Reklama
Reklama
Reklama

Biały Dom potwierdza: “Porozumienia handlowe przed 9 lipca możliwe”

Już niespełna 80 dni pozostało do odwieszenia przez prezydenta Donalda Trumpa taryf celnych, które amerykańska administracja nałożyła niemal na cały świat. To czas intensywnych rozmów i negocjacji. Jak wynika z informacji przekazanych przez Biały Dom,jest szansa na to, że pierwsze kraje podpiszą porozumienie handlowe z USA jeszcze przed odwieszeniem ceł.

Biały Dom potwierdza: “Porozumienia handlowe przed 9 lipca możliwe”
freepik.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Porozumienie z wszystkimi oprócz Chin?
    1. Większa konkurencyjność eksportowa

      Według wieści płynących od przedstawicieli amerykańskiej administracji obecnie trwają negocjacje z przedstawicielami 34 krajów, w sprawie umów handlowych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że 18 z nich jest bliskie porozumienia w sprawie wymiany handlowej. Potwierdziła to podczas wtorkowego briefingu prasowego rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. W rozmowie z dziennikarzami przyznała, że sprawy idą w dobrym kierunku, dzięki temu jest szansa na zawarcie porozumień handlowych do 9 lipca, czyli do czasu wygaśnięcia zawieszenia części taryf celnych. 

       

      Porozumienie z wszystkimi oprócz Chin?

      Zawieszenie taryf celnych obowiązuje wszystkie kraje oprócz Chin, z którymi “wojna celna” wkroczyła na niebezpieczny poziom. Eksperci uważają, że prezydent Donald Trump mógł przecenić amerykańską gospodarkę, dlatego będzie musiał dojść do porozumienia handlowego z większością krajów. 

      - Wydaje się, że do takiego porozumienia może dojść, choć trzeba zwrócić uwagę na to, że jeśli chodzi o politykę Donalda Trumpa, to wszystko zmienia się, jak w kalejdoskopie. Informacje, które słyszymy z Białego Domu, zmieniają się niemal codziennie, a czasem nawet tego samego dnia, więc trudno prognozować, jak to się skończy. Tu trzeba także uwzględniać postawę innych państw. Chiny pokazały pazury, co mogło otrzeźwiająco podziałać na Trumpa - mówił doktor Przemysław Furgacz, dziekan Wydziału Nauk Społecznych i Technicznych Akademii Nauk Stosowanych w Ostrowcu Świętokrzyskim. 

       

      Czytaj też: Giełda w USA skąpana w zieleni. Trump zrobił krok w tył

      Reklama

       

      Przedstawiciel ostrowieckiej uczelni podkreślał, że wprowadzenie taryf mogło być jedynie - jak zaznaczył - blefem ze strony amerykańskiego prezydenta, jeśli chodzi o zaostrzenie handlowych stosunków. To, jak zauważa doktor Przemysław Furgacz pokazało, że gospodarka USA nie jest wystarczająco silna, aby wypowiedzieć wojnę handlową całemu światu. 

      - Myślę, że oni przede wszystkim chcą skupić się na osłabieniu wzrostu dynamiki gospodarczej Chin, dlatego jestem w stanie uwierzyć w to, że administracja Trumpa dogada się z Unią Europejską, Japonią czy Koreą Południową. Na ten moment mniej prawdopodobne wydaje się to jeśli chodzi o Chiny - dodał Przemysław Furgacz. 

       

      Czytaj również: Trump się wystraszył? Miała być wielka zmiana, a jest zmiana... decyzji

       

      Reklama

      Karoline Leavitt podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami przekazała informację od prezydenta Donalda Trumpa, dotyczącą tego, że Biały Dom “przygotowuje grunt” pod zawarcie umowy z Chinami i złagodzenie wzajemnych taryf. To - jak podkreślają ekonomiści - przynajmniej na razie wydaje się być mało prawdopodobne.

       

      Większa konkurencyjność eksportowa

      Specjaliści obserwujący politykę międzynarodową, a także gospodarki poszczególnych krajów zauważają, że działania Donalda Trumpa mogą mieć ukryty cel. Tym - jak przypuszczają - może być celowe osłabienie dolara. Wszystko po to, aby zwiększyć konkurencyjność amerykańskiego eksportu. 

      - Amerykańska administracja dąży do deprecjacji dolara, aby zwiększyć konkurencyjność cenową eksportu ze Stanów Zjednoczonych - mówi doktor Przemysław Furgacz.

      Niepokojącymi i nieprzewidzianymi zjawiskami, które - jak podkreślają ekonomiści - mogły zaskoczyć samego Donalda Trumpa są znaczny wzrost ceny złota oraz zwiększenie rentowności amerykańskich obligacji skarbowych, co zwiększa koszty obsługi długu, co grozi zwiększeniem zadłużenia gospodarki USA i w konsekwencji kryzysem gospodarczym.

       

      Reklama

      Zobacz również: Domański o współpracy handlowej z USA: “Pracujemy nad znalezieniem dobrego rozwiązania”


      Kamil Markiewicz

      Kamil Markiewicz

      Z mediami związany od 20 lat. Zaczynał od relacjonowania lokalnych wydarzeń w regionalnych gazetach ukazujących się w województwie świętokrzyskim. Najdłużej, bo ponad dekadę pisał o sporcie na łamach dziennika Echo Dnia. W swojej dotychczasowej karierze zawodowej zajmował się nie tylko sportem. Przez ponad sześć lat współpracował z Telewizją Polską, gdzie zajmował się tematami społecznymi, gospodarczymi, politycznymi oraz sportowymi. Laureat nagrody "Talent Mediów 2022" przyznanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej za rzetelność i wszechstronne dziennikarstwo telewizyjne. Przez blisko pięć lat współprowadził audycję "Interwencja" na antenie Polskiego Radia Kielce. Pracę w magazynie FXMAG łączy z pracą w telewizji. Gospodarz programu publicystycznego "Uważam, że..." na antenie Lokalna TV. Oprócz pracy w mediach prowadzi także szkolenia z autoprezentacji.


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane