- NBP przeprasza członka RPP
- O co chodzi w sporze NBP z profesorem Litwiniukiem?
- Profesor Litwiniuk odnosi się do przeprosin
NBP przeprasza profesora Litwiniuka
Profil NBP na platformie X.com od ponad tygodnia nie publikował żadnych treści. Można było się spodziewać, że jeśli w tym roku jakieś się pojawią, to co najwyżej będą to kurtuazyjne życzenia świąteczno-noworoczne. Tymczasem w poniedziałek późnym wieczorem opublikowano treść przeprosin dla profesora Przemysława Litwiniuka, jednego z członków Rady Polityki Pieniężnej.
Przepraszamy pana prof. Przemysława Litwiniuka za wpisy zamieszczone na oficjalnych profilach Narodowego Banku Polskiego w dniu 9 października 2023 r. odnoszące się do wypowiedzi pana prof. Przemysława Litwiniuka udzielonej w programie telewizyjnym „Rozmowa Piaseckiego” wyemitowanym w dniu 9 października 2023 r. w stacji TVN24. – napisał NBP na swoim profilu
Czytaj także: Wcześniejsza obniżka w Polsce niezupełnie wykluczona
Za co przeprasza NBP?
Ci, którzy nie byli wcześniej zaznajomieni z tematem mogli się nieźle zdziwić. Dlaczego instytucja przeprasza członka podległemu sobie organowi? Geneza całej historii sięga końca zeszłorocznego kampanii wyborczej, w którą profesor Litwiniuk został wmieszany przez jedną ze swoich wypowiedzi.
Jak na pewno dobrze pamiętają kierowcy, wówczas na stacjach Orlen w całym kraju były bardzo korzystne ceny paliwa, choć te na rynku hurtowym rosły w zasadzie w całej Europie. To zjawisko postanowił na antenie TVN24 skomentować właśnie profesor Przemysław Litwiniuk. Stwierdził wówczas, że jest ono nierynkowe, a paliwo tuż po wyborach podrożeje.
Szacujemy, że po wyborach paliwo podrożeje w listopadzie o co najmniej 10 procent, a w grudniu o kolejne 9 procent – tłumaczył profesor Litwiniuk
Taka wypowiedź nie spodobała się NBP. Na oficjalnym koncie instytucji na platformie X.com pojawiło się sprostowanie słów członka RPP. Podkreślono w nim, że profesor Litwiniuk przekroczył swoje kompetencje i swoimi słowami włączył się w kampanię wyborczą.
W związku ze skandaliczną, zaskakującą, nieautoryzowaną przez RPP wypowiedzią pana Przemysława Litwiniuka, NBP informuje, że jest ona całkowicie zmyślona i nieprawdziwa. NBP nie jest od prognozowania cen paliw. W ciągu 10 dni cena baryłki ropy potrafi się ostatnio zmienić od minimum do maximum tzn. od 82$ do 95$. Zmienny i niemożliwy do dokładnego przewidzenia jest też kurs polskiego złotego. Pan Litwiniuk, wbrew podstawowym zasadom, brutalnie wziął udział w kampanii wyborczej – napisano w już usuniętym poście NBP
Czytaj także: Te słowa Glapińskiego nie pozostawiają złudzeń. Wiadomo co z obniżkami stóp procentowych
Sprawa trafiła do sądu
Czas pokazał, że profesor Litwiniuk miał rację co do zjawiska. Ceny paliw skoczyły niedługo po wyborach z 15 października. Członek RPP postanowił więc wystosować do sądu pozew wymierzony w NBP. Jak się okazało, sprawa zakończyła się zawarciem ugody, której elementem są właśnie opublikowane wczoraj wieczorem przeprosiny. Tak swoją decyzję skomentował profesor Litwiniuk na łamach money.pl:
Reputacja i wiarygodność polskiego banku centralnego jest jednym z głównych filarów, na których opiera się zaufanie do polskiego pieniądza. Dlatego musiałem odpowiednio zareagować na niewpisujący się w ten standard komunikat NBP, ale również na późniejszym etapie czułem się w obowiązku nie eskalować sporu sądowego w warunkach zaistniałej po stronie reprezentantów banku refleksji i woli publicznego odnotowania niestosowności tych wpisów w portalach społecznościowych. Przeprosiny przyjąłem. Sprawę uważam za zamkniętą.
Czytaj także: Inflacja w celu jednak na koniec 2026. Szef NBP: “Jesteśmy optymistami, tempo wzrostu płac będzie maleć”
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję