Reklama
Reklama

Nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierów dłużnych niż „skarbówki”. Czym są listy zastawne PKO BH?

1 października ruszy oferta skierowana do detalu, która obejmie listy zastawne PKO Banku Hipotecznego. Jest ona skrojona na 1 mln zł, choć może zostać podwyższona do 1,2 mld zł. Papiery dają 5% odsetek rocznie w pierwszym okresie. Cechuje je dużo wyższe bezpieczeństwo niż obligacji skarbowych rządu polskiego. 

Nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierów dłużnych niż „skarbówki”. Czym są listy zastawne PKO BH?
Materiał własny
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Obligacje skarbowe dla detalu dają lepsze procenty niż lokaty bankowe
    1. Wszystko jest fajnie, dopóki jest fajnie, ale gorzej bywa, gdy robi się niefajnie
      1. PKO Bank Hipoteczny idzie z ofertą listów zastawnych za co najmniej miliard złotych
        1. Oferta wreszcie skrojona pod kątem zdolności detalu
          1. Grupa PKO BP kusi dodatkowymi bonusami
            1. Listy zastawne są dużo bezpieczniejsze niż obligacje skarbowe

              A to może mieć znaczenie, zwłaszcza w kontekście tego, że Fitch i Moody’s obniżyły perspektywę dla naszych „skarbówek”. Listy zastawne mogą być przy tym atrakcyjniejszą alternatywą dla depozytów bankowych i obligacji skarbowych. Z prostej przyczyny. Zakończenie inwestycji wiąże się z dużo mniejszymi kosztami. Nie przepadają nam naliczone odsetki, nie ponosimy opłaty za przedwczesny wykup. Czuję nosem, że nadchodzi dobry czas dla Catalyst, o ile inwestorzy odrzucą zaskorupiałe stereotypy.

              Ciemne chmury nadciągnęły nad polskie obligacje skarbowe za sprawą dwukrotnej rewizji w dół perspektyw ratingów dla naszego długu. Dwa tygodnie temu Fitch pozostawił rating wprawdzie bez zmian, lecz obniżył perspektywę ze stabilnej na negatywną. W piątek 19 września na identyczny krok zdecydował się Moody’s. 

              Firma uzasadniła osłabienie perspektywy pogorszeniem prognoz dotyczących wysokości długu i dodatkowymi ryzykami, wśród których wskazała impas polityczny pomiędzy rządem a prezydentem, utrudniający konsolidację fiskalną, oraz wysokie prawdopodobieństwo większych wydatków budżetowych w wyborczym 2027 roku. 

              Do kompletu brakuje jeszcze wyniku przeglądu ratingu przez S&P. Jest on zaplanowany na 7 listopada br. I zapewne jego rezultat będzie podobny jak w przypadku Fitch i Moody’s. O tym, że jest to dość prawdopodobny przekonuje argumentacja ekonomistów ING.

              „Obniżka perspektywy ratingu nie ma istotnego znaczenia rynkowego. Obecnie rynki finansowe oceniają wiarygodność kredytową Polski gorzej niż agencje ratingowe. Notowania polskiego długu w walutach obcych wyceniają rating Polski około dwa poziomy niżej od Moody’s oraz jeden poziom niżej niż ocenę przyznają nam Fitch oraz S&P” – zauważyli eksperci banku.

              Na uwagę zasługuje to, że systematycznie maleje udział kapitału zagranicznego, w którego posiadaniu jest dług rządowy w złotym. Wynosi on obecnie 12%, co jest najgorszym rezultatem od 2004 r., od kiedy takie dane są zbierane. 

              Wyglądamy przy tym najgorzej w zestawieniu z rywalami z naszego regionu o zainteresowanie kapitału zagranicznego (Czechami, Węgrami i Rumunami). 25% czeskiego długu skarbowego jest w posiadaniu inwestorów cudzoziemskich. W przypadku pozostałych państw regionu jest to mniej więcej 20% (Rumunia) lub nawet nieco lepiej (Węgry). 

