- Węgierska gospodarka weszła w techniczną recesję, wynika z danych
- Ostatni raz miało to miejsce na przełomie 2022 i 2023 roku
Nowe dane o PKB Węgier
PKB Węgier spadło o 0,7% w trzecim kwartale 2024 roku, zgodnie z wcześniejszymi prognozami i po spadku o 0,2% w poprzednim kwartale, wynika z danych Trading Economics.
Po drugim z rzędu spadku PKB w tym roku węgierska gospodarka weszła w techniczną recesję. Ma ona miejsce, gdy kurczenie się gospodarki trwa przez dwa kolejne kwartały. Techniczna recesja wskazuje na spowolnienie gospodarcze, ale nie zawsze wiąże się z głębokim kryzysem. Niekiedy jest ona jego zapowiedzią, ale zazwyczaj jest to jedynie sygnał jedynie chwilowej stagnacji gospodarki, a nie trwałego załamania.
Ostatni raz do podobnej sytuacji doszło na przełomie 2022 i 2023 roku, kiedy PKB Węgier spadło przez trzy kolejne kwartały.
Wykres. Stopa wzrostu PKB w węgierskiej gospodarce w ujęciu kwartalnym

Źródło: Trading Economics.
Zobacz również: Twarde lądowanie w Eurolandzie. Wskaźnik PMI odnotował spadek
Stopniowe ożywienie przy utrzymujących się słabościach
Komisja Europejska przekazała, że zgodnie z jej szacunkami PKB Węgier wzrośnie do 1,8% w 2025 roku i 3,1% w 2026 roku.
„Oczekuje się, że konsumpcja pozostanie głównym motorem wzrostu, wspieranym przez silny wzrost realnych dochodów. Stopa oszczędności gospodarstw domowych ma również stopniowo spadać z obecnego wysokiego poziomu. Chociaż rosnący popyt ma napędzać inwestycje, niepewność, szczególnie w odniesieniu do perspektyw przemysłu motoryzacyjnego, ma wpływać na poziom inwestycji”.
„Przewiduje się, że eksport będzie stopniowo wzrastał dzięki poprawie popytu i dużym bezpośrednim inwestycjom zagranicznym w przemyśle wytwórczym. Przewidywane ożywienie popytu krajowego ma jednak zwiększyć import i zmniejszyć nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących w 2025 roku”, dodano.
Z prognozy Komisji wynika również, że perspektywy gospodarcze mogą zostać zagrożone również przez pogorszenie warunków wymiany handlowej, co może negatywnie wpłynąć na tempo wzrostu gospodarczego oraz saldo rachunku obrotów bieżących w prognozowanym okresie.
Dodatkowo, ekspansywna polityka fiskalna, a więc taka, w której rząd znacznie zwiększa wydatki, często kosztem wysokiego deficytu budżetowego i wzrostu zadłuzenia oraz utrzymująca się presja płacowa mogą podtrzymywać inflację. To w efekcie może osłabić konkurencyjność gospodarki.
Zobacz również: Pracownik największym obciążeniem według polskich firm. Przedsiębiorcy skarżą się na koszty
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję