Reklama
Reklama
Reklama

NBP kaja się za głośny wpis. Kuriozalne przeprosiny opublikowano w nocy

NBP przyzwyczaiło nas, że swoje komunikaty podaje o różnych, czasem trudnych do przewidzenia godzinach. Wczoraj instytucja jednak zaskoczyła jeszcze bardziej, publikując istotną treść po godzinie 22.00. To nie nagłe wieści ws. stóp procentowych, a... przeprosiny.

NBP kaja się za głośny wpis. Kuriozalne przeprosiny opublikowano w nocy
Wojciech Olkusnik/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. NBP przeprasza profesora Litwiniuka
    1.  
      1. Za co przeprasza NBP?
        1. Sprawa trafiła do sądu
          • NBP przeprasza członka RPP
          • O co chodzi w sporze NBP z profesorem Litwiniukiem?
          • Profesor Litwiniuk odnosi się do przeprosin

           

          NBP przeprasza profesora Litwiniuka

          Profil NBP na platformie X.com od ponad tygodnia nie publikował żadnych treści. Można było się spodziewać, że jeśli w tym roku jakieś się pojawią, to co najwyżej będą to kurtuazyjne życzenia świąteczno-noworoczne. Tymczasem w poniedziałek późnym wieczorem opublikowano treść przeprosin dla profesora Przemysława Litwiniuka, jednego z członków Rady Polityki Pieniężnej.

          Przepraszamy pana prof. Przemysława Litwiniuka za wpisy zamieszczone na oficjalnych profilach Narodowego Banku Polskiego w dniu 9 października 2023 r. odnoszące się do wypowiedzi pana prof. Przemysława Litwiniuka udzielonej w programie telewizyjnym „Rozmowa Piaseckiego” wyemitowanym w dniu 9 października 2023 r. w stacji TVN24. – napisał NBP na swoim profilu

           

          Czytaj także: Wcześniejsza obniżka w Polsce niezupełnie wykluczona

           

          Za co przeprasza NBP?

          Ci, którzy nie byli wcześniej zaznajomieni z tematem mogli się nieźle zdziwić. Dlaczego instytucja przeprasza członka podległemu sobie organowi? Geneza całej historii sięga końca zeszłorocznego kampanii wyborczej, w którą profesor Litwiniuk został wmieszany przez jedną ze swoich wypowiedzi.

          Jak na pewno dobrze pamiętają kierowcy, wówczas na stacjach Orlen w całym kraju były bardzo korzystne ceny paliwa, choć te na rynku hurtowym rosły w zasadzie w całej Europie. To zjawisko postanowił na antenie TVN24 skomentować właśnie profesor Przemysław Litwiniuk. Stwierdził wówczas, że jest ono nierynkowe, a paliwo tuż po wyborach podrożeje.

          Reklama

          Szacujemy, że po wyborach paliwo podrożeje w listopadzie o co najmniej 10 procent, a w grudniu o kolejne 9 procent – tłumaczył profesor Litwiniuk

          Taka wypowiedź nie spodobała się NBP. Na oficjalnym koncie instytucji na platformie X.com pojawiło się sprostowanie słów członka RPP. Podkreślono w nim, że profesor Litwiniuk przekroczył swoje kompetencje i swoimi słowami włączył się w kampanię wyborczą.

          W związku ze skandaliczną, zaskakującą, nieautoryzowaną przez RPP wypowiedzią pana Przemysława Litwiniuka, NBP informuje, że jest ona całkowicie zmyślona i nieprawdziwa. NBP nie jest od prognozowania cen paliw. W ciągu 10 dni cena baryłki ropy potrafi się ostatnio zmienić od minimum do maximum tzn. od 82$ do 95$. Zmienny i niemożliwy do dokładnego przewidzenia jest też kurs polskiego złotego. Pan Litwiniuk, wbrew podstawowym zasadom, brutalnie wziął udział w kampanii wyborczej – napisano w już usuniętym poście NBP

           

          Czytaj także: Te słowa Glapińskiego nie pozostawiają złudzeń. Wiadomo co z obniżkami stóp procentowych

           

          Sprawa trafiła do sądu

          Czas pokazał, że profesor Litwiniuk miał rację co do zjawiska. Ceny paliw skoczyły niedługo po wyborach z 15 października. Członek RPP postanowił więc wystosować do sądu pozew wymierzony w NBP. Jak się okazało, sprawa zakończyła się zawarciem ugody, której elementem są właśnie opublikowane wczoraj wieczorem przeprosiny. Tak swoją decyzję skomentował profesor Litwiniuk na łamach money.pl:

          Reputacja i wiarygodność polskiego banku centralnego jest jednym z głównych filarów, na których opiera się zaufanie do polskiego pieniądza. Dlatego musiałem odpowiednio zareagować na niewpisujący się w ten standard komunikat NBP, ale również na późniejszym etapie czułem się w obowiązku nie eskalować sporu sądowego w warunkach zaistniałej po stronie reprezentantów banku refleksji i woli publicznego odnotowania niestosowności tych wpisów w portalach społecznościowych. Przeprosiny przyjąłem. Sprawę uważam za zamkniętą.

           

          Reklama

          Czytaj także: Inflacja w celu jednak na koniec 2026. Szef NBP: “Jesteśmy optymistami, tempo wzrostu płac będzie maleć”


          Michał Fitz

          Michał Fitz

          Z wykształcenia geodeta, z pasji dziennikarz. W swoich tekstach stawia na profesjonalizm i przystępność


          komentarze

          Komentarze

          Sortuj według:  Najistotniejsze

          • Najnowsze
          • Najstarsze

          Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

          Reklama
          Reklama

          Najnowsze

          Polecane