              W ocenie ING Polska „pracowała” na skąpy udział „zagranicy” systematycznie od wielu lat, a powody, które „przepłoszyły” zagranicznych inwestorów z polskiego rynku długu w złotych to duże potrzeby pożyczkowe, wysoki deficyt, brak dyskusji na scenie politycznej o koniecznym ograniczeniu deficytu oraz niejasna funkcja reakcji banku centralnego.

              „W naszej ocenie obniżka perspektywy ratingu to żółta kartka dla polityków i mocny sygnał raczej skierowany właśnie do tego grona. Trwa kampania wyborcza przed wyborami w 2027 roku, agencja wyraża swoje obawy, że może ona przynieść dalsze zwiększenie wydatków budżetowych. Gdyby tak się stało możliwa jest obniżka samego ratingu” – uważają specjaliści ING.

              nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 1nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 1

              Źródło: ING

              Obligacje skarbowe dla detalu dają lepsze procenty niż lokaty bankowe

              Polscy inwestorzy detaliczni nie mają dostępu co do zasady do rynku hurtowego długu skarbowego. Pozostaje im korzystanie z ofert kierowanych przez resort finansów wyłącznie do detalu i/lub zakup papierów z rynku wtórnego za pomocą platformy Catalyst. To produkty dla inwestorów, którzy nie czują się komfortowo w otoczeniu podwyższonego ryzyka, jakie nieuchronnie towarzyszy akcjom.

              Alternatywą mogą być lokaty, którymi kusi część banków. Problem w tym, że te „wysokie procenty”, którymi zachęcają instytucje finansowe są krótkoterminowe, a później następuje powrót do „niskich procentów”. A ponadto te atrakcyjne na pozór oferty są przeznaczone zwykle dla nowych klientów i dotyczą niewielkich rozmiarów kapitału, który można ulokować w banku.

              We wrześniu średnie oprocentowanie depozytów dla ludności dla lokat na 3 miesiące wyniosło 3,08% w skali roku (p.a.), a na 12 miesięcy 2,90%. To dużo słabiej niż w przypadku obligacji skarbowych, które oferują z reguły lepsze odsetki (poza 3-miesięcznymi papierami serii OTS). 

              Aktualne kupony odsetkowe dla papierów skarbowych oferowanych dla wszystkich inwestorów detalicznych (bez uprzywilejowanych beneficjentów programów świadczeń wychowawczych, dla których specjalnie są przeznaczone obligacje serii ROS i ROD) wynoszą 4,4-4,9%, a zatem są wyższe o półtora-dwa punkty procentowe lepsze niż przeciętna lokata.

              nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 2nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 2

              Źródło: opracowanie własne na podstawie obligacjeskarbowe.pl

              Ktoś westchnie z powodu rozczarowania, że to gra nie warta świeczki, żeby przenosić pieniądze z bankowej lokaty do obligacji skarbowych. Otóż tak nie jest. Może to rozczarowanie nie będzie tak znaczne, jeżeli uwzględni się wartość pieniądza w czasie. Prosta symulacja, którą zamieściłem na poniższej infografice, pokazuje, co się stanie z wartością kapitału po 25 latach oszczędzania z roczną kapitalizacją odsetek. Przyjąłem, że inwestor zaczął oszczędzać, wkładając 10 tys. zł do banku (na 3% rocznie) i tyle samo lokując w obligacjach skarbowych (na 4,5%).

              Efekt tej symulacji jest następujący. Inwestor na lokacie po 25 latach wyciągnął 20,9 tys. zł z początkowej „dyszki”. Natomiast ten, który nabył „skarbówki” za tę samą kwotę cieszył oko 30,1 tys. zł na swoim rachunku. Niby różnica ledwie półtora procentu, a kapitał drugiego inwestora prawie dwukrotnie powiększył się dzięki przypisanym wyższym odsetkom. 

              W rzeczywistości mogłoby być nawet trochę lepiej w drugim przypadku, ponieważ Skarb Państwa premiuje regularnie inwestujących w obligacje, gdyż zapewnia minimalne dyskonto wobec wartości nominalnej papierów (0,1%), gdy kończy się ich okres życia i można je zamienić na nowe obligacje po nieco niższej cenie. Zamiast zapłaty 100 zł nominału za nowe papiery wymieniamy wierzytelność, która nam przysługuje wobec Skarbu Państwa z tytuły wygasających starych walorów, kupując nowe obligacje po 99,9 zł.

              nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 3nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 3

              Źródło: opracowanie własne

              Wszystko jest fajnie, dopóki jest fajnie, ale gorzej bywa, gdy robi się niefajnie

              Życie przymusza nas do różnych działań. Niekoniecznie takich, które zakładaliśmy w momencie ulokowania kapitału na lokacie bankowej czy w obligacjach skarbowych. Bo nagle okazuje się, że czeka nas nieoczekiwany wydatek, a zaskórniaków poza pieniędzmi na lokacie czy „skarbówkach” po prostu brak. Wypadki losowe chodzą po ludziach, dlatego w takiej sytuacji zajdzie potrzeba szybkiego wycofania kapitału.

              Można to uczynić w obu przypadkach (lokata, obligacje skarbowe), lecz należy się liczyć z przykrymi konsekwencjami takiego posunięcia. W banku najczęściej spotkamy się z tym, że pieniądze do nas wprawdzie natychmiast wrócą po „złamaniu” lokaty, ale bez teoretycznie należnych nam odsetek. 

              W przypadku obligacji skarbowych identycznie stanie się w razie zakupu papierów trzymiesięcznych (OTS), z tą różnicą, że przedterminowy wykup przez Skarb Państwa zostanie zrealizowany w ciągu 5 dni roboczych (nie natychmiast jak przy lokacie bankowej). Termin realizacji przedterminowego wykupu jest stały – wynosi zawsze 5 dni. Nie można o niego wnioskować, jeśli do wykupu zostało 20 dni kalendarzowych.

              Sprawy wyglądają inaczej (w odróżnieniu od lokat bankowych) jednak pod względem kary za przedwczesne zakończenie oszczędzania w przypadku większości obligacji skarbowych (poza wspomnianymi OTS). Resort finansów oferuje prawo przedterminowego wykupu, lecz gdy na to się zdecydujemy, to odliczy sobie opłatę za tę czynność. Jest ona zróżnicowana (szczegóły na drugiej infografice w tej analizie). Zależy od terminu wygaśnięcia obligacji skarbowych. Im jest on dłuższy, tym więcej operacja będzie kosztować inwestora. Opłata za przedterminowy wykup waha się w przedziale 0,5% (jednoroczne ROR) do 3,0% (dziesięcioletnie EDO).

              Gdyby do tego doszło w pierwszy roku życia każdej z tych obligacji, to zamiast obiecanych 5% dla ROR dostaniemy 4,5% i zamiast 6% dla EDO otrzymamy 3%. Zawsze to lepsze niż nic, gdy podmiot oferujący instrumenty finansowe nie wypłaci odsetek, ale zdecydowanie lepiej takiej sytuacji uniknąć.

              PKO Bank Hipoteczny idzie z ofertą listów zastawnych za co najmniej miliard złotych

              Wygląda na to, że w październiku pojawi się zbawienie od niektórych rozterek inwestorów detalicznych. Tym moim zdaniem mogą być listy zastawne, które zaproponuje PKO Bank Hipoteczny (PKO BH). Oferta publiczna listów zastawnych PKO BH zacznie się 1 października 2025 i potrwa do 21 października br. Dwa dni później dojdzie do przydziału, a na przełomie października i listopada listy zastawne PKO BH trafią do obrotu na rynku wtórnym Catalyst.

              To akurat nie będzie jakieś wielkie wydarzenie, ponieważ na Catalyście jest notowanych 8 serii listów zastawnych hipotecznej firmy, w tym 7 serii o oprocentowaniu zmiennym (uzależnionym od WIBOR3M). Marża powyżej wskaźnika trzymiesięcznego wskaźnika WIBOR (obecnie kwotuje się go na 4,74%) oscyluje pomiędzy 55 a 85 punktów bazowych (pb), co daje sumarycznie oprocentowanie na poziomie pomiędzy 5,29% (seria PHP0328) i 5,59% (seria PHP0226). 

              W październikowej ofercie publicznej listów zastawnych PKO Bank Hipoteczny oferuje papiery ze skromną marżą, ponieważ ona wynosi 25 pb, ale wskaźnikiem odniesienia nie będzie WIBOR3M, lecz stopa referencyjna NBP (teraz liczy ona 4,75%). W efekcie da to oprocentowanie na poziomie 5% rocznie. Odsetki mają być płatne w odstępach półrocznych.

              Nadchodząca emisja długu hipotecznego jest bezprecedensowa z kilku powodów. Jest taka przede wszystkim z racji gigantycznych rozmiarów. Zamiarem PKO BH jest uplasowanie na rynku papierów o wartości co najmniej 1 mld zł z opcją powiększenia oferty w razie dopisania popytu do maksymalnie 1,2 mld zł.

              To rekord ze względu na to, że na polskim rynku nie przeprowadzano emisji korporatów lub listów zastawnych o takiej skali. Emisji detalicznych listów zastawnych nie dokonano w naszym kraju od blisko 100 lat. A na największy program emisji obligacji korporacyjnych pokusił się Orlen w latach 2017-2018. Miał on wartość 1 mld zł, ale był rozłożony w czasie na 10 miesięcy, a do tego w rachubę wchodziło 5 oddzielnych ofert publicznych.  

              Co więcej PKO BH ma duże apetyty na kapitał. Październikowa emisja ma być pierwszą z rzędu kilku. Wojciech Papierak, prezes zarządu tego banku hipotecznego, przyznał, że w październiku instytucja celuje w miliard, a później co kilka miesięcy planuje podejmować decyzje o kolejnych emisjach. Cały program listów zastawnych PKO BH jest warty 10 mld zł. 

              Na pierwszy rzut oka tak olbrzymia wartość potencjalnych emisji może rodzić obawy, czy znajdą się inwestorzy chętni do skorzystania z ofert. Jeżeli jednak przejrzy się statystyki finansów detalu, to odpowiedź jest twierdząca - popyt bezproblemowo wchłonie dostępną podaż.

              Polacy zdeponowali na lokatach bankowych ok. 93 mld zł (o terminie do 1 roku). A do tego dochodzi popyt pochodzący z detalicznych obligacji skarbowych. Od początku tego roku do sierpnia inwestorzy nabyli ich za blisko 52 mld zł.

              nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 4nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 4

              Źródło: opracowanie własne na podstawie Ministerstwa Finansów i Gospodarki

              Oferta wreszcie skrojona pod kątem zdolności detalu

              Propozycja listów zastawnych PKO BH odpowiada wreszcie na potrzeby inwestorów detalicznych. Nikt im nie bronił kupowania na Catalyst dotychczas wyemitowanych serii, lecz gdy weźmie się pod uwagę to, że wartość nominalna jednego papieru wynosi 500 tys. zł, to staje się jasne, że nie każdego stać na udźwignięcie takiego ciężaru. Seria październikowa jest już na każdą kieszeń, gdyż jej wartość nominalna to 1 tys. zł. 

              Zapisy na rynku pierwotnym można składać wyłącznie w placówkach PKO BP (ok. 900 punktów). W razie wystąpienia nadsubskrypcji (popyt przewyższy podaż papierów), termin składania zapisów zostanie skrócony. Termin wykupu listów zastawnych wynosi 3 lata, co czyni je najbardziej podobnymi do obligacji skarbowych TOS. Ale to koniec podobieństw, ponieważ listy zastawne są zmiennokuponowe, a TOS-y stałokuponowe.

              Po sprzedaży w ofercie publicznej listy zastawne PKO BH szybko mają zostać wprowadzone do obrotu na Catalyst. I w tym momencie ujawni się ich duża przewaga w porównaniu z alternatywnymi możliwościami inwestycyjnymi („skarbówki” i lokaty bankowe).

              Biuro maklerskie PKO BP będzie animatorem handlu. Zgodnie z deklaracją Samera Masriego, dyrektora BM PKO BP, firma inwestycyjna chce zapewnić ciasne spready, czyli różnicę między najkorzystniejszą ofertą kupna i sprzedaży. Według niego listy zastawne mogą stać się ciekawym instrumentem m. in. dla przedsiębiorstw, które dysponują nadwyżkami gotówkowymi. Według danych NBP na koniec lipca br. miały one depozyty o zapadalności do jednego roku w wysokości 245 mld zł. A średnie oprocentowanie na rachunkach bieżących wyniosło 0,8% p.a. Szef biura maklerskiego zapowiedział, że w razie potrzeby firma kupi z rynku każdą ilość papierów. 

              Wcześniej opisywałem mechanizm przedwczesnego kończenia przygody z inwestycją z powodów losowych. Koszty zerwania lokaty lub przedterminowego wykupu obligacji skarbowych mogą wiązać się z dość dotkliwymi niekorzyściami w postaci utraty odsetek lub opłaty karnej. W przypadku listów PKO BH tak nie będzie. Wystarczy złożyć zlecenie maklerskie, uiścić prowizję z tego tytułu, która zwyczajowo mieści się w przedziale 0,1-0,2% i po sprawie. 

              To dużo mniej niż kosztowałoby przedterminowe zamknięcie pozycji w obligacjach skarbowych – dla papierów 1-3 letnich należy liczyć się z opłatą za przedwczesny wykup w wysokości 0,5-1,0%, nie mówiąc o wyższych kosztach dłużej żyjących „skarbówek” (2-3%).

              Grupa PKO BP kusi dodatkowymi bonusami

              Jakby tego było mało, to organizator sprzedaży nęci inwestorów dwoma bonusami. Trafią one wyłącznie do inwestorów detalicznych, którzy kupią listy zastawne.

              Pierwsza z tych korzyści dotyczy darmowego rachunku inwestycyjnego w biurze maklerskim PKO BP do 31.12.2028 roku dla klientów detalicznych, pod warunkiem że otworzą go do 31 października 2025 roku. Rzecz przyjemna, zwłaszcza, że koszt bezpłatnego prowadzenia konta jest dość długi, ale nie jest to coś, co może rzucić na kolana.

              O wiele ciekawszy według mnie jest drugi bonus. Bank zobowiązał się do zerowej prowizji od kredytu hipotecznego dla klientów detalicznych utrzymujących na rachunkach inwestycyjnych w biurze maklerskim PKO BP hipoteczne listy zastawne PKO BH o wartości min. 20% kwoty wnioskowanego kredytu przez min. 12 miesięcy. 

              To ukłon w stronę klientów-inwestorów, ponieważ odpada koszt prowizji hipotecznej. PKO BP chwali się na swojej stronie, że opłata za udzielenie kredytu jest indywidualnie negocjowana, zaczyna się od stawki 0%. W praktyce zdaje się, że jest to jedynie dla nielicznych, ponieważ na tej samej stronie www instytucja zaznacza, iż klient może mieć 0,5% prowizji, jeśli skorzysta z ubezpieczenie na życie.

              Przy klasycznym zestawie 100 tys. wkładu własnego (20%) i 400 tys. zł kredytu (80%) dzięki inicjatywie inwestor może przyoszczędzić 2 tys. zł, a także na koszcie ubezpieczenia na życie.

              Z zapisu promocji można wywnioskować, że drugi bonus nie dotyczy tylko zapisów na listy zastawne PKO BH złożonych na rynku pierwotnym w październiku, ale aktywuje się, jeżeli kupimy je na rynku wtórnym Catalyst, a następnie potrzymamy przez co najmniej rok, do czego zapewne wystarczy wgląda pracownika banku do systemu komputerowego.

              Więcej na temat zbliżającej się oferty listów zastawnych PKO BH pod tym linkiem: https://www.pkobp.pl/media/aktualnosci/produktowe/pierwsza-od-niemal-100-lat-emisja-hipotecznych-listow-zastawnych-dla-klientow-detalicznych?srsltid=AfmBOoqYiEHUjJxJlAAKEHnpSGvq6Z7oTp9TV9mPcLFbcGyUh57H90KK

              Listy zastawne są dużo bezpieczniejsze niż obligacje skarbowe

              Dla niektórych inwestorów bezpieczeństwo to sprawa życia albo śmierci. W części społeczeństwa utarło się błędne przekonanie, że najbardziej bezpieczne są obligacje skarbowe. Tak nie jest. Wystarczy odkurzyć wspomnienia naszych przodków, co się stało z ich obligacjami rządowymi, które były wyemitowane przed II wojną światową.

              Nie trzeba jednak sięgać do tak archaicznych czasów, aby przekonać się, że listy zastawne mogą mieć wyższy rating niż „skarbówki”. Agencje ratingowe oceniają polskie papiery rządowe na poziomie dużo gorszym niż w przypadku listów zastawnych PKO BH (mają one rating Aa1 w metodologii Moody’s, co jest drugą najwyższą możliwą oceną).

              nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 5nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 5

              Źródło: domena publiczna

              Dla porównania nasze papiery skarbowe dostały rating A- (Fitch), A2 (Moody’s) i A (S&P), co oznacza, że są one klasyfikowane na 6-7 najwyższym szczeblu ocen, a więc parę oczek niżej niż listy zastawne PKO BH. A najnowsze obniżenie perspektyw przez Fitcha i Moody’s pokazuje, że może być jeszcze gorzej o jeden szczebel w ratingach inwestycyjnych, przybliżając Polskę ku ratingowi spekulacyjnemu (od ósmego poziomu, czyli BBB+ i Baa1).

              nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 6nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 6

              Źródło: gov.pl

              Skąd bierze się ta moc ratingowa PKO Banku Hipotecznego? Papiery zastawne cechuje bardzo niskie ryzyko, ponieważ są one zabezpieczone na pracującym portfelu kredytów hipotecznych, a te dotyczą wyłącznie nieruchomości mieszkaniowych, gdyż bank w ogóle nie kredytuje nieruchomości komercyjnych. 

              PKO BH ma wysoki poziom nadzabezpieczenia, który wynosi 88,7% (na koniec lutego br.) wobec 5% wymaganych ustawowo. Ponadto emitenta cechuje niższy niż branżę wskaźnik kredytów zagrożonych (NPL). Na koniec 2024 r. NPL PKO BH wyniósł 0,47% wobec 1,34% dla sektora bankowego. 

              nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 7nadchodzi oferta bezpieczniejszych papierow dluznych niz skarbowki czym sa listy zastawne pko bh grafika numer 7

              Źródło: PKO Bank Hipoteczny

               

              Reklama

              Marcin Kuchciak

              Marcin Kuchciak

              Analityk rynków finansowych ze szczególnym uwzględnieniem konceptu cross-asset w wymiarze międzynarodowym. Od przeszło 30 lat związany zawodowo z rynkiem kapitałowym. Publikował m. in. w Parkiecie, PAP Biznes, Dzienniku Gazecie Prawnej, Profesjonalnym Inwestorze, Subiektywnie o Finansach, ISBiznes.pl, HomoDigital, Home&Market, dot.com. Zwolennik strategii nietradingowych, wykorzystujących instrumenty rynku kasowego i terminowego (głównie opcje).


              komentarze

              Komentarze

              Sortuj według:  Najistotniejsze

              • Najnowsze
              • Najstarsze

              Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

              Reklama
              Reklama

              Najnowsze

              Polecane