Reklama
Reklama
Reklama

Stanom Zjednoczonym skończą się pieniądze? Dług urósł o 4,5 bln dolarów w półtora roku

Dług Stanów Zjednoczonych to kwestia nieoczywista i problematyczna. Już za nieco ponad tydzień przestanie obowiązywać zawieszenie limitu długu, które ustanowiono półtora roku temu. Jakie mogą być konsekwencje takiego stanu rzeczy?

Stanom Zjednoczonym skończą się pieniądze? Dług urósł o 4,5 bln dolarów w półtora roku
MANDEL NGAN/AFP/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1.  
    1. Stany Zjednoczone niedługo nie będą mogły pożyczać pieniędzy
      1. Jak zmieniał się limit zadłużenia w USA?
        1. Co to może oznaczać dla Stanów Zjednoczonych?
          1. Dług Stanów Zjednoczonych
            • Limit zadłużenia w Stanach Zjednoczonych

            • Co stanie się pod odwieszeniu limit?

            • Jak bardzo zadłużone są Stany Zjednoczone?

             

            Stany Zjednoczone niedługo nie będą mogły pożyczać pieniędzy

            W trakcie pierwszej i jak się okazuje, jedynej kadencji prezydenckiej, Joe Biden zdążył podjąć kilka istotnych decyzji. Jedną z nich było podpisanie ustawy o zawieszeniu limitu zadłużenia do 1 stycznia 2025. Decyzja ta zapadła w połowie ubiegłego roku. W ten sposób Demokraci chcieli uchronić kraj przed potencjalnym bankructwem. Jak wówczas informował Departament Skarbu, gdyby nie ta decyzja, w przeciągu kilkunastu dni rządowi zabrakłoby pieniędzy na finansowanie swoich dalszych zobowiązań.

            Nie jest to do końca na rękę Donaldowi Trumpowi. W związku z tym jeszcze w trakcie kadencji Joe Bidena próbował przeforsować przy pomocy Republikanów nową ustawę, która miała przedłużyć finansowanie agencji federalnych do połowy marca oraz zawiesić limit finansowania na 2 lata. Nie uzyskała ona jednak poparcia, dzięki któremu weszłaby w życie. Trump i jego administracja będą więc musieli podjąć tę niełatwą decyzję już w trakcie swoich rządów.

            Nowy prezydent zostanie zaprzysiężony 20 stycznia i od tego momentu będzie mógł podejmować wiążące decyzje. Zanim to jednak nastąpi, przez większość stycznia amerykański rząd nie będzie mógł się dodatkowo zadłużać, w związku z czym państwo będzie bezpośrednio finansowane z konta TGA (Treasury General Account), które pełni funkcję rezerwy.

             

            Czytaj także: Inflacja w USA – co dalej ze stopami procentowymi? Znamy najważniejsze dane przed 2025

            Jak zmieniał się limit zadłużenia w USA?

            Wspomniany limit zadłużenia został wprowadzony przez Kongres ponad sto lat temu, dokładnie w 1917 roku. Potrzeba, by go w jakiś sposób aktualizować, pojawiała się już wielokrotnie. Szczególnie często korzystano z tej możliwości od lat 60. ubiegłego wieku. Przez ostatnie 65 lat limit zmieniono aż 78 razy. Daje nam to więcej niż jedną zmianę na rok. A czasem było ich naprawdę sporo. W roku 1963 zmieniano go aż pięciokrotnie.

            Reklama

            Co ciekawe, historyczne dane pokazują nam też, kto ma większą tendencję do wprowadzania zmian. Aż 49 z nich zostało zatwierdzonych przed prezydentów republikańskich. Tylko 29 zmian zostało ustanowionych w trakcie rządów Demokratów.

            Co to może oznaczać dla Stanów Zjednoczonych?

            Jakie konsekwencje może mieć zaistniała sytuacja? Amerykańska administracja z pewnością będzie teraz uważnie przyglądała się każdemu, wydawanemu dolarowi, skoro będą one brane z konta TGA. Niewykluczone więc, że w pierwszej połowie stycznia niektóre programy socjalne będą czasowo wstrzymywane, by oszczędzać fundusze. Nie można też wykluczyć, że taki stan rzeczy odbije się na kursie dolara, który w ostatnich miesiącach tylko umacniał się względem innych walut.

             

             

            Na inną istotną konsekwencję zwrócił uwagę Daniel Kostecki, analityk rynków finansowych CMC Markets:

            Dalej brak podaży nowego długu netto od 1 stycznia może spowodować, że ten, co już jest wyemitowany stanie się "bardziej cenny", czyli możliwe, że ceny obligacji wzrosną, a ich rentowność spadną - wytłumaczył na platformie X.com

             

            Reklama

            Czytaj także: Fed wstrząsnął rynkami! Indeks giełdowy z najdłuższą serią spadków od 50 lat

             

            Dług Stanów Zjednoczonych

            Jak wynika z danych Departamentu Skarbu, pod koniec listopada tego roku dług Stanów Zjednoczonych wynosił już 36 bilionów dolarów. Jeszcze na początku tego roku była mowa o 34 bilionach. Od momentu opisanej wyżej decyzji Bidena z czerwca 2023 roku, dług wzrósł o 4,5 biliona dolarów. To przekłada się na 120% PKB. Z uwagi na tak duże rozmiary długu jego obsługa pochłania 14% rocznego budżetu USA.

             

             

            To statystyka o tyle zadziwiająca, że podobnymi liczbami mogą "pochwalić się" nie inne światowe mocarstwa, a raczej kraje tzw. trzeciego świata. Takie parametry fiskalne znacząco przewyższają te ustanowione przez Unię Europejską dla strefy euro. Ta dopuszcza bowiem 3% PKB deficytu fiskalnego i 60% PKB długu publicznego. Oznacza to, że europejskie państwo, które miałoby finanse "uporządkowane" tak, jak Stany Zjednoczone, nie miałoby co liczyć na wejście do strefy euro.

            Reklama

             

            Czytaj także: Trump mocny tylko w słowach? Nie wprowadzi obietnic wyborczych, sądzi większość ekspertów


            Michał Fitz

            Michał Fitz

            Z wykształcenia geodeta, z pasji dziennikarz. W swoich tekstach stawia na profesjonalizm i przystępność


            komentarze

            Komentarze

            Sortuj według:  Najistotniejsze

            • Najnowsze
            • Najstarsze

            Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

            Reklama
            Reklama

            Najnowsze

            Polecane