Polska największe straty poniesie w ramach eksportu pośredniego do USA, poprzez łańcuchy dostaw, którymi mocno zachwieją nowe taryfy. Popyt na produkty wytwarzane w Polsce najmocniej powinien spaść w sektorze samochodowym - przekazała Agata Filipowicz-Rybicka, ekonomistka Alior Banku, w rozmowie z PAP Biznes.
Wpływ amerykańskich ceł na PKB Polski
Z informacji przekazanych przez Donalda Tuska wynika, że w wyniku nowych amerykańskich taryf PKB Polski może zmniejszyć się o 0,4%, co w ostrożnym uproszczeniu oznacza, że straty przekroczą 10 mln PLN. Te wyliczenia pokrywają się z wcześniejszymi danymi Polskiego Instytutu Ekonomicznego, który możliwe straty oszacował na maksymalnie 0,43% PKB.
„Najpoważniejsze konsekwencje dla polskiej gospodarki wiązałyby się z realizacją scenariusza eskalacji konfliktu handlowego […] Implementacja tego scenariusza skutkowałaby redukcją polskiego PKB o 0,43 proc. oraz spadkiem eksportu w zdecydowanej większości badanych sektorów gospodarki - wskazała Aleksandra Sojka, starsza analityczka z zespołu gospodarki światowej w PIE.
PKB Polski w latach 2013-2024

Źródło: Trading Economics.
Z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że w scenariuszu odrzucającym ostrą wojnę handlową na linii USA-UE, amerykańskie cła będą najbardziej odczuwalne w górnictwie, transporcie i motoryzacji. W pierwszym przypadku spadek eksportu oszacowano na 3-4%, a w dwóch pozostałych na 1,5%. O 1% może spaść z kolei eksport metali podstawowych.
Jednocześnie, PIE zakłada, że w przypadku eskalacji wojny handlowej, spadek eksportu dotknie prawie wszystkie sektory polskiej gospodarki, a jego skala będzie wahać się od 0,5% do 4%.
Czytaj także: Donald Trump to brutalny biznesman, który nie ma skrupułów – znany ekonomista dla FXMAG
Belka krytykuje Trumpa
Ewentualny wpływ ceł Trumpa na polską gospodarką w rozmowie z Konradem Piaseckim na antenie TVN24 ocenił prof. Marek Belka. Były premier stwierdził, że nowe taryfy mogą doprowadzić do destabilizacji gospodarki, na wzór sytuacji, do której doszło w 2008 roku podczas wielkiego kryzysu finansowego.
„Nie wiem, czy nas to pociesza, ale w większym stopniu po kieszeni dostaną Amerykanie. Ale taki jest wybór Donalda Trumpa. Głupi wybór, ale jest” - powiedział.
Wartość eksportu z Polski do USA w latach 2013-2024

Źródło: Trading Economics
Belka pozwolił sobie też na otwartą krytykę działań Trumpa, podważając sens nowych ceł. W jego ocenie amerykański prezydent dąży do powrotu do lat 60., kiedy rozwój USA napędzał przemysł przetwórczy. Dzisiejsze realnie są jednak zupełnie inne, a siłą amerykańskiej gospodarki jest przemysł wysokich technologii i platformy cyfrowe. Dodatkowo - jak stwierdził - nowe cła doprowadziły do ucieczki kapitału z rynku amerykańskiego i wyraźnego osłabienia dolara.
„W otoczeniu Trumpa nie ma poważnych ekonomistów, którzy mu doradzają, a jeżeli by się któryś znalazł, to natychmiast zostanie przez tego bezmyślnego narcyza wyrzucony” - ocenił były premier.
Wzrost PKB bez zmian
Pomimo zagrożeń dla polskiej gospodarki ekonomiści Alior Banku nie zmienili swoich analiz dotyczących wzrostu PKB, choć podkreślają, że niepewność ich prognozy jest obecnie podwyższona. Bazowy scenariusz makroekonomiczny przygotowany przez Alior Bank zakłada wzrost PKB o 3,7% w 2025 roku i 3,6% w 2026 roku.
„Per saldo oceniamy, że polska gospodarka może być dość umiarkowanie dotknięta amerykańskimi cłami. Stąd też zakładamy, że wzrost PKB w 2025 r. na poziomie 3,7% jest wciąż bardzo prawdopodobny” - przekazała Agata Filipowicz-Rybicka, ekonomistka Alior Banku, w rozmowie z PAP Biznes.
Swoje analizy dotyczące rozwoju polskiej gospodarki zrewidował za to Goldman Sachs. W prognozie banku z 4 kwietnia 2025 roku przewidywany wzrost PKB spadł z 3,6% do 3,4% w 2025 roku oraz z 3,8% do 3,6% w 2026 roku.
Czytaj także: Spięcia na szczycie w USA. Musk nie zgadza się z działaniami Trumpa
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję