- W Niemczech odnotowano więcej niewypłacalności firm niż 15 lat temu
- W porównaniu do analogicznego okresu w 2023 roku odsetek niewypłacalności wzrósł o 36%
Krucho w niemieckich firmach
Niemcy odnotowały w czwartym kwartale 2024 roku najwyższy poziom niewypłacalności firm od czasów kryzysu finansowego, wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Ekonomicznych w Halle (IWH). W badanym okresie niewypłacalność dotknęła ponad 4,2 tys. firm, co przełożyło się na utratę 38 tys. miejsc pracy.
Ostatni raz Niemcy doświadczyły podobnej sytuacji w połowie 2009 roku, gdy na świecie szalał globalny kryzys finansowy. Raport wskazuje, że przyczyną aktualnych problemów firm są m.in. utrzymujące się wysokie stopy procentowe oraz wzrost cen.
Lata wyjątkowo niskich stóp procentowych zapobiegły niewypłacalności, a podczas pandemii niewypłacalność nie nastąpiła dzięki dotacjom, takim jak świadczenia z tytułu skróconego czasu pracy — powiedział Steffen Mueller, szef badań nad niewypłacalnością w IWH.
Największy wzrost niewypłacalności odnotowano w sektorze usług, gdzie liczba upadłości wzrosła o 47% w porównaniu do roku poprzedniego.
Dla porównania, w sektorze produkcyjnym wzrost ten wyniósł 32%.
Zobacz również: Kryzys w Niemczech. Szef Bundesbank ostrzega: „Nic nie daje powodów do ożywienia gospodarki”
Niemieckie firmy zwalniają na potęgę
W ostatnich miesiącach gigantyczne firmy w Niemczech zdecydowały się na masowe zwolnienia czy zamknięcia fabryk. Drastyczne kroki podjęto w celu przeciwdziałania spadającym zyskom po pandemii COVID-19. Aktualnie firmy zmagają się z trudnościami o podłożu gospodarczym, m.in. rosnącymi cenami energii i spadającym popytem zewnętrznym.
Cięcia etatów przeprowadził m.in. Deutsche Bank, Siemens, Bosch, czy Thyssenkrupp. Więcej o tym przeczytasz w artykule: Fala zwolnień w Niemczech. Zwalniają największe niemieckie firmy
Zgodnie z badaniem Instytutu Badań Ekonomicznych w Halle, w grudniu 2024 roku ponad 15 tys. miejsc pracy ucierpiało w wyniku upadłości 10% największych firm. Liczba osób, które straciły pracę z powodu niewypłacalności firm, była o ponad 30% wyższa niż w poprzednim miesiącu, o 59% wyższa niż w grudniu 2023 roku i o 71% wyższa niż średnia z grudniowych danych z lat 2016-2019.
Największa niewypłacalność pod względem liczby pracowników miała miejsce w wyniku upadłości dostawcy motoryzacyjnego WKW z siedzibą w Wuppertalu.
Wykres. Odsetek pracowników poszkodowanych utratą miejsc pracy w Niemczech z powodu niewypłacalności poszczególnych firm

Źródło: Instytut Badań Ekonomicznych w Halle (IWH)
Zobacz również: Kryzys firm w Niemczech. Niewypłacalności więcej o 22,9% niż przed rokiem
Co dalej z niemiecką gospodarką?
Ubiegły rok zakończył się dla niemieckiej gospodarki pesymistycznymi prognozami na przyszłość. Kraj jest obecnie pogrążony w głębokiej stagnacji gospodarczej.
Indeks IFO, obrazujący aktywność gospodarczą w Niemczech, spadł w grudniu do 84,7 z 85,6 w listopadzie 2024 roku. Na jego wynik wpłynęły z opóźnieniem wydarzenia, takie jak wyniki wyborów w Stanach Zjednoczonych i kryzys rządowy w Niemczech.
Kraj utknął między cyklicznymi i strukturalnymi wiatrami i stara się uzgodnić drogę wyjścia. Upadek rządu w połączeniu z długą serią negatywnych wiadomości i komunikatów ze strony kultowych niemieckich korporacji to tylko niektóre skutki tej stagnacji i braku zgody co do właściwej recepty politycznej — przekazali analitycy ING.
Oczekiwane konsekwencje nowej polityki Donalda Trumpa oraz polityczne zawirowania we Francji nie sprzyjają niemieckiej gospodarce. Biorąc pod uwagę fakt, że 10% niemieckiego eksportu trafia do USA, ewentualne cła mogą dodatkowo zaszkodzić i tak słabemu już sektorowi motoryzacyjnemu.
Analitycy ING wskazują, że niemieckie nastroje mają szanse na poprawę dopiero po przeprowadzeniu wyborów.
Bardziej optymistyczny scenariusz obejmuje nowy rząd, który zgadza się na reformy strukturalne, inwestycje i luźniejszą politykę fiskalną. To, czy luźniejsza polityka fiskalna oznacza również reformę konstytucyjnego hamulca zadłużenia, czy tylko pewne obejścia poprzez zwolnienia lub spółki celowe, zależy od wyniku wyborów — czytamy.
Zobacz również: 18 miesięcy zapaści niemieckiego przemysłu. Trudno dostrzec światełko w tunelu
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję