Spadek populacji Chin, to problem, który z czasem może się jeszcze bardziej nasilać. Niekorzystną tendencję widać na przekroju ostatnich czterech lat, gdy liczba Chińczyków stale malała. Narodowe Biuro Statystyczne podało, że w 2025 roku liczba mieszkańców Państwa Środka skurczyła się do 1,405 mld. Co oznacza, że populacja zmniejszyła się o 3,39 mln w porównaniu do 2024 roku.
Czytaj też: Kryzys demograficzny — Polacy nie chcą mieć dzieci? Ekspert o rozwiązaniach
Więcej zgonów, mniej urodzeń
W 2025 roku w Chinach odnotowano aż 11,31 mln zgonów. Wskaźnik zgonów był najwyższy od 57 lat, wynosząc 8,04 na tysiąc mieszkańców. Jeszcze gorzej wygląda statystyka dotycząca urodzeń, gdzie wskaźnik na tysiąc mieszkańców wyniósł zaledwie 5,63, będąc najniższym od 76 lat. W 2025 roku urodziło się w Chinach 7,92 mln dzieci.
Aby tę sytuację poprawić władze Państwa Środka już od kilku lat próbują działać, ale póki co nie przynosi to oczekiwanego efektu. A sytuacja robi się coraz trudniejsza. Jedną z dużych zmian, która miała poprawić dzietność było zniesienie ograniczenia dotyczącego posiadania jednego dziecka. Taka restrykcja obowiązywała od 1979 roku do 2016 roku. W 2021 roku władze w Pekinie poszły o krok dalej i pozwoliły chińskim parom na posiadanie do trójki dzieci.
Chiński rząd na wsparcie poprawy sytuacji demograficznej przeznaczył 180 mld juanów, czyli około 94 mld dolarów. Na tę kwotę składa się między innymi wsparcie socjalne w postaci refundacji kosztów medycznych dla kobiet w ciąży, czy dofinansowanie programu in vitro od 2026 roku. Póki co nawet tak potężne pieniądze nie przynoszą oczekiwanego efektu. A sytuacja robi się coraz trudniejsza. Osoby powyżej 60 roku życia stanowią już 23% chińskiej społeczności. Prognozy wskazują, że do 2035 roku liczba osób w tym wieku powiększy się do 400 mln, co będzie potężnym wyzwaniem dla chińskiego systemu emerytalnego. A to nie jedyny problem. Wraz z wzrastającą liczbą osób starszych lawinowo maleje zasób siły roboczej.
Wskaźnik dzietności w Chinach jest obecnie jednym z najniższych na świecie, wynosząc jedno dziecko na kobietę w wieku produkcyjnym. Zmiany, które zaszły w ostatnich latach w Państwie Środka spowodowały, że Chiny straciły miano najliczniejszego państwa na świecie. W 2023 roku pozycję lidera w tym notowaniu przejęły Indie.
Problemy demograficzne w Polsce
Chiny są jednym z wielu krajów, które mają problemy demograficzne. Wśród nich także Polska. Choć póki co Główny Urząd Statystyczny nie podał pełnych danych za 2025 rok, to z tych cząstkowych dostępnych na koniec października wynika, że problem staje się coraz bardziej poważny. Populacja naszego kraju spadła o około 160 tys. osób porównując październik 2025 i 2024 roku, do blisko 37,36 mln osób.
W okresie od stycznia do października 2025 roku w naszym kraju odnotowano 202 tys. urodzeń, czyli około 12 tys. mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. W tym samym okresie zmarło blisko 337 tys. Polaków, o niespełna 1 tys. osób mniej niż między styczniem a październikiem 2024 roku.
“Z opublikowanych danych wynika, że współczynnik dzietności utrzymuje się na poziomie 1,099. Można powiedzieć, że na 100 kobiet w wieku prokreacyjnym rodzi się 109 dzieci. Przy czym należy pamiętać, że statystycznie połowa to dziewczynki a połowa chłopcy. Czyli potencjalnie tylko połowa z tych dzieci w przyszłości może być matkami. Mediana urodzenia pierwszego dziecka w Polsce wynosi 30 lat, więc za ten czas urodzi się jeszcze mniej dzieci, prawdopodobnie blisko o połowę” - wyjaśniała w rozmowie z FXMAG dr hab. Monika Stanny, prof. IRWiR, dyr. Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk.
Z prognoz Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących populacji Polski w kolejnych latach wynika, że za 40 lat nasz kraj będzie liczył o około 7 mln mieszkańców mniej.
Zobacz również: Kobiety nie czują się w Polsce bezpieczne, dlatego nie chcą rodzić dzieci? Ekspertka: “Łatwiej jest planować brak dzieci niż ich posiadanie”
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję