ma raka. „Agresywna forma”

         

        Reklama

        Kamil Markiewicz

        Kamil Markiewicz

        Z mediami związany od 20 lat. Zaczynał od relacjonowania lokalnych wydarzeń w regionalnych gazetach ukazujących się w województwie świętokrzyskim. Najdłużej, bo ponad dekadę pisał o sporcie na łamach dziennika Echo Dnia. W swojej dotychczasowej karierze zawodowej zajmował się nie tylko sportem. Przez ponad sześć lat współpracował z Telewizją Polską, gdzie zajmował się tematami społecznymi, gospodarczymi, politycznymi oraz sportowymi. Laureat nagrody "Talent Mediów 2022" przyznanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej za rzetelność i wszechstronne dziennikarstwo telewizyjne. Przez blisko pięć lat współprowadził audycję "Interwencja" na antenie Polskiego Radia Kielce. Pracę w magazynie FXMAG łączy z pracą w telewizji. Gospodarz programu publicystycznego "Uważam, że..." na antenie Lokalna TV. Oprócz pracy w mediach prowadzi także szkolenia z autoprezentacji.


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane