DSA, to unijny akt skupiający przepisy dotyczące usług cyfrowych. Część dotyczy bezpieczeństwa. I właśnie to stało się przedmiotem dochodzenia Komisji Europejskiej. Unijni urzędnicy zwrócili uwagę na to, że poprzez platformę Temu na europejski rynek trafia wiele produktów, które nie spełniają wymogów przyjętych w Unii Europejskiej.
Niebezpieczne produkty z Temu
Dochodzenie w sprawie produktów trafiających z Chin do państw Unii Europejskiej rozpoczęło się w październiku 2024 roku. To wtedy unijni urzędnicy zwrócili uwagę na to, że wiele produktów docierających do Europy z Państwa Środka może nie spełniać norm przyjętych we “wspólnocie”. Po kilkunastu miesiącach analizowania dokumentów i towarów stwierdzono, że podejrzenia były słuszne. Kontrolerzy stwierdzili między innymi, że na europejski rynek poprzez platformę trafiały ładowarki, które nie spełniały nawet podstawowych norm bezpieczeństwa. Te produkty były niebezpieczne choćby ze względu na zagrożenie pożarowe, do którego mogły doprowadzić w przypadku przegrzania. A to tylko jeden z wielu przykładów, które wymienia Komisja Europejska. Jej uwagę zwróciły także zabawki dla dzieci, które były zagrożeniem zarówno ze względu na to, z czego były zrobione, jak i na jakość wykonania. Produkty posiadały wiele małych elementów, które w łatwy sposób można było oddzielić od całości, przez co powodowały niebezpieczeństwo, że dziecko może wziąć taki element do ust, a następnie go połknąć lub się nim zakrztusić. Uwagę zwróciły także materiały, z których zabawki były zrobione. W wielu przypadkach wykryto szkodliwe substancje zakazane w Unii Europejskiej.
200 mln euro kary - to może być dopiero początek
Chińska platforma zajmująca się sprzedażą internetową - Temu, za wykryte nieprawidłowości została ukarana przez Komisję Europejską sankcją finansową w wysokości 200 mln euro. To może jednak nie być koniec problemów platformy działającej w branży e-commerce. Unijni urzędnicy zobligowali władze chińskiej firmy do opracowania, a następnie przedstawienia planu naprawczego, który miałby doprowadzić do tego, że produkty, których skład lub wykonanie nie są zgodne z unijnym prawem nie będą trafiały do konsumentów z krajów Unii Europejskiej. Konkretnie chodzi o większą jakość weryfikacji jakości sprzedawanych produktów. Na przedstawienie dokumentu Temu ma czas do 28 sierpnia. Jeśli nie wywiąże się z tego zobowiązania, wówczas Komisja Europejska będzie mogła nałożyć na platformę kolejne wysokie kary finansowe.
Zobacz również: Allegro daleko w tyle. Chińskie platformy nie mają w tym konkurencji
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję