Wiele amerykańskich firm w wyniku ceł jest narażonych na rosnące koszty eksportu, ponieważ ich produkcja jest rozlokowana głównie w krajach, które Trump obciążył najbardziej dotkliwymi taryfami: Chinach (54%), Kambodży (49%), Wietnamie (46%) i Bangladeszu (37%). Reuters przewiduje, że poza podwyżkami cen, producenci mogą zdecydować się też na znaczne ograniczenie swoich inwestycji.
Trump pogrzebie Nike?
Po ogłoszeniu nowych ceł w trudnej sytuacji znalazły się notowania firmy Nike. Sprzedaż amerykańskiego giganta od dłuższego czasu znajduje się w odwrocie. Spółka notuje najgorsze wyniki sprzedaży od 2020 roku, a nowe taryfy mogą być w jego przypadku gwoździem do trumny.
W trakcie ostatniej sesji akcje Nike potaniały o 14,4%. Licząc od dnia inaugurującego kadencję Trumpa (21 stycznia 2025 roku) ich kurs spadł o prawie 26%.

Źródło: TradingView
Produkcja Nike zlokalizowana jest głównie w Chinach i Wietnamie, co naraża firmę na dalsze reperkusje. Zrównoważenie wpływu ceł na jej finanse wymaga podniesienia cen oferowanych produktów o 10-12% - przekonują analitycy UBS. Próba tak głębokiego sięgnięcia do kieszeni klientów może zakończyć się kolejnymi spadkami sprzedaży.
Czytaj także: Just pay it. Cła dobiją koncerny odzieżowe. Trwa liczenie ofiar
Inni też wpadli w sidła Trumpa
Oczywiście Nike nie jest jedyną amerykańską firmą z branży tekstylnej, której cła narobiły poważnych problemów. Akcje producenta obuwia Skechers w czwartek zanotowały przecenę o 17%. Jednocześnie, w porównaniu do sytuacji z końca stycznia 2025 roku, ich cena spadła o prawie 30 USD. Skechers, podobnie jak Nike, produkuje głównie w Chinach i Wietnamie.

Źródło: TradingView
W tym samym ujęciu jeszcze gorzej prezentuje się aktualna kondycja kanadyjskiego producenta odzieży Lululemon, który wchodzi w skład indeksu Nasdaq. Akcje firmy jeszcze 30 stycznia były wyceniane na ponad 422 USD. Po czwartkowym spadku kursu o 9,58%, cena zatrzymała się na poziomie 255,65 USD.

Źródło: TradingView
Od dnia inauguracji Trumpa ponad dwukrotną stratę zaliczyła z kolei spółka Deckers, właściciel takich marek jak UGG czy Hoka. Aktualnie za jej akcje trzeba zapłacić 100,88 USD wobec ponad 220 USD w ostatnim tygodniu stycznia. Deckers aż 60% produkcji znajduje się w Wietnamie, a 20% w Chinach.

Źródło: TradingView
Czytaj także: Pierwsze ofiary ceł Trumpa. Wielki koncern zamyka fabryki
Giganci z problemami
Poza firmami odzieżowymi, dla których najgorsze okazały się ostatnie dni, kadencja Trumpa bardzo źle wpływa na sytuację największych amerykańskich firm. W tym przypadku na czele stawki niezmiennie znajduje się Tesla, której akcje od „dnia wyzwolenia Ameryki” potaniały o prawie 5,5%, do 267,28 USD, a od 21 stycznia - o prawie 37%.

Źródło: TradingView
Ponad 30% stratę w tym samym okresie zanotowała też Nvidia, której akcje obecnie kosztują 101,80 USD wobec ponad 147 USD w końcówce stycznia. Nieco mniejsze straty poniósł z kolei. Zbliżone straty poniósł Alphabet (Google), którego akcje od początku kadencji straciły na wartości ponad 25%. Na początku lutego trzeba było zapłacić za nie ponad 206 USD, a obecna cena to 150,72 USD.

Źródło: TradingView
Spadek o niecałe 20% w trakcie prezydentury Trumpa zaliczyła cena akcju Apple. Obecnie kosztują 203,19 USD wobec prawie 250 USD w szczytowym momencie podczas drugiej kadencji amerykańskiego prezydenta. Reuters podaje jednak, że najgorszy czas dla Apple dopiero nadejdzie, bo produkcja firmy zlokalizowana jest przede wszystkim Chinach. Nowe cła wpłyną więc na ceny oferowanych produktów - iPhone’y mogą podrożeć o 30-40% - podaje agencja.

Źródło: TradingView
Na duże problemy w związku z cłami szykuje się również Mattel, amerykański producent zabawek. Firma już w połowie marca poinformowała o zlikwidowaniu 35% pozaprodukcyjnych etatów oraz ograniczeniu liczby oferowanych produktów w takim samym wymiarze. To jednak nie pomogło w poprawie notowań, które od połowy lutego spadły o ponad 25%, a bezpośrednio po ogłoszeniu ceł - o ponad 16%.

Źródło: TradingView
Największym problemem firmy jest fakt, że aż 40% jej produkcji pochodzi z Chin, a około 10% z Meksyku, który również został obciążony wysokimi cłami. Jak podaje Reuters, Mattel planuje zamknięcie jednej fabryki w Chinach oraz ograniczenie produkcji w tym kraju do poziomu 25%.
Czytaj także: Dolar najtańszy od 4 lat! Waluta pali się na naszych oczach
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję