Reklama
Reklama
Reklama

Tysiące pracowników trafi na bruk. Branża motoryzacyjna w kryzysie

Rosnące koszty i spadająca rentowność to główne przyczyny kryzysu w branży motoryzacyjnej, w przez którą w najbliższym czasie przejdzie fala redukcji etatów. W Niemczech największe zwolnienia szykują się w Volkswagenie, gdzie pracę straci niemal 48 tys. pracowników.

Tysiące pracowników trafi na bruk. Branża motoryzacyjna w kryzysie
Freepik.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści


  1. Duże problemy Volkswagena

    1. Chiny zabijają europejską motoryzację
      1. Komisja Europejska przychodzi z odsieczą

        Koncern Volkswagen, do którego należy Audi, w 2024 roku osiągnął zysk o kilkadziesiąt procent  niższy, niż rok wcześniej. Biorąc pod uwagę czynniki rynkowe i ekonomiczne, w najbliższych latach chce znacząco zmniejszyć nakłady na nowe technologie i oprogramowanie, co potwierdził dyrektor finansowy, Arno Antlitz. 


        Duże problemy Volkswagena

        Całkowity zysk Volkswagena w 2024 roku wyniósł 12,4 mld EUR, czyli aż o 31% mniej niż w roku 2023. Rozczarowanie było tym większe, że słabe wyniki odnotowano bezpośrednio po okresie zwiększonych nakładów inwestycyjnych. Efektem są ogłoszone cięcia kosztów, które oznaczają m.in. masowe zwolnienia.

        Liczba osób, które niedługo wylądują na bruku, musi robić wrażenie. W grupie Volkswagen redukcja dotknie prawie 48 tys. pracowników, z czego aż 35 tys. jest zatrudnionych bezpośrednio w VW - podaje Reuters. Z informacji przekazanych przez agencję wynika też, że pracę straci 3,9 tys. osób w Porsche. Z kolei Audi ma w planach zwolnienie 7,5 tys. pracowników do 2029 roku, co przyniesie oszczędność w wysokości 1 mld EUR rocznie

         

        tysiace pracownikow trafi na bruk branza motoryzacyjna w kryzysie grafika numer 1tysiace pracownikow trafi na bruk branza motoryzacyjna w kryzysie grafika numer 1

        Źródło: Volkswagen Newsroom

        Reklama

         

        Redukcję etatów zapowiadają również inne koncerny. O planach zwolnienia około 1 tys. osób niedawno poinformowało Renault, a jeszcze wcześniej podobne komunikaty wydały Mercedes, Ford i Nissan, który na całym świecie zlikwiduje 9 tys. miejsc pracy. 

         

        Czytaj także: Ceny samochodów skoczyły o 70% w 2 lata. Teraz obawy budzą jeszcze cła


        Chiny zabijają europejską motoryzację

        Kryzys w europejskiej branży automotive w dużym stopniu jest związany z dynamicznym rozwojem chińskiego przemysłu samochodowego. Volkswagen w każdym kwartale 2024 roku sprzedawał w Chinach mniej samochodów, niż w analogicznym okresie rok wcześniej - poinformował serwis Automotive News Europe. Jednocześnie, gdyby z danych dotyczących sprzedaży wyłączyć Chiny, globalna sprzedaż aut niemieckiego koncernu wzrosłaby o 1%

        Na dziś wydaje się, że europejskie koncerny przegrały walkę o chiński rynek z rodzimymi producentami. Volkswagen, który przez lata był tam liderem sprzedaży, stracił tytuł w 2023 roku na rzecz BYD, wynika z informacji China Passenger Car Association. Od tego czasu dystans pomiędzy koncernami tylko się powiększa, przede wszystkim w segmencie samochodów elektrycznych i hybrydowych.

        tysiace pracownikow trafi na bruk branza motoryzacyjna w kryzysie grafika numer 2tysiace pracownikow trafi na bruk branza motoryzacyjna w kryzysie grafika numer 2

        Źródło: RoadGenius

        Reklama



         

        W kontekście dominującej roli chińskich samochodów na rodzimym rynku bardzo ważny jest fakt, że miejscowi producenci w 2024 roku obniżyli ceny ponad 200 modeli samochodów, o czym informowała organizacja China Passenger Car Association. Kiedy więc europejskie koncerny mierzą się z rosnącymi kosztami produkcji i coraz mniejszą retencją, chińskie samochody są coraz tańsze. Wygląda więc na to, że europejskie marki w zasadzie nie mają w Chinach czego szukać. 

         

        Komisja Europejska przychodzi z odsieczą

        Problemy w branży automotive mogą być fatalne w skutkach dla europejskiej gospodarki. W końcu - jak wynika z danych Komisji Europejskiej - branża samochodowa odpowiada za 7% PKB Unii Europejskiej i zapewnia prawie 13 mln miejsc pracy. Chcąc bronić europejską motoryzację, KE przedstawiła na początku marca kompleksowy plan działania, w którym największy nacisk położono na transformację technologiczną, dekarbonizację transportu i zwiększenie odporności sektora na tle globalnych rywali.

        Kluczowe znaczenie dla europejskiej motoryzacji ma ostatni aspekt, który ma być realizowany m.in. poprzez wzmocnienie instrumentów ochrony handlu. Za pierwszy akt na arenie działań należy uznać cła, które KE nałożyła na chińskie samochody elektryczne pod koniec ubiegłego roku. Nowe taryfy wynoszą od 7,8% do 35,3% i są nakładane jako dodatkowa opłata do obowiązujących w UE 10% ceł na pojazdy importowane. 

         

        Reklama

        Czytaj także: Samochód naładujesz w 5 minut. Przełomowe odkrycie rywala pogrąży Teslę?


         


        Karol Bochenek

        Karol Bochenek

        Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Z branżą dziennikarską związany od 2017 roku. Publikował m.in. w Onecie, Weszło i Wprost.


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane