Reklama
Reklama
Reklama

Kupowali jachty i sauny z KPO. Ekspert: “Środki europejskie nie powinny iść na tego typu projekty”

Setki tysięcy złotych wydane na kontrowersyjne projekty. W piątek opinię publiczną w Polsce obiegły informacje dotyczące możliwych nieprawidłowości w wydatkowaniu funduszy z Krajowego Planu Odbudowy. Za te pieniądze miały być kupowane między innymi jachty, sauny, a nawet maszyny do lodów. Profesor Michał Bitner z Uniwersytetu Warszawskiego podkreśla, że mimo skrupulatnej kontroli wciąż dochodzi do tego typu nieprawidłowości.

Kupowali jachty i sauny z KPO. Ekspert: “Środki europejskie nie powinny iść na tego typu projekty”
opracowanie FXMAG
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Polska korzysta z funduszy unijnych. Nasz kraj będzie miał do dyspozycji między innymi blisko 60 mld euro z KPO. Te pieniądze powinny zostać przeznaczone między innymi na wzmocnienie gospodarki, transformację cyfrową i zieloną, a także poprawę bezpieczeństwa i opieki zdrowotnej. Czy tak się dzieje?

 

dr hab. Michał Bitner, prof. Uniwersytetu Warszawskiego (specjalista w zakresie prawa finansowego oraz funduszy unijnych): To nie tylko kwestia KPO, bo nie możemy zapomnieć o tym, że fundusze europejskie, to przede wszystkim polityka spójności. KPO się skończy natomiast polityka spójności będzie trwała, bo ona ma podstawy traktatowe. 

Pieniądze na politykę spójności są przeznaczone na tak zwane “cele polityki”. To są główne założenia, na których opiera się rozdział pieniędzy z funduszy europejskich. Obecnie takich celów jest pięć, w ramach których są jeszcze cele szczegółowe określone w poszczególnych rozporządzeniach dotyczących różnych funduszy, których na razie jest cztery. Wśród nich: Fundusz Spójności, Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego, Europejski Fundusz Społeczny i Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, który jest nowością w tym okresie finansowania. 

Ta cała logika podziału środków z Funduszu Spójności polega na tym, że najpierw są te cele polityki, jak na przykład wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw, transportu lub badania i rozwoju. W ramach tych celów polityki formułowane są cele szczegółowe, a na ich podstawie rodzaje projektów, które mogą być finansowane ze środków europejskich. To jest taka układanka prawa unijnego, w ramach której poruszają się państwa członkowskie. 

Państwa członkowskie opracowują programy, zwane kiedyś programami operacyjnymi, w których zawarte są priorytety, w których zapisane są cele szczegółowe, które określone są w ramach unijnych. Później taki dokument, który się nazywa szczegółowy opis programu formułuje poszczególne działania finansowane z funduszy. To jest logika rozdziału środków na politykę spójności.

Reklama

Oczywiście te pieniądze trafiają na takie cele, jak ochrona zdrowia, rozwój oświaty i między innymi inne rozmaite cele z zakresu polityki społecznej. Ponad 80% pieniędzy trafia na rozwój infrastruktury. Pozostałe środki przeznaczane są na inne, tak zwane miękkie projekty. 

 

W piątek, tj. 8 sierpnia opinię publiczną obiegły informacje, że za pieniądze z KPO były kupowane jachty, sauny, maszyny do lodów, platformy do gry w brydża, a nawet prowadzono dzięki nim krótkoterminowy najem lokali. Na co powinny iść te pieniądze? Te inwestycje budzą kontrowersje wśród Polaków, dlatego pytanie, czy na pewno zostały wydane zgodnie z przeznaczeniem?

 

Nie jest to jakaś nowość. W każdym okresie finansowania i to w każdym państwie trafiają się projekty kontrowersyjne. Pamiętam, że w Wielkiej Brytanii kiedyś z pieniędzy europejskich finansowano kurs tańców latynoamerykańskich. Takie dziwolągi też się zdarzają. 

Oczywiście, że środki europejskie nie powinny iść na tego typu projekty. Jeśli chodzi o fundusze polityki spójności, to tego typu projekty nie mieszczą się w kategoriach interwencji. 

Reklama

 

Czytaj też: Setki tysięcy złotych na jachty, sauny i maszyny do lodów. Kuriozalne dopłaty z KPO dla firm

 

Jeżeli chodzi o KPO, to wyobrażam sobie, że takie projekty również się zdarzają. Natomiast istotna jest tutaj kwestia proporcji. Zawsze, w każdym kraju zdarzają się projekty, które budzą kontrowersje społeczne. Natomiast chodzi o to, żeby powiedzieć, jaki udział stanowią one pośród wszystkich projektów. Na podstawie dotychczasowych doświadczeń ośmielam się wysunąć tezę, że to jest bardzo niewielki ułamek. 

To jest oczywiście społecznie nośne, ale nie jest to to, czym tak naprawdę są fundusze unijne.

 

Reklama

Zgodzi się pan ze mną, że tego rodzaju doniesienia pozostawiają pewnego rodzaju rysę na funduszach unijnych, ponieważ nie do takiego celu zostały stworzone? 

 

Oczywiście, że tak. Należy jednak podkreślić, że w prawnych ramach funduszy europejskich znajduje się pewnego rodzaju remedium na takie sytuacje. Jedną z najostrzejszych metod, które z niego wynikają jest anulowanie środków na dany projekt, albo nawet na cały cel szczegółowy, co również może się zdarzać. 

Instytucje zarządzające lub pośredniczące podejmują decyzję o zwrocie pieniędzy i musi on nastąpić. 

 

Jakie są kluczowe etapy weryfikacji projektów unijnych? Kto ostatecznie je akceptuje i czy ponosi za to jakąś odpowiedzialność?

Reklama

 

Większość projektów wybierana jest w procedurach konkursowych. Wybiera te projekty instytucja zarządzająca albo działająca na jej rzecz instytucja pośrednicząca. Dzieje się poprzez komisję oceny projektów, w której skład wchodzą pracownicy instytucji zarządzającej oraz eksperci zewnętrzni. Jawność i przejrzystość tego procesu polega na tym, że wszystkie kryteria, które są wcześniej wyznaczone, muszą być ocenione i uzasadnione przez każdego z oceniających. 

Projekt, który zostanie wybrany jest realizowany, a następnie instytucja zarządzająca przeprowadza kontrolę zgodności wydatków lub pośrednicząca instytucja na etapie weryfikowania wniosków o płatność, które są kierowane przez beneficjenta do właściwej instytucji. To jest podstawowa forma kontroli, która obejmuje zgodność środków wydatkowanych z tym, co było zawarte w opisie projektu. 

 

Takiej weryfikacji poddawane są wszystkie projekty, czy jest to robione wyrywkowo? 

 

Reklama

Wszystkie projekty unijne są sprawdzane w taki sam sposób.

 

W przypadku wykrycia nieprawidłowości konsekwencje ponosi osoba lub instytucja, która realizowała projekt, choćby w postaci zwrotu dotacji. A osoba, która dopuściła kontrowersyjny projekt do realizacji jest poddawana jakimkolwiek sankcjom? 

 

Osoba lub instytucja, która dopuści się nieprawidłowości nie tylko musi zwrócić wysokość dotacji, ale także oddać odsetki. W przypadku osób, które dopuszczają do realizacji projektu, nie ponoszą one za niego żadnych konsekwencji. 

 

Reklama

Co powinno się zmienić, aby nie dochodziło do nadużyć przy wypłacaniu unijnych pieniędzy?

 

To jest bardzo trudne pytanie, ponieważ ten nadzór i kontrola nad wydatkowaniem unijnych funduszy jest już tak duża, że trudno coś więcej wprowadzić. Jest wiele instrumentów kontroli. Wymieniłem tylko te podstawowe, ale jest ich o wiele więcej. Możliwe są nawet kontrole na miejscu przeprowadzane przez Komisję Europejską, która może wyeliminować możliwe nadużycia. 

Wszystkie procesy, oceny projektów są dokonywane zgodnie z zasadą jawności i przejrzystości. 

 

Zobacz również: Afera z KPO? Tak naprawdę wykorzystywane są miliardy, które załatwił rząd

Reklama

 

Jeśli dochodzi do takich sytuacji, o których rozmawialiśmy, które dziś ujrzały światło dzienne, to bym powiedział, że to się po prostu zdarza. Statystycznie rzecz biorąc, to ma miejsce i będzie miało nadal, niezależnie od tego, jak silne instrumenty kontroli zostaną jeszcze dodatkowo wprowadzone. Nie wierzę, że to się uda całkowicie wyeliminować. 

 

Dziękuję za rozmowę.

 


Kamil Markiewicz

Kamil Markiewicz

Z mediami związany od 20 lat. Zaczynał od relacjonowania lokalnych wydarzeń w regionalnych gazetach ukazujących się w województwie świętokrzyskim. Najdłużej, bo ponad dekadę pisał o sporcie na łamach dziennika Echo Dnia. W swojej dotychczasowej karierze zawodowej zajmował się nie tylko sportem. Przez ponad sześć lat współpracował z Telewizją Polską, gdzie zajmował się tematami społecznymi, gospodarczymi, politycznymi oraz sportowymi. Laureat nagrody "Talent Mediów 2022" przyznanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej za rzetelność i wszechstronne dziennikarstwo telewizyjne. Przez blisko pięć lat współprowadził audycję "Interwencja" na antenie Polskiego Radia Kielce. Pracę w magazynie FXMAG łączy z pracą w telewizji. Gospodarz programu publicystycznego "Uważam, że..." na antenie Lokalna TV. Oprócz pracy w mediach prowadzi także szkolenia z autoprezentacji.


komentarze

Komentarze

Sortuj według:  Najistotniejsze

  • Najnowsze
  • Najstarsze

Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

Reklama
Reklama

Najnowsze

Polecane