Tak wysokiego wzrostu inflacji w Polsce nie obserwowaliśmy od kilku miesięcy. W połowie 2025 roku inflacja wyhamował, a na początku 2026 roku zaczęła utrzymywać się na poziomie 2,1%, czyli poniżej celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego, który został określony na poziomie 2,5% (+/- 1%). Wybuch wojny na Bliskim Wschodzie, konsekwencją którego był wzrost cen paliw doprowadził do zwiększenia presji inflacyjnej.
Czytaj też: Po świętach czeka nas wzrost cen towarów i usług. Ekspert: “Efekt inflacjogenny wynika ze wzrostu cen paliwa”
Wysokie ceny paliw napędzają wzrost cen
Choć wzrost inflacji jest znaczny, to póki co nie przełożyło się to na znaczny wzrost cen w sklepach.
W mojej ocenie obecnie sklepy dysponują produktami z wcześniejszych zamówień i będą się starały utrzymać ceny na podobnym poziomie” - uważa ekonomista prof. Sławomir Pastuszka z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.
Taki scenariusz może jednak nie potrwać długo. W marcu ceny żywności były podobne do tych z lutego, to już w kwietniu, czyli po świętach Wielkanocnych sytuacja może się znacznie zmienić.
Niewątpliwie w dłuższym okresie poświątecznym może nastąpić zmiana cen w różnych asortymentach. Ten efekt inflacjogenny wynikający ze wzrostu cen paliwa może przełożyć się na ceny nie tylko rozmaitych produktów, ale także i usług” - zaznacza prof. Sławomir Pastuszka.
Ma to związek z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Przypomnijmy, że 28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran. Od tego momentu w regionie toczą się intensywne walki. Skutkiem wybuchu wojny była blokada Cieśniny Ormuz, której dokonali Irańczycy, co szybko przełożyło się na wzrost cen paliw. Tym szlakiem transportowane jest 20% światowego zapotrzebowania na ropę naftową.
Szybko przełożyło się to na wzrost kosztów transportu. Te w marcu w porównaniu do lutego wzrosły o ponad 15%.
Jeśli chodzi natomiast o ceny paliw, to te od wtorku 31 marca 2026 roku są w Polsce regulowane, ponieważ rząd póki co do końca czerwca dzięki przyjętej ustawie będzie określał maksymalną kwotę w sprzedaży detalicznej, za litr paliwa. Dzięki tym regulacjom rządzący zdecydowali się na obniżenie akcyzy do wymaganego przez Komisję Europejską minimum, a także zmniejszenie z 23 na 8% podatku VAT na paliwa. To ma dać ulgę finansową Polakom i pozwolić na wyhamowanie wzrostu inflacji.
Stopy procentowe w górę?
Wraz ze wzrostem inflacji pojawia się coraz więcej pytań o inne konsekwencje, które to spowoduje. W tym o wysokość stóp procentowych. Najbliższe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, podczas którego zapadnie decyzja o wysokości stóp procentowych zaplanowane jest na dni 8-9 kwietnia 2026 roku. Przypomnijmy, że w marcu RPP zdecydowała o obniżeniu stóp procentowych o 25 punktów bazowych do 3,75%.
Islandzki Bank Centralny zaczął rozważać wygaszenie obniżania stóp procentowych, choć te są tam jeszcze na wysokim poziomie (stopa referencyjna w Islandii wynosi 7,5% - przyp. red), właśnie ze względu na konflikt na Bliskim Wschodzie. Natomiast jeśli chodzi o Polskę, to w mojej ocenie gdyby nie było ruchu w kierunku obniżki cen paliw, którego dokonał rząd, to wówczas Rada Polityki Pieniężnej powinna podwyższyć stopy procentowe o 25 punktów bazowych. W obecnej sytuacji, gdy ceny paliw spadły jest szansa na to, że uda się utrzymać stopy procentowe na obecnym poziomie” - zaznaczył ekonomista dr Jakub Czerniak z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Ekspert podkreślił, że mimo wzrostu inflacji, ta wciąż pozostaje w celu inflacyjnym określonym przez Narodowy Bank Polski.
Zobacz również: Trzycyfrowy wzrost ceny gazu to nie koniec? „Ryzyko wzrosło” - ostrzega znany bank
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję